"Mogło być gorzej" - czy warto to powtarzać?

23 października, 2020
"Nie martw się, mogło być gorzej!" To powiedzenie często powtarzane osobom w trudnej sytuacji. Czy umniejszanie wagi ich przeżyć ma sens?

Wielu z nas się z tym spotkało. Dotyka nas utrata pracy, zerwanie czy rozczarowanie, a najbliższa osoba mówi nam: “nie martw się, mogło być gorzej”. To slogan, który często się słyszy. Czy jest sens go powtarzać?

Niezależnie od tego, czy ma to sens, czy nie, jedno jest pewne. Często porównujemy się do innych uznając ich za punkt odniesienia. Czasami świadomość, że komuś przytrafiła się jeszcze trudniejsza sytuacja daje pewien rodzaj ulgi. Tak jakby nasz zdesperowany umysł szukał punktu zaczepienia, by przekonać siebie samego, że nie jest jeszcze tak źle.

Choć to dziwne, psychologowie przestudiowali to zjawisko. To rodzaj strategii adaptacyjnej, do której często się uciekamy. Ma ona jednak swoje niuanse.

“Mogło być gorzej”, mogłoby padać

Wracamy z pracy do domu i psuje nam się samochód. Wychodzimy z niego, by wyjąć trójkąt ostrzegawczy, dzwonimy po lawetę i czekamy. Mogło być gorzej. Mogłoby do tego jeszcze padać. Pocieszamy się tym. Albo idziemy do lekarza i dowiadujemy się, że mamy cukrzycę. Doktor pociesza nas mówiąc: “to nic takiego, mogło być gorzej, są gorsze choroby”.

To dwie bardzo odmienne sytuacje. W pierwszej, myślenie o tym, że nasze położenie już się nie skomplikuje, daje nam ulgę. Jednak drugi przykład to często spotykane umniejszanie czyjegoś doświadczenia poprzez porównywanie go z innym.

Powtarzanie, że inni mają gorzej w niczym nam nie pomaga. W ten sposób ujmuje się tylko wagi naszym przeżyciom i generuje pewne wyrzuty sumienia w związku z brakiem empatii wobec bardziej cierpiących. Dlatego tego typu komentarze nie są ani logiczne, ani etyczne.

“Mogło być gorzej” – zdanie, które umniejsza doświadczenia innych

Ludzie zwykle nie potrafią zbyt dobrze pocieszać, wspierać i pomagać innym. Gdy przechodzimy przez trudny moment, nie powinniśmy oczekiwać, że inni pomogą nam poradzić sobie z problemem czy bólem. Chciejmy tylko zrozumienia i bliskości.

Mimo wszystko nie brak osób powtarzających niepotrzebne komentarze typu “mogło być gorzej”. Jeśli zdarzył nam się wypadek samochodowy, z którego wyszliśmy z bólem szyi, powtarzanie, że mogło się to skończyć poważniej, jedynie wzmaga strach przed prowadzeniem auta.

Jeśli zostaniemy zwolnieni z pracy, myślenie o gorszych okolicznościach też nam nie pomoże. Osoby komentujące w ten sposób umniejszają nasze emocje i przeżycia poprzez odwołania do sytuacji, których nie znamy, co nie może przynieść ulgi. To, że inni mają gorzej nie sprawia, że my mamy lepiej.

Smutny chłopak

Niebezpieczeństwo wiktymizacji

Badanie przeprowadzone przez naukowców Shelley Taylor i Joan Wood z uniwersytetu w Teksasie wykazało pewne interesujące wnioski. W naszej codzienności ciągle słyszymy, że “mogło być gorzej”. Najczęściej mówimy to sobie sami.

To strategia adaptacyjna, która jednak nie zawsze pomaga. Jeśli nasz sytuacja faktycznie jest bardzo trudna, w ten sposób tylko się wiktymizujemy. Skorzystajmy z przykładu. Wyobraźmy sobie nastolatka doświadczającego bullyingu w szkole.

Nastolatek pociesza się myśleniem, że mogło być gorzej – w końcu nie został nigdy zaatakowany fizycznie. Czuje ulgę, chociaż z nikim nie rozmawiał o problemie. Wcale nie zrobił dla siebie więc nic dobrego.

W ten sposób umniejszył jedynie swoje doświadczenie. Nie konfrontuje się z nim i ujmuje mu wagi, by uniknąć traumyTa mentalna technika powoduje wiktymizację, zamiast ją eliminować.

Podsumowując, komentarz “mogło być gorzej” rzadko pomaga. Nie powinno się umniejszać niczyjego doświadczenia, niezależnie od naszej opinii na jego temat.

Każde trudne położenie powinno być szanowane. Jeśli nie rozumiemy, że czyjaś sytuacja powoduje w nim cierpienie i strach, nie jesteśmy w stanie pomóc.

  • Taylor Shelley, Wood Joan (2002) It Could Be Worse: Selective Evaluation as a Response to Victimization. Journal os social issues. https://doi.org/10.1111/j.1540-4560.1983.tb00139.x