Czy możliwe jest życie bez siebie?

26 Lipiec, 2020
 

Nauczyliśmy się uciekać od wszystkiego, co powoduje dyskomfort – to podstawa trwania gatunku ludzkiego na planecie. A co dzieje, gdy to odwracamy się od tego, co nas uszczęśliwia, co jest dla nas ważne? Czy możliwe jest życie bez siebie?

Gdy mówimy o szczęściu, nie możemy pomijać odpowiedzialności, jaka ciąży na nas w jego osiągnięciu. Otrzymana edukacja emocjonalna często prowadzi nas do niewłaściwego podejścia. Być może typowe pytanie, które wielu z was drażni i nęka: „czy mogę żyć bez ciebie?”, powinniśmy zmienić na: „czy mogę żyć bez siebie?”.

Szczęście - kobieta i ptak

Doświadczenie zawodowe pomogło mi zrozumieć i wdrożyć metody pracy od terapii akceptacji i zaangażowania po inne terapie kontekstualne. Na czym polegają? W tym sposobie działania ważne jest podkreślenie, że akceptacja polega na rozwijaniu samoświadomości, uświadamianiu sobie jej obecności.

To główny cel procesu terapeutycznego. To także kluczowy element w osiągnięciu i utrzymaniu dobrego samopoczucia.

„Nie może generować życia to, co nie jest nim nasycone. Dopóki żyjesz z pasją i emocjami, dopóty będziesz mówił z pasją i emocjami. Najlepszy sposób na poznawanie to być. Jedynym sposobem na wyjątkowość jest autentyczność”.

Francisco Alcaide

 

W poszukiwaniu szczęścia

Głównym życiowym celem ludzi jest bycie szczęśliwym, osiąganie dobrego samopoczucie poprzez spełnianie marzeń. Jednak czy kiedykolwiek pomyślałeś, że to wszystko, co uważasz za pogoń za szczęściem, może okazać się fałszywe?

Czy ta utarta ścieżka szczęścia sprawia kiedyś, że czułeś się źle? A co jeśli wszystkie wysiłki, które podejmujesz, aby osiągnąć szczęście, w rzeczywistości cię od niego oddalają?

Studia nad terapiami kontekstualnymi, szczególnie te skupione na terapii akceptacji i zaangażowania (Steven C. Hayes i Wilson, 1994), wskazują na istnienie szeregu bezużytecznych i niedokładnych przekonań dotyczących poszukiwania szczęścia.

Pieniądze czy szczęście?

Na pierwszy rzut oka ten proceder poszukiwania szczęśliwości wydaje się mieć sens. Jednakże bazujące na takiej filozofii życia wierzenia stają się jednocześnie przyczyną, motorem błędnego koła, do którego wkraczamy w dążeniu do oczekiwanej błogości.

W ten sposób zawiązujemy nad sobą swoistą pętlę – im mocniej staramy się odnaleźć upragnione dobre samopoczucie, tym bardziej się ona zaciska. Powtarzamy ideały, które są ogólnie akceptowane przez społeczeństwo (przecież „wszyscy” wiedzą, że są prawdziwe!).

 

W ten sposób wpadamy w pułapkę psychologiczną, której nie jesteśmy świadomi i która nieuchronnie prowadzi nas do samooszukiwania się i niezadowolenia.

Jakie jest życie bez siebie?

Życie bez siebie oznacza życie z dala od tego wszystkiego, co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi, tylko dlatego, że powoduje to pewien dyskomfort – a my oczywiście chcemy żyć komfortowo.

Jak wiemy, każdy wysiłek niesie ze sobą nagrodę. Dlatego spędzamy długie godziny na studiowaniu, aby przystąpić do egzaminu, ćwiczymy, by później czuć się lepiej ze swoim ciałem. Zakochujemy się, ryzykując brak wzajemności, a nawet wyrzekamy się natychmiastowej nagrody, licząc na otrzymanie większej i lepszej.

Czasami jednak strach przed cierpieniem, niepowodzeniem, odrzuceniem, złym samopoczuciem sprawia, że postępujemy w taki sposób, by za wszelką cenę owych uczuć uniknąć. Przez unikanie czy ucieczkę od sytuacji, które generują te emocje, dajemy się jednak odciągnąć od tego, co w naszym życiu ma sens – a zatem od samych siebie.

Szczerość, autentyczność pomaga nam przeżywać wszystkie codzienne sytuacje tak, że jesteśmy w nich naprawdę obecni. Bycie tu i teraz pozwala nam przyjąć świadomą perspektywę tego, co czujemy, co myślimy, jakie emocje nam towarzyszą. W tym celu, jak mówi psycholog i trener Laura Chica, należy skupić się na sobie, a nie tym, co jest na zewnątrz.

Powiedziano nam, że wszystko jest na zewnątrz:

Rozwiązanie problemów,

bezwarunkowa miłość,

sukces.

Dlatego zawsze tam ich szukaliśmy:

w świecie,

rzeczach,

w całej reszcie.

Nikt nigdy nam nie powiedział

że to, czego szukamy na zewnątrz,

naprawdę zawsze było środku;

że wszystkim, czym chcieliśmy być,

właściwie już byliśmy,

musieliśmy tylko sobie na to pozwolić;

że wszystko, o czym pozwoliliśmy sobie marzyć,

moglibyśmy po prostu zrobić.

Aż do dzisiaj.

Do teraz.

Aż pojawiłeś się ty.

Żyj magią bycia sobą.

Laura Chica

 

Życie bez siebie: osobowość unikająca

Osobowość unikająca – sposób na życie bez siebie – to zaburzenie, które oddziela nas od prywatnych doświadczeń, sprawiając, że czujemy się nieszczęśliwi.

Doświadczając tego stanu, zachowujemy się tak, by unikać, kontrolować czy modyfikować konsekwencje (przywołując katastroficzne myśli, bolesne emocje itp.), jakie przynieść może dane działanie w naszym życiu.

Psychologia pozytywna a życie bez siebie

Unikanie, ucieczka lub odgrzebywanie budzących lęk zdarzeń to działania niezgodne z akceptacją psychologiczną. W ten sposób przyjmujemy strategię zmian, która wymaga nic nierobienia. Oznacza to stawienie czoła doświadczeniom emocjonalnym, pozostawiając dyskomfort.

Przyjmuj i toleruj prywatne wydarzenia oraz samą sytuację, nie próbując ich zmieniać ani unikać. Tym samym dochodzimy do wniosku, że doświadczanie unikania i psychologiczna akceptacja to niekompatybilne formy zachowań w awersyjnych sytuacjach.

Życie bez siebie jest zatem czynnikiem, który każe nam trzymać się z dala od tego, co jest dla nas ważne, czy to ze strachu, z lenistwa, bo mamy zły czas i czujemy się przygnębieni lub z powodu wstydu przed tym, co powiedzą inni…

 

Nie wolno nam zapominać, że unikanie czy uciekanie odgradzają nas od naszych celów. Uświadomienie sobie tego i przejęcie odpowiedzialności za zarządzanie własnymi emocjami to podstawowe elementy w terapii z ACT (terapia akceptacji i zaangażowania), promowane jako skuteczne strategie zmian.

Ten artykuł został napisany oraz zweryfikowany przez psycholog Rocío García Garzón.