Tumushido, piękna i mądra ludowa baśń z Japonii

Marzec 3, 2019

Będąca tematem naszego dzisiejszego artykułu piękna orientalna opowieść zatytułowana Tumushido jest tak naprawdę podzielona na dwie części. Każda z nich prezentuje zupełnie inną lekcję życia.

Głównym bohaterem obu części opowieści jest Tumushido, niezwykle mądry starzec, który żył tysiące lat temu. Ten mistrz jest wciąż pamiętany do dzisiaj za wszystko, czego nauczał ludzi w swoim otoczeniu.

Pierwsza część opowieści mówi nam o tym, że w przeszłości, w jednej z odległych wiosek żył pewien samuraj. Był on jednym z najgroźniejszych wojowników, jakiego znali ludzie. Wszyscy go jednak kojarzyli także z innego powodu. Przede wszystkim znano go dlatego, że był on niesamowicie irytującym człowiekiem. Nie był w stanie tolerować ludzi, którzy mu się sprzeciwiają, albo też podważają jego zdanie. Po prostu ego tego samuraja było znacznie większe od jego faktycznych osiągnięć.

Ten mistrz władania kataną reagował zawsze z taką gwałtownością i zręcznością, że wszyscy się go po prostu bali. Gdy ktoś mu się sprzeciwiał, samuraj z reguły wyciągał swoją szablę z pochwy i machał nią przed oczami tego kogoś tak, aby ta druga osoba poczuła się od razu zastraszona.

Pewnego razu ten nieustraszony wojownik wyruszył w podróż, w trakcie której przejeżdżał przez niewielką osadę. W tej wsi zobaczył, że wielu ludzi zmierzało w to samo miejsce, co pobudziło jego ciekawość i nakłoniło go do bliższego zainteresowania się tym wydarzeniem.

„Słowo w połowie należy do tego, kto je wypowiada, a w połowie do tego, kto słucha”. 

-Michelle de la Montaigne-

Mistrz Tumushido

Samuraj postanowił zatrzymać jednego z mężczyzn i zapytać go, co się dzieje. Człowiek ten odrzekł, że wszyscy zmierzają w stronę domu mistrza Tumushido. Samuraj poczuł się zdezorientowany usłyszawszy tę odpowiedź.

Mędrzec

„Kim jest mistrz Tumushido?” zapytał samuraj. Mężczyzna był zszokowany słysząc te słowa. Nie mógł uwierzyć, że przybysz nie wiedział, kim jest mistrz Tumushido. Odrzekł natychmiast „On jest najmądrzejszym ze wszystkich mistrzów. Każdego popołudnia dzieli się z nami swoją mądrością. Każda osoba we wsi przybywa do jego domu, aby go zobaczyć i wysłuchać. ”

Samuraj był bardzo ciekaw tego zjawiska i samej osoby, z którą wiązały się takie reakcje mieszkańców całej wioski. Nigdy nie słyszał o mistrzu Tumushido, ale potrafił określić bez cienia wątpliwości, że musi być to ktoś niezmiernie szanowany i poważany. Jego duma i arogancja zniknęły w oka mgnieniu. Samuraj nie mógł znieść myśli, że ktoś może być lepszy w czymkolwiek od niego.

Spotkanie z mistrzem

Samuraj nie mógł już dłużej czekać, pokusa poznania w końcu tak sławnego mistrza Tumushido i sprawdzenia, czy naprawdę zasłużył on na sławę była nie do odparcia. Zatem udał się do miejsca, w którym wszyscy mieszkańcy wioski się zgromadzili razem. Kiedy tam dotarł, mistrz Tumushido mówił właśnie, że słowa są najpotężniejszą siłą na Ziemi.

Samuraj zakrzyknął: „Jesteś bezdennie głupi! Największą siłą na Ziemi jest szabla, ty nieświadomy niczego człowieku! „. Słysząc te słowa mistrz Tumushido wstał z miejsca i rzekł:” Jak śmiesz tak do mnie się zwracać! Jesteś pełen ignorancji i braku zrozumienia dla rzeczywistej potęgi!”.

Japońska legenda

Po wysłuchaniu tych karcących słów samuraj wpadł w istny szał. Podszedł do mistrza Tumushido ze swoją szablą i zagroził mu, że go skróci o głowę. Tumushido zaczął wtedy błagać o życie. Powiedział samurajowi: „Nie zabijaj mnie, odważny samuraju. Przepraszam, że Cię uraziłem. Odkryłem właśnie w tym momencie, że Twoja szabla jest najpotężniejszą rzeczą na Ziemi.”. Takie zachowanie mistrza Tumushido uspokoiło gniew samuraja. Po chwili, gdy już ochłonął, wypowiedział w stronę mistrza następujące słowa: „Wybaczam Ci. Jesteś dobrym człowiekiem. ”

Pierwsza z ważnych lekcji życiowych płynących z tej opowieści

W konsekwencji tej całej sytuacji mistrz Tumushido wrócił na swoje miejsce i powiedział następnie: „To jednak słowa stanowią najpotężniejszą siłę na świecie. Czy dostrzegłeś, jak Cię za ich pomocą zdominowałem? Chciałem, żebyś mnie zaatakował, więc to zrobiłeś. Potem zażyczyłem sobie, żebyś się uspokoił, więc to właśnie zrobiłeś. Dokładnie tak, jak chciałem”.

Drugi samuraj wkracza na scenę

Kiedy drugi samuraj usłyszał tę historię, poczuł naprawdę głęboką ciekawość. Chciał spotkać tego mądrego człowieka i pokazać mu, że nie będzie on w stanie go zdominować jedynie słowami. Udał się więc do tej samej wioski, przekonany o tym, że może udowodnić, że przekonania mistrza Tumushido były fałszywe.

Kiedy dotarł do swojego celu, mistrz Tumushido stał właśnie pośrodku wielkiego placu. Rozmawiał z grupą ludzi, którzy uważnie go słuchali. Drugi samuraj przebił się przez otaczający mistrza tłum gapiów. Kiedy nikt się tego nie spodziewał, krzyknął w stronę mistrza: „Rzucam Ci wyzwanie, stary oszuście! Jeśli jesteś tak mądry i potężny, pokaż mi, że będziesz w stanie ze mną walczyć i pokonać mnie!”. Mistrz wpatrywał się w niego przez chwilę i następnie skinął głową na znak, że przyjmuje wyzwanie.

Widzowie szybko utworzyli krąg wokół samuraja i mistrza Tumushido. Mistrz zamknął oczy i usiadł na ziemi w pokorny i pokojowy sposób. Wojownik myślał, że go zastraszył i postanowił go dodatkowo sprowokować. Zaczął na niego krzyczeć, wyrzucając z siebie w jego stronę każdą zniewagę, jaką tylko znał. Ale Tumushido nie zareagował na żadną z nich. Wojownik kontynuował swoje obelgi przez wiele kolejnych godzin. W końcu zdecydował się zakończyć to przedstawienie. Ale zanim to zrobił, ogłosił publicznie, że Tumushido okazał się po prostu zwykłym oszustem.

Druga z ważnych lekcji życiowych płynących z tej opowieści

Po odejściu drugiego samuraja publiczność poczuła się zdziwiona. Wszyscy zaczęli się przekrzykiwać zadając mistrzowi pytanie: „Dlaczego pozwoliłeś mu mówić w ten sposób do siebie i dałeś się tak nieustannie obrażać?”. Mistrz Tumushido odpowiedział wtedy „Jeśli ktoś daje Ci prezent, a Ty go nie przyjmujesz, do kogo należy ten podarunek?„. Młody człowiek, który zadał pierwotne pytanie po chwili namysłu odpowiedział: „Do osoby, która chciała go dać”.

Następnie mistrz zaczął udzielać dokładniejszych wyjaśnień: „Ta sama zasady dotyczy złości, obelg i nienawiści. Kiedy ich nie akceptujesz, nadal należą one do osoby, która je pierwotnie wypowiedziała.”