Taniec leśnych duchów: piękna japońska przypowieść

Październik 24, 2019

Ta japońska przypowieść mówi, że w odległym miejscu, dwóch mężczyzn urodziło się tego samego dnia o tej samej godzinie. Oboje pochodzili z bardzo skromnych rodzin. Ku zaskoczeniu wszystkich, przybyli na świat z taką samą deformacją fizyczną: oboje mieli duże guzy na czołach.

Ta stara japońska przypowieść mówi, że Tse, jeden z dwóch mężczyzn, miał bardzo arogancką rodzinę. Uważali, że są lepsi od innych i lubili rywalizować o uwagę innych. Z drugiej strony Yung, drugi mężczyzna, miał pokorną i spokojną rodzinę. Wszyscy członkowie jego rodziny byli dla siebie mili i dobrzy.

„Najlepsi lekarze na świecie to Doktor Dieta, Doktor Cichy i Doktor Szczęśliwy”.

Jonathan Swift

W wyniku swojej arogancji, rodzina Tse była głęboko zawstydzona, gdy zobaczyli, że ich najnowszy członek ma wadę fizyczną. Nie mogli uwierzyć, że ktoś z ich rodziny urodził się z tak nieestetycznym guzem na twarzy. Próbowali to usunąć, ale ich próby były bezużyteczne.

Tymczasem rodzina Yunga zachowywała się zupełnie inaczej. Wierzyli, że dziecko potrzebuje więcej miłości niż inni. Wychowywali go z delikatnością i miłością. Nauczyli go, że ma swoją wartość i że nie powinien się wstydzić z powodu swojego guza.

Japońska przypowieść ma swój ciąg dalszy: ci dwaj chłopcy dorośli…

Tse dorastał czując się bardzo pechowo. Jego rodzina wstydziła się go i starali się go jak najbardziej ukryć. Zakrywali jego czoło czapkami. Z czasem Tse stał się gorzką i nieszczęśliwą osobą.

Mężczyzna pod drzewem

Z drugiej strony Yung dorastał jako normalne dziecko. Inne dzieci śmiały się z jego guza, ale on o to nie dbał. Nauczył się nawet jak śmiać się z siebie i śmiać się z innymi. Z czasem reszta dzieci przestała widzieć fizyczną wadę Yunga i skupiła się na jego poczuciu humoru oraz na tym, że był takim dobrym przyjacielem.

Yung stał się radosnym i ciekawskim młodzieńcem. Był także odważny i śmiały. Z drugiej strony, Tse nienawidził innych ludzi. Czuł się zgorzkniały i nie rozumiał, dlaczego miał taki pech.

Duchy leśne

Pewnego dnia Yung poszedł do lasu i zanim się zorientował, zapadła noc. Postanowił tam zostać i odpocząć. Było już późno, kiedy zaczął słyszeć dźwięki zabawy. Ostrożnie podszedł do ogniska i zobaczył co dzieje się w zaroślach. Tam zobaczył grupę fantastycznych istot tańczących wokół ognia. Zauważył, że wyglądają dziwnie. Była to grupa duchów.

Yung bał się, ale święto wydawało się takie zabawne, że nie mógł się oprzeć. Podszedł bliżej i tuż przed zaskoczonymi spojrzeniami duchów zaczął tańczyć. Według tej japońskiej przypowieści, duchy były zadowolone z entuzjazmu Yunga. Tańczyli z nim aż wschodziło słońce. Noc spędzili śmiejąc się i bawiąc u jego boku.

Orientalny las

Kiedy nadszedł czas pożegnania Yunga, duchy nie chciały żeby poszedł. Dlatego wyjęli jego guz z czoła. Zatrzymali go i powiedzieli: „Zatrzymamy Twojego guza, żebyś przyszedł ponownie i zatańczył z nami”. Nie wiedzieli, że Yung z ulgą pozbył się tej wypukłości. Tak naprawdę nie był zainteresowany powrotem do guza, którego mu zabrali.

Japońska przypowieść: Interesujące zakończenie

Yung wrócił do wioski bez guza i wszyscy byli zszokowani. Opowiedział im o niezwykłych wydarzeniach, których doświadczył i nikt mu nie uwierzył. Potem Tse poprosił Yunga, by pożyczył mu swoje ubrania, żeby mógł udawać, że jest nim. Pójdzie zobaczyć duchy, aby usunąć tego uciążliwego guza z czoła.

Poszedł do lasu i wcześnie rano usłyszał duchy. Yung podszedł do nich. Był jednak bardzo chętny, by duchy usunęły guza. Nic innego nie miało dla niego znaczenia. Dlatego nie tańczył i nie brał udziału w uroczystościach. Duchy próbowały włączyć go do celebracji, ale za każdym razem wycofywał się, był zły i rozdrażniony.

Rzeka - orientalny obraz

Kiedy słońce miało nadejść, jeden z duchów podszedł do niego i położył drugiego guza na czole. Powiedział: „Weź swojego guza. Nadszedł czas, abyś poszedł… i nie zawracaj sobie głowy wracaniem tu”. W ten sposób, zgodnie ze starą japońską przypowieścią, Tse wrócił do wioski z dwoma guzami. Odtąd wszyscy dowiedzieli się, że radość i hojność przyciągają cudowne szczęście. Z drugiej strony gniew i egoizm przynoszą jedynie pecha i samotność.