Dlaczego zapominamy niektóre sny?

12 Kwiecień, 2020
Większość z nas zapomina sny krótko po przebudzeniu. Pozostają nam pewne doznania i luźne wspomnienie snu, które również blaknie. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nasz mózg nie pozwala nam zapamiętać tego, co przeżyliśmy we śnie?

Spędzamy dużą część naszego życia śpiąc, zanurzeni w tym sugestywnym onirycznym wszechświecie. Z drugiej strony większość wyprodukowanego przez nasz mózg materiału zostaje zapomniana. Dlaczego zapominamy niektóre sny?

I nieważne, jak niezwykle intensywne i prawie żywe doświadczenia przeżyliśmy we śnie. Wkrótce po przebudzeniu, każdy obraz, każdy fragment i każde wspomnienie, ulatnia się z naszej pamięci, jak dym porwany prądem powietrza.

Najbardziej uderzające jest to, że przez krótki czas mamy wrażenie, że gdybyśmy wysilili nieco bardziej naszą pamięć, moglibyśmy odzyskać te wspomnienia. Jednak za chwilę już nie ma sensu się koncentrować, ponieważ pozostaje nam jedynie emocjonalny ślad samego snu lub, jeśli tak było, koszmaru.

Jednak nie zawsze ten proces wygląda tak samo? Dlaczego zapominamy niektóre sny, a inne z kolei pamiętamy nawet ze szczegółami?

William Shakespeare powiedział, że ludzie są stworzeni z tego samego materiału, z którego utkane są sny. To prawda, że ​​za tym poetyckim obrazem kryje się niezaprzeczalna prawda. Akt snu łączy sugestywną kombinację procesów mentalnych, które obejmują nasze wspomnienia i przeżycia.

Sen kobiety

Z drugiej strony wplata w nie kilka pociągnięć kreatywności, surrealizmu i fantazji. Człowiek na jawie również wykorzystuje te wspaniałe składniki.

Jednak nie da się zaprzeczyć, że i tak chcielibyśmy móc zapamiętać każdy sen. Powód leży w klasycznym przekonaniu, że odkrywając każdy obraz, słowo, sensację i wydarzenia, które pojawiają się w sferze marzeń sennych, być może moglibyśmy poznać się trochę lepiej.

„Główną funkcją snów jest próba przywrócenia równowagi psychicznej”.

Carl Jung

Dlaczego zapominamy niektóre sny? Dwie teorie dają nam odpowiedź

Są osoby, które mają osobliwą zaletę pamiętania wielu swoich snów. Są to ludzie, którzy nie wahają się dzielić tymi doświadczeniami z innymi, próbując jak zwykle szukać symboliki i interesujących interpretacji.

Inni natomiast rzadko pamiętają cokolwiek ze swojego wyśnionego wszechświata. To te osoby, które nie wahają się wykrzyknąć: „to oczywiste, że ja nie mam snów”. Musimy jednak jasno powiedzieć: wszyscy śnimy. Marzenie senne nie tylko pozwala nam osiągnąć głęboki i regenerujący sen, tak niezbędny dla naszego zdrowia.

Co więcej, mózg potrzebuje tego procesu, aby utrwalić wyuczone informacje, usunąć dane, które nam do niczego nie służą i wykonać zadania metaboliczne w celu uzyskania właściwej równowagi. Oznacza to, że w czasie snu mózg wykonuje rodzaj przycinania i formowania.

Tak więc, jak często mówią eksperci, jeśli przeżyjemy 90 lat, spędzimy we śnie około 30, w tym 22 lata zanurzeni w głębokim śnie i 7 lat w sennych marzeniach. Jednak z tych siedmiu lat prawie nic nie będziemy pamiętać. Dlaczego więc spędzamy tyle czasu na czymś, co okazuje się tak nieproduktywne w swojej treści?

Hipokamp nie zwraca uwagi na twoje sny

Kiedy zasypiamy, nie wszystkie obszary mózgu są „wyłączane”. Wiemy, że istnieją niezwykle aktywne obszary w czasie snu. Jednym z nich, któremu przejście z aktywności do spoczynku zajmuje dużo czasu, jest hipokamp. Obszar ten związany jest z naszą pamięcią i jest odpowiedzialny za wykonywanie kluczowych zadań podczas snu.

Zasadniczo ten obszar przekazuje odpowiednie informacje przechowywane w pamięci krótkotrwałej do obszaru pamięci długoterminowej. Hipokamp jest, można powiedzieć, „skoncentrowany” na bardzo specyficznych zadaniach.

Sny i mózg

Te zadania z kolei uniemożliwiają mu zwracanie uwagi na świat naszych marzeń sennych. W rzeczywistości Hipokamp nie uważa tej sfery za ważną. Jego praca w tych momentach skupia się na utrwalaniu nauki i wspomnień.

To, co dzieje się w naszych snach, nie interesuje go zbytnio. A przynajmniej na to właśnie wskazują niektóre badania. Na przykład badanie przeprowadzone przez Thomasa Andrillona, ​​neuronaukowca z Monash University w Melbourne w Australii.

Tak więc, jak można zobaczyć na obrazach rezonansu magnetycznego, w trakcie snu hipokamp wysyła informacje do kory, ale ze swojej strony nie otrzymuje żadnych.

Czasami możesz sobie coś przypomnieć i to zapamiętać. Jakiś obraz, uczucie lub krótką scenę. To prawdopodobieństwo wzrasta, gdy obudzimy się zaraz po śnie. W takich sytuacjach wykazano, że sen ten pozostaje w pamięci zaledwie minutę lub dwie. Wkrótce znowu o nim zapominamy.

Niski poziom acetylocholiny i noradrenaliny

Istnieje również drugi powód, który wyjaśnia, dlaczego zapominamy niektóre nasze sny. Teoria ta (która uzupełnia poprzednią) koncentruje się na dwóch bardzo specyficznych neuroprzekaźnikach: acetylocholinie i adrenalinie. Interesującą rzeczą jest to, że kiedy zasypiamy, poziom tych dwóch substancji gwałtownie opada w naszym mózgu.

Zjawisko to przekłada się na mniejszą zdolność do utrwalania wspomnień. Jest jednak jeszcze coś więcej. Wykazano, że kiedy wkraczamy w fazę REM, kiedy przekraczamy próg snów, aby zanurzyć się w ich królestwie, poziom acetylocholiny nagle rośnie, ale adrenaliny nie.

Dlatego, abyśmy mogli pamiętać, co dzieje się w tej dziedzinie snów, powinniśmy mieć wysoki poziom obu neuroprzekaźników. Nie wystarczy, jeśli tylko jeden się podnosi.

Dlaczego zapominamy niektóre sny, a inne pamiętamy?

Wiemy już, że istnieją dwa czynniki, przez które zapominamy o niektórych naszych snach. Hipokamp i neuroprzekaźniki, takie jak adrenalina i acetylocholina, utrudniają nam tworzenie wspomnień podczas snu.

Jednak eksperci w tej dziedzinie, tacy jak badacz snu Ernest Hartmann, profesor psychiatrii z Uniwersytetu Medycznego z Tufts, zwracają uwagę, że istnieje jeszcze jeden powód, który sprzyja zapominaniu.

Mózg nie uważa snów za coś transcendentnego, istotnego. Nie widzi w nich przydatności. Dlatego, jeśli jakieś pamiętamy, dzieje się to z bardzo uderzającego powodu: ponieważ mają one silny element emocjonalny. Im bardziej intensywna i im bardziej spójna jest twoja senna narracja, tym bardziej prawdopodobne jest, że ją zapamiętamy.

Podsumowując, marzenia senne wciąż pozostają tą zagadką, która od zawsze tak bardzo nas pociągała. Zarówno Freud, jak i Carl Jung uważali je za niezbędne do lepszego zrozumienia istoty ludzkiej. Jednak sam mózg je unieważnia i uniemożliwia nam ich zapamiętanie. Co ciekawe, nie są one dla niego tak istotne, jak mogą być dla nas.

  • Vallat, R., Lajnef, T., Eichenlaub, J. B., Berthomier, C., Jerbi, K., Morlet, D., & Ruby, P. M. (2017). Increased evoked potentials to arousing auditory stimuli during sleep: Implication for the understanding of dream recall. Frontiers in Human Neuroscience11. https://doi.org/10.3389/fnhum.2017.00132