Czy osobowość naprawdę istnieje?

16 listopada, 2020
Osobowość to jeden z kluczowych aspektów w psychologii. Czy jednak naprawdę istnieje? Na jakiej podstawie się ją określa?

W planie wszystkich studiów psychologicznych pojawia się przedmiot o nazwie psychologia osobowości. Brzmi dobrze, prawda? Kiedy jednak zacznie się faktycznie osobowość studiować, pojawiają się problemy.

Może nie problemy, a raczej modele, ich aktualizacje, redefinicje i krytyka. To tak jak zacząć studiować chemię i musieć posługiwać się kilkoma tablicami pierwiastków. O takie zamieszanie mi chodzi.

Ludzie ze znakami zapytania

Prawdziwy paradoks: istnienie osobowości

Pojawia się tu jeszcze jedno zagadnienie poza mnogością modeli i definicji. Czy osobowość naprawdę istnieje? Czy możemy określać czyjeś cechy tak jak określamy, na przykład, wzrost?

Otóż Eysenck oraz McCrae i Costa twierdzą, że tak. To twórcy najchętniej przytaczanych i najbardziej znanych tabel okresowych osobowości. To one pojawiają się na egzaminach z psychologii osobowości i stanowią punkt odniesienia dla podręczników diagnostyki.

Miłośnicy analizy czynnikowej i innych statystycznych technik syntezy informacji również by się z tym zgodzili. Zarabiają w końcu na tym pieniądze.

Jednak zapewne znacie kogoś, kto w pewnym kontekście jest ekstrawertyczny, a w innym introwertycznyNie trzeba może nawet zmieniać kontekstu. Takie zmiany potrafią wydarzyć się podczas jednego spotkania towarzyskiego.

Co więc o tym myśleć? Mówienie o osobowości staje się nieco niewygodnie, prawda? Można uciekać się do uproszczeń i stwierdzać na przykład, że ktoś jest neurotyczny i uprzejmy. Szufladka zamknięta.

Czy to iluzja?

A co jeśli nasze przekonanie o istnieniu cech osobowości to iluzja, tak jak wiara w Świętego Mikołaja? Może cechy te wcale nie są spójne? Ta teza wstrząsnęła fundamentami psychologii osobowości, gdy pod koniec lat 1960 Walter Mischel opublikował książkę pod tytułem Personality and assessment.

O co mu chodziło? Jego teoria nie zabiła dotychczasowej psychologii osobowości. Przynajmniej nie tak, jak Kain Abla czy Nietzsche Boga. Michel postulował ewaluację osobowości w kontekście. Brzmi to sensownie.

Mischel uważał, że psychologowie powinni skoncentrować się na reakcjach na konkretne sytuacje.

Autor ten uznawał, że człowiek nie jest szczery, a przejawia tendencję do szczerości w określonych okolicznościach. Na przykład Janek jest szczery, gdy nie ma interesu w kłamaniu, ale niekoniecznie, kiedy go ma. Co powiedzielibyśmy o jego szczerości mając takie informacje?

Do tego, Janek może nie być szczery, jeśli chce chronić swoich bliskich, ale za to może być szczery, nawet jeśli próbuje się go przekupić, by nie był. O ile suma pieniędzy nie jest wystarczająco duża. Wtedy może być inaczej. I tak wygląda to w przypadku każdego z nas.

Wracając do Mischela, istnieje według niego pięć zmiennych wpływających na zachowanie jednostki:

  • Kompetencje: w szerokim ujęciu – te fizyczne, intelektualne, społeczne itd.
  • Strategie poznawcze: sposoby konfrontowania się z doświadczeniami.
  • Oczekiwania: rezultaty, jakich się oczekuje.
  • System wartości i postrzeganie samego siebie: zachowanie zgodne z przekonaniami jest najbardziej prawdopodobne w warunkach neutralnych, w obliczu groźby mniej.
  • System autoregulacji: zbiór reguł i norm przyjmowanych przez jednostki w celu regulowania własnego zachowania.
Indywidualność

Końcowa refleksja

Jeśli wydaje wam się, że pewne kierunki studiów są wyjątkowo trudne, pomyślcie, że psychologia pochyla się nad tym, co najbardziej skomplikowane – nad samą istotą ludzką. Między wiedzą powszechną a naukową rozciąga się jednak przepaść. Ta druga jest świadoma trudności swojego zadania.

Mischel uważał, że każde zachowanie jest rezultatem interakcji. Mowa o tym jak jednostka konfrontuje się z sytuacją, w jaki sposób ją postrzega i do jakich strategii się ucieka, by sobie z nią poradzić. Spójność w obrębie cechy zostaje więc ograniczona do konkretnych sytuacji o podobnej charakterystyce.

Dzisiejsza psychologia nie odpowiedziała jeszcze na dysonans pomiędzy teoriami osobowości. Zdaje się, że wypracowano pewien konsensus co to istnienia ogólnej tendencji.

Jeśli postawimy Janka w 100 sytuacjach wystawiających jego szczerość na próbę, możemy obliczyć procent, w jakim postawił na szczerość i przyznać mu za to punkty. 65 % szczerości.

Do jakiego stopnia możemy przewidzieć zachowanie Janka w konkretnej sytuacji na podstawie tylko tej informacji? Może ktoś będzie chciał przekupić go, by kłamał, a on i tak wybrałby szczerość, bo nie ma problemów finansowych i pieniądze go nie interesują.

Problem w tym, że w rzeczywistości mamy dostęp do bardzo ograniczonych informacji o ludziach – nie znamy ich stanu konta ani szczegółów życia osobistego.

Podsumowanie

W metodologii istnieją dane, które są pewne: populacja mierzy średnio x cm, ale możliwe, że w całej populacji nie ma ani jednej osoby o dokładnie takim wzroście. W psychologii osobowości nie da się zastosować teoretycznych modeli.

Młody Foucault wiedział już, że “dialektyczna natura relacji jednostki ze średnią zobowiązuje psychopatologię do przyjęcia perspektywy ekologicznej, przy założeniu, że chorą jednostkę trzeba analizować oddzielnie” (Novella, 2009).

Wracając do aspektu dydaktycznego, prezentacje na temat modeli wprawdzie ładnie wyglądają, ale przysparzają sporo problemów. Teoria w pewnym momencie wyczerpuje się – w dużej mierze przetrwała dzięki psychologii pozytywnej.

Prędzej czy później dane staną ponad refleksjami i pociągną nas ku rozwiązaniu. Paradygmaty służą nam za liny, po których możemy wydostać się ze studni. Na koniec tego poważnego artykułu pora na trochę muzyki.

Eysenck, HJ (1981). Un modelo para la personalidad. Nueva York: Springer Verlag.

McCrae, RR y Costa, PT (1987). Validación del modelo de personalidad de cinco factores a través de instrumentos y observadores. Revista de Personalidad y Psicología Social, 52 , 81-90.

J. Novella, E. (2009). El joven Foucault y la crítica de la razón psicológica: en torno a los orígenes de la Historia de la locura. Isegoría, 0(40), 93-113. doi:http://dx.doi.org/10.3989/isegoria.2009.i40.647