Dr Suzanne O’Sullivan: „Wiele chorób ma swój początek w mózgu”

24 stycznia, 2020

Kiedy mówimy, że „wiele chorób ma swój początek w mózgu” odnosimy się do faktu, że wiele chorób organicznych ma swoje źródło w nierozwiązanych problemach psychicznych. Tak właśnie uważała Dr Suzanne O’Sullivan.

Dr Suzanne O’Sullivan jest znanym neurologiem, autorem książki „Wszystko jest w twojej głowie”. W tej książce wielokrotnie powtarza: „Wiele chorób ma swój początek w mózgu”. Odnosi się do nieznanego świata chorób psychosomatycznych.

Choroby psychosomatyczne znane są już od dawna, ale nawet w XXI wieku wciąż budzą wiele wątpliwości i prowadzą do wielu nieporozumień. Wiele osób uważa je za symulowane. Nie zdają sobie one sprawy z tego, że, jak zauważa dr O’Sullivan, „mózg może wywoływać wiele chorób”.

Choroby psychosomatyczne nie są fałszywymi chorobami. Problem polega na tym, że ich objawy są wywoływane przez nas umysł.

Plecy kobiety
Dlatego psychosomatyczny ból nóg jest całkowicie realny. Jednak w tym przypadku problem tak naprawdę nie leży w nogach. Ten problem sprawia, że dana osoba cierpi tak, jakby doszło do uszkodzenia kończyny. Jednak nie istnieje żadna fizyczna podstawa bólu, a jedynie stan psychiczny. Stąd stwierdzenie, że mózg może przyczyniać się do powstania wielu chorób.

“Spośród dziewięćdziesięciu chorób pięćdziesiąt jest spowodowanych winą, a czterdzieści ignorancją”.

-Paolo Mantegazza-

Aspekt psychosomatyczny według O’Sullivan

O’Sullivan przypomina, że ​​każda emocja prowadzi do zmian fizycznych. Przykładem jest to, co czujemy w obecności ukochanej osoby: „motyle w brzuchu”. Jest to odczucie fizyczne powstałe z powodu odczuwanych uczuć i emocji. To samo dzieje się, gdy na przykład występujemy publicznie. Serce bije mocniej, a nogi zaczynają drżeć.

W tych przykładach nikt nie kwestionuje związku między emocjami a ich fizycznymi objawami. Jednak gdy mowa o chorobie psychosomatycznej zaczynają się problemy. Wiele osób uważa, że ​​strach może powodować drżenie nóg, ale nie chcą uznać, że ​​ten sam strach w pewnych okolicznościach może powodować poważniejsze problemy.

Jest to sprzeczność, w którą popada również wielu lekarzy. Istnieje zakorzeniona tradycja, która oddziela umysł od ciała i uznaje zjawisk związane z umysłem za „fikcje”, a zjawiska fizyczne za „prawdziwe”. Gdyby te dwa obszary naprawdę były rozdzielone, nie czulibyśmy „motyli w brzuchu” ani dreszczy w sytuacjach dużego obciążenia emocjonalnego.

„Wiele chorób ma swój początek w mózgu”

Również dla samej Suzanne O’Sullivan zaskoczeniem było to, że tak wiele chorób ma swój początek w mózgu. Na początku swojej praktyki medycznej jako neurolog przyjmowała pacjentów z ciężkimi objawami.

Na przykład u wielu pacjentów pojawiały się napady padaczkowe. Jednak po wielu badaniach odkrywała, że nie pojawiał się żaden neurologiczny wzorzec, który mógłby je wyjaśnić.

Mózg jako obiekt badań dr O'Sullivan
Wiele razy zastanawiała się, czy ci pacjenci udawali. Z czasem odkryła, że tak nie było. Ci ludzie cierpieli z powodu napadów padaczkowych i padaczki tak samo jak osoby, u których można było zidentyfikować przyczynę neurologiczną.

W ten sposób lekarka zrozumiała, że mózg jest przyczyną wielu chorób. Czasami przyczyna leży w umyśle, a nie w ciele.  Objawy choroby są w zasadzie takie same, różnią się jedynie pochodzeniem, a co za tym idzie zalecanym sposobem leczenia.

Ogólny problem

O’Sullivan mówi, że wielu jej pacjentów było rozczarowanych, a nawet zdenerwowanych, kiedy informowała ich, że ich problem był psychosomatyczny. Poprosili o powtórzenie badań lub zasięgali opinii u innych lekarzy. Chociaż powinna to być dla nich dobra wiadomość to tak nie było. W wielu przypadkach uważali, że choroba psychosomatyczna oznacza bycie szalonym.

Wydaje się, że jesteśmy znacznie gorzej przygotowani do rozpoznawania objawów emocjonalnych. Ale z kolei świetnie je kamuflujemy lub próbujemy zmienić. W ten sposób dyskomfort wielokrotnie powraca w postaci objawów fizycznych, które zwykle mają naturę psychosomatyczną.

Dlatego właśnie podczas diagnozy pacjent musi potwierdzić istnienie tego, co wcześniej zignorował. I wielu nie jest na to przygotowanych lub po prostu nie wierzy w związek umysłu i chorób.

Istnieje badanie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zgodnie z którym jedna na pięć osób ma co najmniej sześć objawów fizycznych, których nie można wytłumaczyć objawami organicznymi. Oznacza to, że mają problemy psychosomatyczne. Inne badanie wskazuje, że wśród hospitalizowanych pacjentów co najmniej 30% to przypadki chorób psychosomatycznych.

W wielu przypadkach problemem jest brak akceptacji diagnozy ze strony pacjenta. Często pacjenci obawiają się, że ​​istnieje przyczyna organiczna, która została przeoczona. Lub że personel medyczny chce uprościć leczenie zrzucając odpowiedzialność za chorobę na leki lub interwencje chirurgiczne.

To właśnie dwie główne przyczyny, które powodują odrzucenie diagnozy. Jest to poważny problem, ponieważ aktywna współpraca ze strony pacjenta jest konieczna, aby zaatakować prawdziwy problem i to, co wywołuje objawy choroby.

W każdym razie cierpienie jest prawdziwe. Naszym obowiązkiem jako społeczeństwa są dalsze badania, przy równoczesnym obaleniu mitów dotyczących problemów psychosomatycznych. I tak: „wiele chorób ma swój początek w mózgu”.

Bornhauser, N., & Csef, H. (2005). Nuevas enfermedades ¿del alma?: Reflexiones psicosomáticas a propósito de algunas analogías estructurales entre síndrome de fatiga crónica, fibromialgia y sensitividad química múltiple. Revista chilena de neuro-psiquiatría, 43(1), 41-50.