Mulholland Drive: labirynt świateł i cieni

28 grudnia, 2019

Mulholland Drive to film, który można pokochać, ale także nienawidzić. To film, który nie pozostawi Cię obojętnym. A także ten film, który pokazuje Ci coś nowego za każdym razem, gdy go oglądamy. Być może zamiast próbować go rozszyfrować, najlepiej dać się ponieść labiryntowi namiętności, snów i kłamstw.

Mulholland Drive (2001) to jeden z najbardziej znanych filmów twórcy Twin Peaks, Davida Lyncha. Podobnie jak praktycznie cała jego twórczość jest to film, który nie pozostawia nikogo obojętnym i nadal budzi podziw i zdziwienie.

Z czasem stał się jednym z najlepszych filmów obecnego stulecia, choć nie możemy tutaj mówić o jednogłośnej zgodzie.

Streszczenie może być nieco skomplikowane ze względu na strukturę samego filmu. Ale możemy powiedzieć, że wszystko zaczyna się, gdy młoda kobieta dwukrotnie umyka śmierci. Miała zostać zabita podczas jazdy samochodem, gdy paradoksalnie pojazd się rozbija pozwalając jej przeżyć.

W jej torbie są tylko pieniądze i mały niebieski klucz. Ale nic, co mogłoby dać jej jakąkolwiek wskazówkę dotyczącą jej tożsamości. Po wypadku traci pamięć i ukrywa się w domu, który do niej nie należy.

Z drugiej strony Betty jest początkującą aktorką, której ciotka oddała swój dom w Los Angeles. Po przybyciu do nowego domu znajduje w nim ranną młodą kobietę, która przyjmuje imię Rita.

Od tego momentu bohaterki zaczynają odkrywać, kim naprawdę jest Rita. Przyjrzymy się najbardziej ukrytym namiętnościom bohaterów i skończymy na niesamowitym pokazie. Od początkowego thrillera przechodzimy do rodzaju absolutnej ciemności i zejścia do piekła, zestawu pozorów i symboli, które spróbujemy rozszyfrować.

Mulholland Drive – to miał być serial!

Mulholland Drive miał być początkiem serialu, ale producenci byli tak zaskoczeni odcinkiem pilotażowym, że zostali wręcz zmuszeni do przekształcenia go w film fabularny.

Być może pomyłką jest próba zrozumienia go z liniowego punktu widzenia. Próba dojścia do ostatecznego wyjaśnienia i zrozumienia go jako całości, zamiast po prostu dać się ponieść emocjom i wrażeniom, które budzi jego oglądanie.

Dlaczego czujemy potrzebę, by wszystko zostało wyjaśnione? W tym artykule nie będziemy próbować wyjaśniać filmu, ale podchodzimy do niektórych z jego kluczowych momentów.

Czemu potrzebujemy wyjaśnienia?

Mulholland Drive to prawdziwy labirynt. Film, który odwołuje się do snów i który możemy odnieść do struktury naszych marzeń. Przez lata starano się znaleźć wyjaśnienie i chociaż wydaje się, że istnieją argumenty o większej wadze niż inne, to prawda jest taka, że ​​sam Lynch powiedział, że woli nie wyjaśniać fabuły.

W czasach, gdy jesteśmy przyzwyczajeni do nadmiaru informacji, obejrzenie filmu takiego jak Mulholland Drive może być miłą odmianą. Film, który pozwala widzowi odpowiedzieć na to, co właśnie ma przed oczami.

Sztuka nie zawsze musi być postrzegana jako coś, co można wytłumaczyć słowami. Ale czasami może angażować nas na innym poziomie i po prostu budzić w nas pewne emocje.

Pomyślmy przez chwilę o niektórych obrazach, a nawet muzyce lub poezji. Nie zawsze mają one jasny przekaz, ale nie jest to najważniejsze. Po prostu zachwycamy się nimi i dajmy się ponieść emocjom. Również kino może wywoływać tego rodzaju wrażenia i nie powinno ono być postrzegane wyłącznie jako czysta rozrywka.

Już sam fakt, że Mulholland Drive zmusza nas do zadawania sobie wielu pytań i wdania się w dyskusje z naszym otoczeniem jest świetną rozrywką.

Filmografia Lyncha zwykle nawiązuje do oniryzmu i w tym sensie możemy oglądać film w senny sposób. Kiedy śnimy obrazy i historie, które pojawiają się w naszym umyśle są rozdzielone i, podczas snu, wydają się mieć sens. Ale kiedy się budzimy, jeśli próbujemy wyjaśnić komuś, o czym śniliśmy, trudno nam to zrobić i nadać temu sens.

Mulholland Drive doskonale odpowiada logice snów i, podobnie jak we śnie, istnieje pewna swoboda interpretacyjna.

Mulholland Drive: iluzja

Ludzie, którzy pojawiają się w naszych snach to ludzie, których kiedyś spotkaliśmy na naszej drodze. Chociaż być może ich nie pamiętamy ani nie przypisujemy im ról, które mają w rzeczywistości.

Przestrzenie w snach mogą się znacznie różnić od rzeczywistości i możemy nawet wykonywać rzeczy nie do pomyślenia w realnym świecie. Tak więc, jeśli spróbujemy znaleźć podobieństwa między Mulholland Drive a snami znajdziemy teorię, która wydaje się idealnie pasować. Ponadto film jest pełen symboliki. Pojawia się nawet bardzo tajemnicze miejsce: Klub Ciszy.

Scena w Klubie Ciszy jest jedną z najbardziej hipnotycznych w filmie, a jednocześnie naznacza w nim przed i po. Jeśli do tej pory wydawało się, że oglądamy historię – lub kilka na raz – o mniej więcej liniowej strukturze po wejściu do klubu stajemy w obliczu czegoś, co wydaje się nowym filmem.

Dwie kobiety

To dziwne miejsce przypomina trochę Magiczny Teatr w Wilku Stepowym, hermetycznym dziele Hermanna Hessego. Miejsce spotkań, przez które nic już nie będzie takie samo i być może zawiera klucz do wytłumaczenia rzeczywistości głównego bohatera. W rzeczywistości w tej przestrzeni dominują niebieskie odcienie i wydają się wywoływać pewną dualność, którą wkrótce odkryjemy u głównego bohatera. Kolor niebieski odnosi się do umysłu, a także introspekcji. Tego koloru był klucz Rity, a teraz widzimy go również w przypadku pudełka, które trzyma Betty.

Tak więc klucz otworzy pudełko dając początek nowej rzeczywistości. Dalszemu ciągowi historii, które wydają się teraz do siebie pasować. Wszystko, co wcześniej zobaczyliśmy nabiera nowego znaczenia. Jesteśmy świadkami wyraźnego rozdwojenia osobowości i dzięki Klubowi Ciszy odkrywamy, że zostaliśmy oszukani. Wszystko, co zobaczyliśmy to była iluzja, fałsz. Podobnie jak sztuka, marzenia i jak sam film.

Mag klubu wydaje się przemawiać do bohaterów, ale także do nas jako widzów budząc nas z zadumy, w którą wprowadził nas Lynch.

Mulholland Drive: różne części filmu

Od pierwszej części i tajemniczego klucza przechodzimy do ciemniejszej drugiej części, której punkt zwrotny jest zarówno niepokojący, jak i odkrywczy. Od optymizmu młodej Betty, która wydaje się spełniać swoje marzenia przenosimy się do upadku i niestabilności Diane. Do dualizmu, który zdaje się targać bohaterką.

Pomimo wszystkich jego zalet i sukcesów wciąż znajdujemy krytyków, którym ten film w ogóle się nie podoba. Są też tacy, którzy twierdzą, że jest przereklamowany. I być może tak jest. Podkreślają świetną obsadę aktorską. To właśnie ten film zapoczątkował karierę Naomi Watts, którą widzimy tutaj w mistrzowskiej roli.

Nie możemy zaprzeczyć, że Mulholland Drive to prawdziwa łamigłówka, której ostateczne rozwiązanie jest dość subiektywne. Jest to prawdziwe ćwiczenie dla widza, który próbuje nawiązać dialog z filmem. Krótko mówiąc jest to zaproszenie dla naszego umysłu do rozwiązania tej iluzorycznej łamigłówki pełnej pasji i oszustwa.

«Nie ma zespołu, there is no band, il n’est pas d’orchestra».

-Mulholland Drive-