Autonomia i heteronomia – istotne różnice między nimi

· Sierpień 29, 2018

Jean Piaget był szwajcarskim psychologiem i nauczycielem, który gruntownie badał dość istotną we współczesnych czasach kwestię, jaką są osądy moralne. Opracował on między innymi koncepcje, które określił jako autonomia i heteronomia. Odnoszą się one do tego, jak dana osoba uczy się od innych i jakie stosuje standardy moralne.

Z jego punktu widzenia ten etyczny rozwój, jakim są autonomia oraz heteronomia jest ściśle związany z rozwojem inteligencji i powinien prowadzić nas od moralnej zależności od innych do pełnej niezależności.

Według Jeana Piageta, gdy rodzi się dziecko, nie ma ono jeszcze wystarczającego rozwiniętego mózgu, aby zrozumieć pojęcia „dobra” lub „zła”. Nazywa się to „anomią”, co oznacza, że dziecko takie nie ma jeszcze rozwiniętego żadnego moralnego sumienia. Nie ma nawet czegoś, co by je przypominało choć trochę. Dziecko po prostu działa zgodnie ze swoimi potrzebami, bez względu na to, czy wpływa to na innych w pozytywny lub negatywny sposób. Wyjątkiem od tej reguły jest tylko sytuacja, w której dziecko poszukuje określonej reakcji u rodziców lub otoczenia.

„Najlepszym rządem jest ten, który uczy nas rządzić samymi sobą”.
-Johann Wolfgang von Goethe-

Gdy dziecko dorasta, staje się świadome moralnej wartości swoich działań. Jego rodzice, ich nauczyciele i wszystkie pozostałe autorytety są odpowiedzialne za zaszczepienie w nim pełnej moralnej świadomości. Dziecko działa wtedy zgodnie z tym, co inni akceptują lub odrzucają. Nazywa się to heteronomią.

Później, gdy proces rozwoju mózgu zostanie zakończony, pojawi się nowa faza rozwoju. Dziecko ewoluuje i stopniowo osiąga kolejny poziom, jakim jest autonomia, zarówno pod względem etycznym i moralnym. Oznacza to, że uczy się ono działać w oparciu o to, co dyktuje mu jego własne sumienie.

Autonomia, heteronomia i ewolucja zasad

Zgodnie z perspektywą Jeana Piageta pojęcie „reguł” ewoluuje zgodnie z rozwojem moralnym. Reguły to te wszystkie polecenia, które w zasadzie szukają pozytywnych zachowań u jednostek lub grup.

Uważamy, że reguły są bardziej uzasadnione (uniwersalne), jeśli istnieją po to, aby uniknąć konfliktów. Powinny jednocześnie promować rozwój, szacunek, a przede wszystkim sprawiedliwość. Należy o tym pamiętać, ponieważ istnieją również zasady destrukcyjne.

Ogólnie rzecz biorąc można rzec, że istnieje tutaj „zasada napędowa”. Ten rodzaj reguły wynika po prostu z kilku podstawowych instrukcji. Dorosły musi interweniować bezpośrednio lub fizycznie w pewnym określonym celu. Przykładem jest sytuacja, gdy dziecko idzie w kierunku niebezpiecznego miejsca, zatem osoba dorosła natychmiast interweniuje, aby zapobiec potencjalnemu zagrożenia.

Heteronomia

To, co nadejdzie jako kolejne, to „zasada przymusu”. Dzieje się to w pierwszych latach dzieciństwa. Na tym etapie dziecko przestrzega normy tylko dlatego, że dorosły twierdzi, że tak być powinno. Dziecko nie myśli wtedy nawet o tym, by tę zasadę podważać. Wynika to z tego, że wszystko, co dorosły mówi na temat moralności, dziecku wydaje się prawie święte. Dla dziecka złamanie reguły, jakkolwiek absurdalne by one nie były, jest powodem, dla którego może ono zasłużyć na karę. To jest właśnie ten etap, na którym powstaje heteronomia.

Następnie pojawia się „zasada racjonalności”. Reguła ta nie jest już egzekwowana przez innych, a raczej przez samo dziecko. Przy czym stara się ono postępować zgodnie z tym, co myślą inni ludzie, głównie dorośli. Dziecko jest już w tym momencie świadome wartości normy, której przestrzega. Jeśli zasada racjonalności lub norma jest nieracjonalna w oczach dziecka, nie będzie ono ślepo za nią podążać.

W tym momencie w umyśle dziecka uruchamia się po raz pierwszy autonomia. Pozwala mu ona działać w pełni niezależnie autonomicznie, a nie ślepo kierować się poleceniami innych. Posłuszeństwo dziecka nie jest już w tym momencie bezwarunkowe.

Sprawiedliwość, równość i współpraca

Według tych, którzy pozostali na wciąż etapie heteronomii, dobre jest to, co robi większość, zgodnie z wyznawanym autorytetem. Jednostka myśli, że jeśli jakaś reguła istnieje, to tylko dlatego, że jest dobra. Nie patrzy wtedy na zawartość moralną. O wiele częściej zwraca po prostu uwagę na to, kto ustala takie reguły. Dotyczy to nie tylko dzieci, ale także dorosłych. To wyjaśnia, dlaczego wiele osób i społeczeństw jest w stanie działać przeciwko sobie samym z powodu pewnych odgórnie narzuconych zasad.

Sprawiedliwość

Autonomia tym się różni od heteronomii, że w przypadku tej drugiej potencjalna intencja nie jest poddawana analizie. Jedyną rzeczą, która została poddana przeglądowi, jest wynik zachowania, a nie motywacja, która za tym stoi.

Ciekawy eksperyment Jeana Piageta

Jean Piaget w trakcie swoich badań opracował ciekawy eksperyment. Otóż poprosił grupę dzieci, aby osądziła dwie sytuacje. Pierwsza z nich polegała na tym, że dziecko rozlało atrament na śnieżnobiały obrus, wprawdzie zupełnie nieumyślnie, ale będąca tego efektem plama była naprawdę ogromna.

Druga sytuacja polegała na tym, że dziecko umyślnie wylało kroplę atramentu na taki sam biały obrus. Na pytanie, które z dzieci wykazało się najgorszym zachowaniem zdaniem badanych dzieci, wszystkie odpowiedziały jednogłośnie wskazując na to dziecko, którego działania spowodowały powstanie większej plamy.

Jedną z głównych cech heteronomii jest sztywność, to właśnie najbardziej odróżnia ją od innej postawy, jaką jest autonomia. Nie ocenia się tutaj żadnych intencji, kontekstów, ani też przyczyn. Jedyne, co widzimy, to to w jakim stopniu przestrzegano obowiązujące normy. Tak postępuje też wielu dorosłych, gdy muszą na przykład stawić czoła niewierności, porażką w trakcie dążenia do celu lub jakimkolwiek zachowaniem o charakterze kryminalnym.

Z drugiej jednak strony autonomia jest często czynnikiem decydującym. Podobnie jest ze sprawiedliwością. Jeśli jakieś zachowanie jest sprzeczne z uznanymi zasadami, ale promuje sprawiedliwość, jest ono uznawane za ważne i prawidłowe. Istnieje przy tym wielkie uznanie dla moralności jako środka na rzecz równości, współpracy i szacunku dla innych.

To, czy jest to również reguła, jest mniej ważne. W tym sensie z pewnością zbudowalibyśmy lepsze społeczeństwa, gdybyśmy rozwinęli w odpowiedniej proporcji obie te istotne cechy, jakimi są heteronomia ogólna oraz autonomia indywidualna.