Emocjonalne samookaleczenie: kiedy krzywdzimy samych siebie

22 Luty, 2020
Ludzie ranią również samych siebie. Autoagresja emocjonalna pośród wielu innych, które możemy wobec siebie stosować, to codzienne zaniedbywanie siebie w celu nadawania priorytetu innym. Zawsze wpadamy w te same szkodliwe relacje, nie wiedząc, jak wyznaczać granice i zaniedbujemy tę piękną istotę, którą widzimy, gdy patrzymy w lustro.
 

Czy wiesz, czym jest emocjonalne samookaleczenie? Kiedy mówimy o samookaleczeniu, często niemal natychmiast myślimy o zadawaniu ran fizycznych. Co więcej, ten rodzaj celowej autoagresji staje się coraz bardziej powszechny w dzisiejszym świecie. To dramatyczny sposób na chwilowe ukojenie gniewu, cierpienia albo frustracji.

Jednak istnieje jeszcze inny sposób, choć może nam się wydawać jeszcze bardziej uderzający. I niewiele się o nim mówi, przez co w wielu przypadkach pozostaje całkiem nieświadomy. Chodzi mianowicie o emocjonalne samookaleczenie.

Rany, które potrafimy sobie zadawać nie dotyczą jednak jedynie sfery fizycznej, obejmującej naszą skórę i zmysły. Wiemy, że uderzenia fizyczne powodują ból i podobnie słowa również powodują ból. Dlatego o wiele łatwiej nam zidentyfikować tę formę bólu, która pochodzi z zewnątrz.

W nieskończonych i pokręconych formach rani nas poprzez odbieraną z zewnątrz pogardę, znęcanie się, pustkę, krzyki, oszukiwanie itp. Ale ból może pochodzić nie tylko z zewnątrz… a co z tą formą bólu, który zadajemy sami sobie? Czy to możliwe, czy naprawdę istnieje „emocjonalne samookaleczenie”? Odpowiedź jest prosta i wielokrotnie potwierdzona: tak.

W rzeczywistości tej rodzaj emocjonalnej autoagresji jest nawet bardzo powszechna. Stosujemy jej różne formy bardzo często i nie jesteśmy tego świadomi. Tymczasem powoduje ona rany, które również prowadzą do poważnych konsekwencji.

Chodzi tu głównie o ranienie swojego poczucia własnej wartości. Bezpośrednie uderzenia w naszą godność, które kończą się ropiejącymi ranami w postaci udręki lub niepokoju. Stopniowo rana zostaje zainfekowana i przechodzi w depresję. Dowiedzmy się trochę więcej na ten temat.

 

Czym jest samookaleczenie emocjonalne?

Samookaleczenie emocjonalne można zdefiniować jako te myśli i zachowania, które działają przeciwko nam samym. To rodzaj postawy, która również wyraźnie szkodzi naszemu dobrostanowi emocjonalnemu. Tak zdefiniowana autoagresja zmusza nas więc o refleksji nad koncepcją ran jako takich.

Kwiat w dłoniach

To prawda, że psychologia i psychiatria od niedawna zajmuje się takimi zachowaniami, jak nacinanie ramion, brzucha, podcinanie nadgarstków i inne formy fizycznego samookaleczania. I niestety dokonuje ich coraz więcej nastolatków raniąc swoje ciało i zadając sobie fizyczny ból.

Istnieje jednak Jeszce inny wymiar, który pozostaje bardziej niezauważony. Autoagresja emocjonalna jest podłożem zaburzeń nastroju, szczególnie jeśli ta forma obrażeń wewnętrznych jest praktykowana stale, dzień po dniu.

Jak to robimy? Jakie są rodzaje postaw i zachowań, które można zakwalifikować jako emocjonalne samookaleczenie? Zobaczymy to poniżej.

Nieustępliwy krytyk wewnętrzny

W każdym z nas pojawia się wewnętrzny głos, nasze wewnętrzne „ja”. To jednak często postać z batem i innymi narzędziami tortur, którymi lubi nas męczyć. Robi to w formie bojkotu, przekonując nas, że nie jesteśmy warci pewnych rzeczy, lub, że się do nich nie nadajemy.

 

Ten głos napełnia nas niepewnością, przypominając nam o wczorajszych błędach i kładąc kłody pod nasz potencjał.

Nie powinniśmy jednak się oszukiwać. Ten oprawca ma bowiem naszą twarz i głos. To my sami się torturujemy w ten sposób. My, którzy nadajemy mu siłę poprzez negatywny dialog wewnętrzny, irracjonalne idee, bezsensowne obawy i dyskurs napędzany niskim poczuciem własnej wartości.

Ten krytyk wewnętrzny jest odpowiedzialny za większość naszych obrażeń emocjonalnych.

Emocjonalne samookaleczenie w postaci wzorców zachowania

Kiedy możemy mówić o zachowaniach, które są zgodne z jednym ustalonym wzorcem? Mamy na myśli działania, które powtarzają się w czasie, które przebiegają według tego samego schematu. Jak może się w nich przejawiać samookaleczenie emocjonalne? Często w sposób, który wszyscy bardzo dobrze znamy.

Niektóre osoby na przykład zawsze znajdują ten sam typ partnera życiowego. Kogoś o osobowości narcystycznej i obraźliwym sposobie bycia, który prowadzi do nawiązywania więzi uzależnienia.

To jest jak potykanie się ciągle i bez końca o ten sam kamień, nie ucząc się jego rozpoznawania i unikania. Tego rodzaju sytuacje powodują powielone cierpienie i powtarzającą się frustrację. Ponieważ nie tylko odczuwamy ból związany z tym szkodliwym związkiem, ale również obwiniamy się za zakochanie w tym samym typie osoby.

Kiedy nie stawiasz granic, jesteś wycieraczką, na którą wszyscy wchodzą

Są ludzie o ogromnym sercu, nieskończonej dobroci, która nie ma granic ani środków ochronnych. A to, bądźmy szczerzy, jest niebezpieczne i stanowi dla nich zagrożenie. Bycie szlachetną, zawsze dostępną osobą jest godne podziwu.

 
Nie pozwólmy, by ktoś zrobił z nas wycieraczkę.

Nieprzerwana gotowość do pomocy i robienia co możliwe dla innych to bez wątpienia wspaniała cnota. Jednak w przypadku nieumiejętności stawiania barier ochronnych i nieumiejętności powiedzenia „nie” w razie potrzeby, ta cnota powoduje liczne obrażenia emocjonalne.

Jest wiele osób, które bez żadnych skrupułów korzystają z dobroci innych. Nie wahają się używać innych jako wycieraczek, powierzchni, które deptać do woli. Nie powinniśmy na to nikomu pozwalać. Unikajmy tego, ponieważ skutki takich sytuacji są bardzo szkodliwe dla naszej samooceny.

Prowadzenie życia bez pasji, bez motywacji

Nasze życie nie powinno ograniczać się jedynie do pracy i codziennych rutynowych zajęć. Podobnie, nie możemy żyć jedynie po to, by przypodobać się innym, niezależnie od tego, jak bardzo ich kochamy. Autentyczne życie potrzebuje pasji, projektów do spełnienia, marzeń, aby móc robić to, co kochamy.

Musimy poświęcać czas dla siebie poprzez zajęcia, które nas ekscytują i które pozwalają nam się rozwijać.

Jeśli w naszym życiu nie ma żadnego z tych składników, zaczynamy wewnętrznie gasnąć. Wegetowanie dzień po dniu bez emocji i złudzeń powoduje niewielkie obrażenia wewnętrzne, których nikt nie widzi. Ale poprzez te rany wycieka nadzieja, marzenia i także my sami.

 

Musimy zadbać o tę subtelną równowagę między obowiązkami i przyjemnościami, między pracą a marzeniami, między partnerem a samym sobą.

Czas na podsumowanie tych rozważań. Chociaż prawdą jest, że większość z nas kryje w swoim wnętrzu więcej niż jedną ranę emocjonalną, nigdy nie jest za późno na ich wyleczenie.

Jak zatem wyleczyć rany zadane przez samookaleczenie emocjonalne? Wprowadzając nowe zwyczaje, takie jak poświęcanie czasu sobie, wzmacnianie poczucia własnej wartości i dbanie o siebie z ogromną sympatią. To pozwoli ukoić wewnętrzny, często nieuświadomiony ból.

To doda nam energii, aby stać się bardziej odważnymi, silnymi i chętnymi do pracy nad własnym szczęściem.