Inteligencja emocjonalna nie uszczęśliwia, ale poprawia jakość życia

25 października, 2020
Szczęście przychodzi i odchodzi. Inteligencja emocjonalna daje nam narzędzia, by przetrwać wzloty i upadki. Grunt to czuć się dobrze ze sobą.

Inteligencja emocjonalna nie uszczęśliwianie chroni przed przeciwnościami losu ani zmartwieniami. Czasami sprzedaje nam się teorię, że kompetencja ta zapewni nam sukces zawodowy i osobisty oraz życie, o jakim marzymy. To jednak tylko puste slogany.

Daniel Goleman opisał to w latach 90. w swojej słynnej książce Inteligencja Emocjonalna: wymiar ten ma tylko jeden cel, a mianowicie inteligentne korzystanie z emocji. To klucz do rozwinięcia się w relacjach z innymi i opanowania regulacji naszego zachowania przy świadomości własnych potrzeb.

Taki jest jej cel i prawdziwa magia. W rzeczywistości bowiem nie powinniśmy aspirować do absolutnego szczęścia, wiecznej radości i permanentnej satysfakcji. Nasz świat jest zbyt złożony, niepewny i zmienny, by szczytowy punkt miał szansę trwać.

Powinniśmy dążyć do tego, by czuć się dobrze ze sobą, mieć zasoby psychiczne pozwalające na pokonanie trudności. Relacje międzyludzkie są skomplikowane i nierzadko niosą cierpienie. Inteligencja emocjonalna pozwala jednak lepiej sobie w nich radzić.

Dowiedzmy się więcej na ten temat.

Mózg i serce

Inteligencja emocjonalna nie czyni szczęśliwym, ale przydaje kompetencji

Brak inteligencji emocjonalnej występuje powszechnie. Brakuje jej ludziom, którzy nie umieją słuchać, szanować innych czy wyrażać swojego zdania jasno. Jej niedostatek spotyka się nierzadko w pracy, ze strony przełożonych narzucających agresywną atmosferę, nie dbając o stan emocjonalny pracowników.

Brak inteligencji emocjonalnej występuje u rodziców, którzy nie potrafią wpoić jej dzieciom. Umniejszają ich emocje klasycznym “nie płacz, to tylko drobiazg” czy “już pora wyrosnąć z takich humorów, więc poczekaj aż ci przejdzie”. 

Wpajanie inteligencji emocjonalnej polega na uświadamianiu, że za każdym zachowaniem stoją emocje. Celem każdego wychowawcy powinno być rozwijanie emocjonalności i samoświadomości dzieci. Jednak od dekad przyglądamy się czemu innemu i chociaż na poziomie szkół obserwuje się pewien postęp, wciąż pozostawia on wiele do życzenia.

Wyjaśnijmy więc kilka kwestii.

To nie dar, a cecha do wypracowania

Inteligencja tego typu nie czyni szczęśliwym, nie pomaga w pracy ani nie prowadzi nas na pozycję lidera. Nie mówimy tu o darze, który ma moc katapultowania nas ku sukcesowi. Chodzi o cechę stanowiącą bazę skutecznego radzenia sobie w świecie.

Rozumieć, korzystać, regulować i zarządzać emocjami oznacza też lepiej radzić sobie ze stresem.

Regulowanie uczuć, rozumienie ich znaczenia i empatia to klucz do porozumienia z innymi, harmonii w relacjach i pewności w interakcjach.

To wszystko cechy, narzędzia służące wspieraniu dobrego samopoczucia i zasoby na czas walki z problemami. Szczęście przychodzi i odchodzi. Potrzebujemy więc mechanizmów chroniącym nas przed trudnościami i umiejętności czerpania tego, co najlepsze ze spokojnych dni.

To wszystko pozwoli nam na samorealizację i zadowolenie z siebie niezależnie od okoliczności.

Kobieta na łące

Inteligencja emocjonalna to twoja baza

Inteligencja emocjonalna daje paliwo emocjonalne na drogę ku szczęściu. Dowodzi tego na przykład badanie przeprowadzone w 2007 roku na Uniwersytecie Oxford przez doktora Alexa Furnhama. Według niego, inteligencja emocjonalna to pierwszy krok ku zadowoleniu z siebie samego.

Szczęście to jednak wielowymiarowy obszar. Łączą się w nim aspekty takie jak nasze relacje uczuciowe i społeczne, realizacja celów, życie w zgodzie z własnymi wartościami, pozbawiona lęku codzienność itp.

Inteligencja emocjonalna nie jest odpowiedzią na wszystko, ale stanowi napęd i ułatwia osiągnięcie wielu z tych aspektów. Cecha ta nie jest jednak w stanie sprawić, że ominą nas straty, rozczarowania czy porażki…Nieszczęścia stanowią część życia i trzeba je przyjmować, pamiętając, że nie trwają wiecznie.

Inteligencja emocjonalna pomaga zarządzać wspomnianymi stanami i wchodzić na etap akceptacji faktu, że szczęście nie jest absolutne i radzić sobie lepiej z cierpieniem. Oto jej sekret.

  • Furnham, A., & Christoforou, I. (2007). Personality traits, emotional intelligence, and multiple happiness. North American Journal of Psychology9(3), 439–462.