Neuroarchitektura – jak nasze otoczenie wpływa na mózg

Sierpień 12, 2019

Chociaż neuroarchitektura wydaje się być nową dziedziną, liczy sobie już prawie 70 lat. Jej celem jest stworzenie przestrzeni pełnej szczęścia, dobrego samopoczucia i produktywności. Innymi słowy, to projektowanie budynków redukujących poziom stresu i niepokoju.

W tej dziedzinie architekci i neurolodzy pracują wspólnie nad projektowaniem przestrzeni i budynków, skupiając się na optymalizacji warunków dla ludzi, którzy będą się tam znajdować.

Neuroarchitektura jest oparta na kilku elementach architektonicznych. Na przykład ocenia ona położenie okien, kąty ścian i mebli, kolory, tekstury, otwarte przestrzenie, dźwięki oraz wiele innych aspektów.

Czym jest neuroarchitektura?

Ta dyscyplina pomaga kreować budynki, które wpływałyby na funkcje mózgu. W związku z tym można powiedzieć, że ta dziedzina bierze początek od pierwszych budowli gotyckich. Jednak jako nauka jest znacznie młodsza. Właściwie można śmiało powiedzieć, że neuroarchitektura pojawiła się po raz pierwszy około 25 lat temu.

Most i widok na nowoczesny budynek

Neuroarchitektura to dziedzina zainteresowana tym, w ​​jaki sposób przestrzeń wokół nas wpływa na chemię mózgu oraz emocje, myśli i zachowania. Doktor Fred Gage, neurolog w Instytucie Salka, zainteresował się wpływem zmian środowiskowych na mózg. Skupia się na zrozumieniu, w jaki sposób mózg tłumaczy, analizuje i odbudowuje otaczającą go przestrzeń.

W ten sposób neuronauka dostarcza architektom cenne wskazówki na temat tworzenia i rozdzielenia przestrzeni. Niektóre otoczenia zmuszają nasz mózg do tworzenia mechanizmów, które produkują hormony niezbędne dla rozwoju pewnych emocji i doznań w ruchu.

Psychospołeczny wpływ architektury

Szacuje się, że ludzie spędzają ponad 90% czasu wewnątrz budynków. Skoro środowisko jest w stanie wpływać na mózg, tworzenie bardziej „ludzkich” i zdrowych budynków, promujących dobre samopoczucie, staje się niezwykle ważne.

Neuroarchitektura skupia się zarówno na aspektach estetycznych, jak i symbolicznych. Ta neuronauka może sporządzić „mapę” mózgu i zrozumieć, co go stymuluje i aktywuje. W związku z tym, neuroarchitektura zajmuje się pojęciami, takimi jak ilość i projekcja światła albo wysokość sufitu.

Wie, jak przyczynić się do kreatywności i produktywności. Tak samo brane są pod uwagę również elementy architektoniczne, które wywołują w mózgu efekt chęci wspólnego działania lub potrzebę prywatności.

Elementy, na jakich opiera się neuroarchitektura

Cóż, ludzkość już wie o kilku elementach architektonicznych wpływających na nasz stan psychiczny. Wiemy na przykład, że łatwo zauważalne lub spiczaste kąty sprzyjają przejawom stresu. Prostokątne przestrzenie sprawiają, że człowiek czuje się zamknięty. Kolejnym ważnym elementem jest oświetlenie. Słabe sztuczne światło zmusza mózg do cięższej pracy, co wpływa na naszą wydajność.

Twarz człowieka i miasto w tle

Wysokie sufity są odpowiednie dla działalności twórczej i artystycznej. Z drugiej strony niskie sufity pomagają się skupić i wykonywać rutynową pracę. Kolory z kolei mogą wpływać na nastrój, a tym samym na proces podejmowanie decyzji i nastawienie.

Na przykład zieleń redukuje tętno i łagodzi stres. Natomiast czerwień stymuluje procesy poznawcze oraz uwagę. Dlatego ten kolor jest bardzo pomocny przy zadaniach wymagających dużej koncentracji umysłowej.

Symbioza z naturą

W ciągu ostatnich lat neuroarchitektura zaczyna zdawać sobie sprawę ze znaczenie świeżego powietrza i natury dla właściwego funkcjonowania mózgu. Czynniki te są tak podstawowe, jak, na przykład, ładowanie baterii w urządzeniach elektronicznych. Natura zapewnia mózgowi możliwość odłączenia się i „naładowania”.

Gdy chodzi o odłączanie się, innym ważnym elementem jest kora słuchowa. Ten obszar mózgu zajmuje się tłumaczeniem wibracji dźwiękowych. Wiemy, iż, gdy człowiek uruchamia go muzyką, którą lubi, wytwarzane są dodatkowe ilości dopaminy – hormonu, który usprawnia koncentrację podczas pracy.