Wysoka wydajność i depresja - jak się objawia?

31 Marzec, 2020
 

Wysoka wydajność związana z depresją charakteryzuje osoby, które odnoszą sukcesy w pracy, są aktywne i wydają się być szczęśliwe. Jednak za tą maską często kryje się dystymia utrzymywana od dłuższego czasu.

Wysoka wydajność związana z depresją nie jest widoczna gołym okiem. Ma twarz osoby, która odnosi sukcesy w pracy, uprawia sport, publikuje zdjęcia w sieciach społecznościowych witając wszystkich z uśmiechem. Jednak ta pozorna normalność maskuje rodzaj depresji, która może ciągnąć się przez lata z dość poważnymi konsekwencjami.

Istnieje bardzo powszechny obraz, który ma większość ludzi dotyczący depresji. Łatwo jest wyobrazić sobie kogoś leżącego w łóżku, z opuszczonymi roletami i niezdolnego do stawienia czoła życiowym wyzwaniom.

Niewielu jest w stanie pomyśleć, że nasz współpracownik, kasjerka w supermarkecie, a nawet nasza matka cierpi na pewien rodzaj depresji, który oznacza ciągłe cierpienie. O zamaskowanej bezradności.

Mężczyzna na schodach
Depresja o wysokiej funkcjonalności charakteryzuje osoby, które na pierwszy rzut oka wykazują normalną wydajność w dowolnym obszarze życia. Pracują, nawiązują relacje, uśmiechają się, komunikują… Jednak od dłuższego czasu odczuwają głęboki dyskomfort. To, co objawia się, na przykład, od razu po przebudzeniu.

Pierwsze godziny dnia są wypełnione niepokojem. Pojawia się dusząca presja, która zmusza nas do poradzenia sobie ze wszystkim. Myślimy: „muszę być doskonały, wydawać się normalny, spełniać wszystkie obowiązki”. Wcześniej czy później te sytuacje stają się chroniczne, dopóki nie doprowadzą do poważnej depresji.

«Naszym największym osiągnięciem nie jest nigdy nie upaść, ale wstać za każdym razem, gdy upadniemy».

-Konfucjusz-

Depresja i wysoka wydajność: jaki mają związek?

Depresja i wysoka wydajność opisuje tak zwaną kliniczną dystymię. Różni się jednak od bardziej klasycznej diagnozy: w tym przypadku nie objawia się brakiem energii. Dzieje się tak, ponieważ ci pacjenci wykazują wysokie poczucie perfekcjonizmu. Zatrzymanie się lub jakakolwiek niedokładność nie jest czymś, co mogą tolerować.

Dlatego osoba cierpiąca na dystymię może codziennie wstawać z łóżka i wypełniać swoje obowiązki. Co więcej, czasami widzimy odnoszących sukcesy specjalistów i wysoce kompetentnych ludzi, których nikt nie podejrzewałby o walkę z depresją.

Zmęczony lekarz
Depresja z wysoką wydajnością jest poważnym stanem. Czasami możemy spotkać przypadki, w których dana osoba popełniła samobójstwo, a jej środowisko nie ma pojęcia o przyczynie. Nikt nie może zrozumieć, jak ktoś, kto ma pozornie idealne życie zdecydował się je tak dramatyczne zakończyć.

Nie możemy też zapomnieć o innym ważnym aspekcie. Badania takie jak te przeprowadzone na University of Medicine na University of Pittsburgh (Stany Zjednoczone) wskazują, że dystymia dotyka prawie 6% populacji. Niewykrycie jej lub nieszukanie pomocy ekspertów może doprowadzić do poważnej depresji ze wszystkimi konsekwencjami.

Poznajmy zatem, jak objawia się depresja i związana z nią wysoka wydajność..

Trudności z odczuwaniem radości, entuzjazmu i motywacji

Osoba cierpiąca na tę chorobę psychiczną jest w stanie wyrażać pozytywne emocje. Wyrażenie ich nie jest jednak jednoznaczne z ich odczuwaniem. Ponieważ ten typ pacjenta nie jest w stanie poczuć radości, motywacji do osiągania celów, czerpania radości z hobby.

I to z pewnością generuje wyczerpującą ambiwalencję, ponieważ osoby chore chcą wyglądać normalnie, symulować wydajność, dobre samopoczucie i kompetencje.

Wysoka wydajność i bezlitosna samokrytyka

Mówiliśmy o tym wcześniej. Depresja z wysoką wydajnością charakteryzuje przede wszystkim ludzi bardzo wymagających od samych siebie. Są to perfekcjoniści, którzy nie wahają się krytykować samych siebie praktycznie za każdy błąd. Nie dają sobie pozwolenia na porażkę, zwątpienie ani porażkę.

Gdyby tego było mało przychodzi moment, kiedy ta samokrytyka przenosi się także na zewnątrz. W końcu zaczynają postrzegać całą swoją rzeczywistość jako środowisko pełne błędów, irytujących, denerwujących i nieważnych aspektów. Wszystko to dodatkowo zwiększa ich cierpienie.

Małe rzeczy stają się bardzo znaczące

Ktoś się spóźnia, metro jest bardzo zatłoczone, nasz partner o czymś zapomniał, dzieci rozrzuciły zabawki, nie ma ciepłej wody… Te małe rzeczy, z którymi powinniśmy potrafić sobie radzić, stają się wielką przeszkodą dla osoby z depresją o wysokiej wydajności. Pamiętajmy, że musi sobie z tym i ze swoją chorobą.

Mężczyzna z telewizorem - wysoka wydajność na pokaz
Dlatego istnieje dużo większe prawdopodobieństwo, że zareagują zbyt gwałtownie. Robią to w dużym stresie i zamiast okazywać przygnębienie lub bezczynność zaczynają szukać rozwiązań, by wyjść z problemowych sytuacji. I często udaje im się rozwiązać te problemy, ale koszt psychologiczny jest bardzo wysoki. Dopóki się nie wykończą.

Stosowanie strategii radzenia sobie (nieskuteczne)

Ciekawą rzeczą u tego rodzaju pacjentów jest to, że dystymia w ich przypadku ciągnie się przez lata. Pacjenci ci próbują poradzić sobie z nią na swój „sposób”. Są świadomi swojego dyskomfortu, udręki i nieszczęścia. Jednak zamiast poprosić o profesjonalną pomoc decydują się na stosowanie własnych strategii radzenia sobie z problemem.

Są to zasoby, które działają jak droga ucieczki. Są sposobem na ukrycie problemu, przesunięcia go. Dlatego decydują się na wielogodzinne oglądanie ulubionego serialu, intensywne uprawianie sportu, jedzenie, a nawet, w najbardziej ekstremalnych przypadkach, na spożywanie alkoholu lub narkotyków.

Podsumowując, ten rodzaj depresji charakteryzuje każdego, kto nie jest w stanie się zatrzymać. Kto nie jest w stanie się zatrzymać i uświadomić sobie, że potrzebuje pomocy psychologicznej. Potrzeba szybkiego rytmu życia, samodopasowania i bycie skutecznym często ukrywa poważny i niepokojący problem.  

Musimy zdać sobie sprawę, że jeśli zatrzymamy się na chwilę pojawi się prawdziwa rzeczywistość: że nie dajemy sobie rady z naszym życiem, z samym sobą. Z tą depresją, która od zbyt dawna kontroluje nasze życie. Dlatego zaciągnijmy hamulec i poprośmy o pomoc specjalistów. Dystymię można wyleczyć i zasługujemy, by czuć się lepiej i żyć w spokoju.

 
  • American Phychiatric Association. (2002). Trastornos del estado de ánimoDSM-IV-TR Manual diagnóstico y estadístico de los trastornos mentales (pp. 79–81). https://doi.org/10.1016/j.ejmech.2013.09.028
  • Spanemberg, L., y Juruena, MF (2004). Distimia: características históricas y nosológicas y su relación con transtorno mayor depresivo. Revista de Psiquiatria Do Rio Grande Do Sul , 26 (3), 300-311. https://doi.org/10.1590/s0101-81082004000300007