Książki – jesteśmy tym wszystkim, co czytamy

Lipiec 4, 2018

Bez wątpienia jesteśmy tym, co jemy, ale poza tym tworzą nas również wszystkie książki, które czytamy. Ludzie składają się ze wszystkiego, co przeszli w życiu, oraz z każdej historii, którą przeczytali, jej bohaterów, bitew, majestatycznych wszechświatów.

Jorge Luis Borges powiedział, że raj byłby czymś w rodzaju nieskończonej biblioteki. To idylliczny obraz, z którym zgodzą się wszyscy, którzy codziennie ćwiczą zdrową sztukę czytania. Książki karmią nas i pozwalają iść do przodu, aby się uczyć i z kolei być wolniejszym.

„Prawdziwym uniwersytetem w dzisiejszych czasach jest kolekcja książek.”

-Thomas Carlyle-

Twierdzenie, że ludzie są każda książka, którą przeczytali, nie jest przesadą. W tej części naszego umysłu, w której przechowujemy wspomnienia z dzieciństwa, znajdujemy również te książki, które w jakiś sposób narysowały linię w naszym życiu między tym, co było wcześniej, a tym, co działo się później.

Rzadko będziemy doświadczać takiego nasilenia, radości i przyjemności, jak podczas czytania jakiejkolwiek książki.

Dziewczyna czyta książkę w chmurach

To wczesne wtargnięcie w świat fantazji, las tajemnic i morze przygód jest zakorzenione w najgłębszych zakamarkach naszego mózgu słowo po słowie, obrazek po obrazku. Książki w dużej mierze określają, kim jesteśmy w chwili obecnej.

Dlatego też duża część nas składa się z rzeczy, których, być może, nigdy nie widzieliśmy na własne oczy, lecz raczej odczuwamy je w naszych sercach. Są to podróże, w które udajemy się w naszych umysłach.

Książki w Twoim mózgu

Badanie opublikowane w Journal of Business Administration potwierdziło pewne informacje, które każdy z nas bierze za pewnik, ale niestety nie zawsze tak jest.

Studenci, czytający książki od dzieciństwa, wykazują znacznie lepsze wyniki w myśleniu krytycznym, kreatywności, refleksji, metapoznaniu i wypowiedzi pisemnej. Jednak dzisiaj widzimy, że młodzi dalej czytają, lecz nie czytają „ze zrozumieniem”.

„Czytanie ze zrozumieniem” definiowane jest jako delikatny, powolny proces, dzięki któremu całkowicie zanurzamy się w tym, co czytamy – bez pośpiechu, bez presji zewnętrznej.

Jest to wyjątkowa umiejętność „stania się jedną całością” z książką poprzez uchwycenie bogactwa tekstu. Stan, w którym dekodowanie słów robi coś dla nas na poziomie zmysłowym i emocjonalnym.

Poprzez głębokie czytanie książki łapiemy również każdy szczegół tekstu. Cieszymy się z narracji i umiejętności pisarza. Jednak jest tu najciekawsza część.

Eksperci wyjaśniają, że ten rodzaj czytania uruchamia niesamowity proces w naszym mózgu: on zaczyna się synchronizować. Ośrodki mózgu związane z mową, wzrokiem i słyszeniem zostają zsynchronizowane w trakcie czytanie ze zrozumieniem.

Dziewczyna w środku książki

  • Ośrodek Broki, który jest odpowiedzialny za postrzeganie rytmu i składni, jest intensywnie wykorzystywany.
  • Ośrodek Wernickiego również się uruchamia, co jest związane z naszym postrzeganiem słów i ich znaczeniem.
  • Zakręt kątowy, który odpowiada za regulację percepcji i użycie języka, również doświadcza większej wzajemnej łączności.

Wszystkie te procesy i wiele innych wywołują odczucia i emocje, które pozostawiają trwały ślad w naszym mózgu.

Książki w świecie rozproszonych umysłów

Według ciekawego artykułu opublikowanego w The New York Times, sprzedaż książek dla dorosłych spadła o 10,3% w ciągu ostatniego roku. Tymczasem sprzedaż książek dla dzieci spadła o 2,1%.

Z kolei sprzedaż książek elektronicznych spadła znacznie bardziej, prawie o 21,8%. Jednak sprzedaż cyfrowych książek audio wzrosła o 35,3% i ku naszemu zaskoczeniu ta liczba nadal rośnie.

„Otwarta książka to mówiący umysł; zamknięty, oczekujący przyjaciel; zapomniana, przebaczająca dusza; zniszczone, płaczące serce.”

-przysłowie Hindu-

Dziewczyna w bibliotece

Dla psychologów powodem tego zjawiska jest fakt, że wolimy słuchać książkę, czytaną przez kogoś, niż robić to samemu. Nasze umysły są rozproszone; musimy robić wiele rzeczy naraz. Sprawdź swój telefon komórkowy, zaktualizuj media społecznościowe, wypij kawę, obejrzyj telewizję, przeczytaj e-maile…

Z kolei, jest jeszcze jeden drobny szczegół, o którym niedawno wspomniał Stephen King: ludzie stracili przyjemność z przewracania stron książki.

Teraz po prostu wkładamy ją do naszych uszu, aby nasze ręce mogły swobodnie korzystać z naszego telefonu komórkowego. Zapewne dlatego napisał swoją powieść „Komórka”.

Wszystko to powoduje sytuację, że ​​w ostatnich miesiącach sprzedaż książek audio znacznie wzrosła, gdyż idealnie sprawdzają się przy wielozadaniowości. Możesz po prostu włożyć słuchawki do uszu i mieć wolne oczy i ręce na wykonywanie innych zadań. To na pozór „doskonałe”, lecz niestety bardzo smutne.

Tracimy przyjemność z głębokiego czytania, a niektóre z naszych dzieci pozbawione będą przyjemności zanurzenia się w fizycznej książce w sposób tradycyjny: przewracając strony, jedna po drugiej, w dużej, zakurzonej bibliotece lub w intymnym świetle pod kołdrą.