Dlaczego zakończenie toksycznej relacji jest takie trudne?

23 października, 2020
Zerwanie zawsze powoduje cierpienie. Zakończenie toksycznej relacji potrafi być jednak jeszcze gorsze. Dlaczego? Przyjrzyjmy się powodom.

Koniec związku, niezależnie czy z powodu separacji, czy śmierci, stanowi bolesne doświadczenie. Zakończenie toksycznej relacji bywa jeszcze bardziej skomplikowane, w związku z naturą takiego związku.

Gdy myślimy o toksycznych związkach do głowy jako pierwsze przychodzą nam relacje partnerskie. Jednak każda interakcja między ludźmi może przyjąć szkodliwą dynamikę. Zarówno koniec przyjaźni jak i śmierć członka bliskiej rodziny mogą spowodować komplikacje, szczególnie jeśli nie miało się zdrowej relacji.

Smutny mężczyzna

Dlaczego zakończenie toksycznej relacji tak boli?

Może wydawać się nielogiczne, że trudniej nam pożegnać się z osobami, które nas skrzywdziły niż z tymi, z którymi mieliśmy zdrową relację. Osoby cierpiące z powodu zakończenia toksycznego związku spotykają się często z niezrozumieniem i ocenianiem ze strony innych. By zrozumieć ten mechanizm, musimy wziąć pod uwagę pewne ważne aspekty.

Osobowość

Zasadniczo, osoby wchodzące w toksyczne relacje i trwające w nich mają do przepracowania pewne problemy emocjonalneZwykle występuje u nich nadmierny strach przed odrzuceniem i porzuceniem, niepewność, niezdecydowanie i zależność emocjonalna.

Związek przykrywa bowiem w pewien niezdrowy sposób wewnętrzne rany i powoduje skoncentrowanie uwagi na drugiej osobie. Po zakończeniu relacji trzeba znów skoncentrować się na własnym wnętrzu.

Lęk i ból wracają więc ze zdwojoną siłą, co prowadzi do nieznośnej emocjonalnie sytuacji. Nie zapominajmy, że w żałobie jesteśmy sami dla siebie głównym oparciem, a jeśli zostaliśmy zranieni do głębi, nie mamy stabilnej bazy.

Poczucie własnej wartości

Jednym z aspektów najmocniej cierpiących po zakończeniu toksycznego związku jest poczucie własnej wartości. Relacje powodujące dużo bólu podminowują samoocenę. Wartość, jaką dana osoba przypisuje sobie samej, zmniejsza się wskutek trwania w szkodliwym związku. Skutkuje to poczuciem słabości i bezradności.

Miłość własna jest konieczna, by dostrzec nadużycia i położyć im koniec. To ona przypomina nam, że jesteśmy wartościowi. To siła dająca impuls do sprzeciwiania się maltretowaniu, choćby konsekwencją była samotność.

W toksycznych związkach miłość własna zostaje zniszczona. Zraniona osoba nisko się ceni i zaczyna myśleć, że nie zasługuje na nic lepszego. Co więcej, zaufanie do siebie samego spada do takiego stopnia, że człowiek nie czuje się na siłach, by stawić czoła rozstaniu. Baza, jakiej potrzebuje, by powiedzieć “dość”, załamała się.

Załamana kobieta

Wewnętrzny spokój

Co więcej, w zdrowej relacji panuje równowaga. Każda ze stron spełnia swoją rolę, oferuje uczucie, bezpieczeństwo i zrozumienie. Dzięki temu łatwiej przywoływać pozytywne wspomnienia, gdy drogi partnerów się rozejdą.

Zakończenie toksycznej relacji natomiast budzi uczucia takie jak gniew, pretensje, złość czy rozczarowanieCzęsto wydaje się, że cały wysiłek i cierpienie powinny zostać zrekompensowane, a nawet oczekuje się, że druga strona zmieni się i nam zadośćuczyni. Zakończenie relacji kładzie kres tej nadziei, co wywołuje gniew.

Podczas żałoby zwykle pojawiają się destrukcyjne myśli, które kwestionują naszą wartość, zastanawiamy się, dlaczego druga osoba nas nie kochała i co mogliśmy zrobić lepiej. Prowadzi to do obsesji pogłębiającej złe samopoczucie i utrudniającej skuteczne stawienie czoła sytuacji.

Poradzenie sobie z zakończeniem toksycznej relacji nie jest jednak niemożliwe. Ból związany z rozstaniem przypomina przecież ból, jakiego doświadcza się podczas trwania takiego związku. Zdrowe, oparte na szacunku relacje będą w podobnej atmosferze się kończyć.

Cierpienie po zakończeniu toksycznej relacji będzie przypominać ból i desperację typowe dla niezdrowego związku. By z tego wyjść, trzeba wykonać ciężką pracę nad samym sobą, która pozwoli na odbudowę filarów miłości własnej i zaufania, niezbędnych do odzyskania równowagi i odejścia od złych wzorców.

  • Guzmán, M. O., & Ortega, N. G. R. (2011). Nivel de maltrato en el noviazgo y su relación con la autoestima. Estudio con mujeres universitarias. Uaricha Revista de psicología8, 34-citation_lastpage.
  • Blasco, C., & del Concepto, J. A. (2005). Dependencia emocional. In I Congreso Virtual de Psiquiatría 1 de Febrero-15 de Marzo 2000 [citado:*]; Conferencia 6-CI-A:[52 pantallas]. Disponible en: http://www. psiquiatria. com/congreso/mesas/mesa6/conferencias/6_ci_a. htm.