Zło istnieje, ponieważ dobrzy ludzie nie próbują mu zapobiec

· Maj 2, 2018

Zło istnieje, ponieważ dobrzy ludzie nie próbują mu zapobiec. Są ludzie, którzy wszędzie wymachują flagą dobroci i są dumni ze swojego altruizmu. Ale ich słowa okazują się puste, gdy stają się świadkami „codziennego” zła i nie robią nic. Ich nieskuteczność jest oczywista, gdy odwracają się, zamykają usta i milczą w obliczu niesprawiedliwości i upokorzeń innych ludzi. Zło istnieje w obliczu takich właśnie postaw.

Jednym z klasycznych przykładów zła jest ludobójstwo całych grup ludzi. Słuchamy „zła” i myślimy o ludziach, którzy stosując przemoc odbierają innym życie. Wyobrażamy sobie oprawcę lub terrorystę, który zabija w imię jakiegoś bóstwa. Musimy jednak wyjaśnić, że złe czyny dzieją się w każdej minucie, każdego dnia – wszędzie wokół nas. Dzieją się w naszych rodzinach i wśród bliskich nam osób. Zło istnieje.

„Świat jest niebezpiecznym miejscem do życia, nie ze względu na ludzi, którzy są źli, ale z powodu ludzi, którzy nic nie robią”

-Albert Einstein-

Ponadto większość z nas nie ma możliwości ratowania kogokolwiek przed wojną lub gwałtownymi sytuacjami, które codziennie widzimy w telewizji i mediach społecznościowych. Czasami jednak wszystko, co musimy zrobić, to podnieść wzrok znad naszych telefonów, aby stać się świadkami rzeczy, które naruszają nasze poczucie człowieczeństwa. Świadkami tego, że zło istnieje i że trzeba coś z tym zrobić.

Często jesteśmy cichymi współsprawcami tych czynów. Nie robiąc nic, patrząc w drugą stronę, przełykając poczucie dyskomfortu i zwracając uwagę na coś innego, też uczestniczymy w złych czynach.

Mówimy o sytuacjach takich jak zastraszanie lub gdy słyszymy krzyki dochodzące zza ściany od naszych sąsiadów. Tuż obok płaczą dzieci, a małżonkowie są maltretowani i cierpią w milczeniu. Mówimy także o sąsiedzie, który krzywdzi swojego zwierzaka, o matce, która bywa okrutna w stosunku do swego dziecka, gdy prowadzi je do szkoły, o szefie, który wykorzystuje i upokarza swojego pracownika.

Zło istnieje i ma wiele twarzy, kształtów i sposobów rozprzestrzeniania swojej mocy. Niemniej jednak, powód, dla którego jest w stanie przetrwać, jest bardzo jasny: dzieje się tak ponieważ rzekomo „dobrzy ludzie” nie robią nic, aby je powstrzymać.

Niebieskie oko.

Pochodzenie zła i jego tolerowanie

Arthur Conan Doyle użył bardzo interesującego określenia w swoich książkach, gdy Sherlock Holmes skonfrontował się z profesorem Jamesem Moriartym. Powiedział, że Moriarty cierpiał z powodu „moralnego szaleństwa”. Chociaż pierwotne założenie nie było takie, wyrażenie to faktycznie obejmuje ideę, którą wielu z nas podziela. Chodzi o to, że wierzymy, iż tylko chorzy ludzie lub osoby z zaburzeniami psychicznymi są w stanie popełnić złe czyny.

Być może tak długo, jak długo będziemy mogli używać etykiety „patologiczny”, w jakiś sposób odnajdziemy sens w działaniach, które wydają się nielogiczne i niewytłumaczalne. Niemniej jednak, choć może to być przygnębiające, nie zawsze ma to związek z chorobą lub zaburzeniami. W rzeczywistości, w większości przypadków okropnych, destrukcyjnych zachowań, nie ma żadnych aspołecznych zaburzeń osobowości ani chorób.

Czasami normalna osoba robi coś złego, bo tak została wychowana. Mogą to być wyuczone nawyki biorące się z dysfunkcyjnego dzieciństwa. Innymi razy są to osoby o słabej kontroli emocjonalnej, które dają się ponieść wewnętrznym impulsom lub zewnętrznym wpływom. Wreszcie, są chwile, kiedy nasze otoczenie i okoliczności zachowują się niczym prąd ciągnący nas ku złemu.

Sam Albert Ellis wyjaśnił kiedyś, że coś takiego jak zła „esencja” lub zły gen nie istnieje, a przynajmniej jest niezwykle rzadki. Prawdą jest, że wszyscy jesteśmy zdolni poddać się złu, jeśli tylko trafimy na właściwy moment i odpowiednie warunki.

Oko i łza.

Zło istnieje. Dlaczego milczymy w obliczu niesprawiedliwości?

Powróćmy do tytułu tego artykułu. Jednym z powodów tego, że zło triumfuje jest to, że dobrzy ludzie nic nie robią by je powstrzymać. Dlaczego? Dlaczego nie działamy? Co tłumaczy nasz bezruch i to, że nasze oczy są zamknięte na prawdę? Patrzymy gdziekolwiek, tylko nie tam, gdzie dzieje się zło? Spójrzmy na kilka podstawowych przykładów i zastanówmy się.

  • Pierwszy powód jest prosty. Mówimy sobie, że to, co widzimy, nie ma nic wspólnego z nami. Nie jesteśmy odpowiedzialni, nie spowodowaliśmy tego, a osoba cierpiąca nie jest częścią naszej grupy. Brak emocjonalnego zaangażowania jest zdecydowanie jednym z głównych powodów naszej bezczynności.
  • Drugi aspekt związany jest z naszą potrzebą utrzymania spokoju. Na przykład nastolatek, który jest świadkiem krzywdy wyrządzonej innemu uczniowi, może zdecydować się na milczenie, zamiast cokolwiek powiedzieć. Jego bierność może być spowodowana obawą, że zepsuje równowagę. Może także obawiać się, że zaryzykuje w ten sposób własną pozycję w Obrona ofiary może sprawić, że sam znajdzie się w niebezpiecznej sytuacji. Robiąc to zaryzykowałby utratę statusu i również może skończyć jako ofiara.

Wiemy, że nie jest to łatwe, szczególnie gdy mamy coś do stracenia, a pozostali mają coś do zyskania. Niemniej jednak powinniśmy zaangażować się tak bardzo, jak to tylko możliwe. Musimy spróbować znaleźć nowe sposoby obrony osoby potrzebującej pomocy. Jak powiedział filozof Edmund Burke, sprawiedliwość istnieje tylko dlatego, że ludzie starają się walczyć z niesprawiedliwością.

Znaczenie dostrzegania codziennego zła

Powiedzieliśmy to wcześniej i powiemy jeszcze raz: zło ma wiele kształtów i rozmiarów. Może być subtelne i mówić wieloma językami. Przywileje, agresja słowna, dyskryminacja, odrzucenie, niesprawiedliwość…

„Tolerancja staje się przestępstwem, jeśli dotyczy zła”

– Tomasz Mann-

Nie chodzi o to by wyjść i szukać zła czy cierpienia. Jest to znacznie prostsze, bardziej fundamentalne i pomocne. Wszystko, co musimy zrobić, to otworzyć oczy i być wrażliwym na to, co dzieje się tuż obok nas. Każdego dnia, w naszych miejscach zamieszkania. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za powstrzymanie niesprawiedliwości i nie ma lepszego miejsca niż zaczęcie od własnego podwórka.

Kolorowy ptaszek namalowany na kamyku.

Moralna integralność to nasz codzienny obowiązek. Ma miejsce wtedy, kiedy decydujemy się coś zrobić, gdy reagujemy na obrażanie, znęcanie się, agresję lub niesprawiedliwość. Nadajmy dobrym uczynkom prawdziwe znaczenie. Dopuśćmy do głosu dobroć.