Uzależnienie emocjonalne: wymówki, które je przedłużają

Październik 31, 2019
Wymówki, które sobie wykorzystujemy, gdy cierpimy na uzależnienie emocjonalne, sprawiają, że odkładamy na bliżej nieokreśloną przyszłość prawie nieunikniony i konieczny wniosek. Po prostu musimy zmierzyć się z własną osobistą samotnością.

Uzależnienie emocjonalne powstaje w wyniku bardzo intensywnego i niedojrzałego przywiązania do konkretnej drugiej osoby. Ta osoba jest zwykle partnerem, który często stawiany jest przez nas na piedestale i w efekcie tego jest nadmiernie wyidealizowany.

Ludzie, którzy wpadli w sidła, jakim jest uzależnienie emocjonalne wierzą, że nie ma szans na to, by mogli wieść szczęśliwe życie bez obecności tej drugiej osoby.

Wymówki, które wykorzystujemy, gdy cierpimy na uzależnienie emocjonalne, sprawiają, że odkładamy na bliżej nieokreśloną przyszłość prawie nieunikniony i konieczny wniosek. Po prostu musimy zmierzyć się z własną osobistą samotnością.

Ponadto wiele stosowanych przez nich wymówek przedłuża to uzależnienie emocjonalne. Sprawiają one po prostu, że ten ktoś czuje, że nie byłby w stanie bez żyć bez tej drugiej osoby.

Jak się czują ludzie, których dopadło uzależnienie emocjonalne?

Osoba zależna tak mocno wierzy w tę drugą osobę, że wszelkie myśli o jej utracie prowadzą bezpośrednio do głębokiego strachu przed samotnością. Ponadto uważa ona, że musi zawsze polegać na innych ludziach i że nie może niczego zrobić samodzielnie. Przeciwnie, sądzi także, że inni ludzie muszą podejmować za nią wszelkie decyzje.

Mając te przekonania, ludzie tacy postrzegają siebie jako istoty z natury słabe. A to właśnie jest podstawą, na której opiera się całe uzależnienie emocjonalne.

Uzależnienie emocjonalne powoduje, że osoby takie nie doceniają swoich własnych umiejętności. Ponadto czują przemożną potrzebę polegania na innych ludziach. Mają intensywną potrzebę bycia zawsze z inną osobą lub posiadania partnera, czy też partnerki. W rezultacie zawsze szukają ludzi, którzy zatuszowaliby pustkę w ich życiu utworzoną przez strach przed samotnością.

Nawet jeśli ich partnerzy nie szanują ich, są wobec nich niewierni lub źle ich traktują, osoby takie nigdy nie wydają się być w stanie zakończyć takiej relacji. Nawet jeśli bardzo tego chcą. Wiedzą doskonale, że cierpią i marzą też o tym, aby ich życie potoczyło się inaczej.

Smutna kobieta

Nie są jednak w stanie zmienić swoich postaw ani zależności od partnera. Gdyby mogli coś zmienić w swoim życiu, na początek zaczęliby leczyć swoje rany, a następnie poprawiać cechy swojego partnera.

W tym sensie powstaje dysonans poznawczy między tym, co tacy ludzie powinni zrobić dla własnego dobra, a tym, co faktycznie robią.

Wiemy, co musimy zrobić, aby zakończyć dany związek, ale po prostu nie potrafimy wykonać tego krok. Wtedy zaczynamy szukać wymówek, które służą jedynie przedłużeniu stanu określanego jako uzależnienie emocjonalne. Staramy się przekonywać werbalnie samych siebie i trzymać się kurczowo osoby, która nas krzywdzi lub która uwięziła nas w toksycznym związku.

Jakie są typowe wymówki i usprawiedliwienia w przypadku osoby, którą dopadło uzależnienie emocjonalne?

Jeśli chodzi o uzależnienie emocjonalną, to powoduje ono wiele szkodliwych myśli w umysłach ludzi. Ponadto osoby takie dzielą się niektórymi z tych przekonań z innymi ludźmi. Oto niektóre z najczęstszych tego typu stwierdzeń, które mogą przedłużać uzależnienie emocjonalne:

”On / ona na pewno się zmieni w przyszłości”

To chyba najbardziej klasyczna ze wszystkich wymówek. Aby odrzucić pomysł, że osoba, z którą się związaliśmy, nie jest dla nas odpowiednia, mówimy sobie, że na pewno się zmieni w przyszłości. Ale dlaczego miałaby ona chcieć się zmienić? Dlaczego jesteś aż być pewien, że tak będzie? Jeśli ten ktoś nie zmienił się przez cały okres trwania związku, to co miałoby sprawić, że teraz nagle zmieni swój charakter i swoje zachowanie?

Dlatego też, zamiast przekłamywać swoją rzeczywistość, lepiej będzie założyć z góry, że ta osoba prawdopodobnie się już nigdy nie zmieni. To daje nam wtedy dwie opcje. Pierwszą z nich jest zaakceptowanie obecnej sytuacji – co nie jest dobrym rozwiązaniem, jeśli obecnie cierpimy z jakiegoś powodu. Drugą opcją jest zakończenie tej relacji, nawet jeśli oznacza to przejście przez proces żałoby.

Musimy uznać bowiem, że ludzie są tacy, jacy są. O ile sami nie zdecydują się zmienić swojego zachowania lub stylu życia, zawsze będą tacy sami jak do tej pory.

„Za bardzo go / ją kocham”

Często uważamy, że sam fakt, że kochamy inną osobę, jest wystarczającym powodem do tego, aby kontynuować nieudany związek. Mówimy wtedy, że „miłość powoduje, że wszystko staje się możliwe”, a następnie osoba zależna emocjonalnie akceptuje po prostu wszystkie formy nadużycia lub przemocy psychicznej, które narzuca jej nią ta druga strona. Mogą mieć one formy emocjonalne, psychiczne, ale nawet i fizyczne.

Zmartwiony mężczyzna

Nie ma znaczenia, czy ktoś manipuluje nimi lub je lekceważy. Osoby takie uważają, że znosząc to, okazują swoją miłość do partnera lub partnerki.

„Kiedy się zbliżamy do siebie, wszystko staje się nagle wspaniałe”

Oczywiście wszystkie pary mają swoje dobre i nieco gorsze chwile. Musimy jednak przeanalizować, czy liczba tych złych momentów znacznie przekraczają przyjemne chwile, kiedy wydaje się nam, że wszystko idzie dobrze.

Jeśli zauważysz, że pogarda okazana przez Twojego partnera, ciągłe sprzeczki i toksyczność codziennych zachowań przesłaniają Ci wszystkie pozytywne momenty, musisz poważnie spojrzeć na swoje życie i zadać sobie pytanie, co tak naprawdę chcesz z nim zrobić.

„A co, jeśli zakończenie tego związku okaże się strasznym błędem?”

To idealna wymówka dla każdego, kto chce uniknąć konieczności zakończenia swojego związku. Pod wieloma względami znajduje się ona bardzo blisko idei opisanej w punkcie „na pewno się zmieni w przyszłości”. Nasze pragnienie, aby sprawy potoczyły się inaczej, powoduje, że przywiązujemy się do fałszywej nadziei, że wszystko kiedyś będzie lepsze.

Nasze rozumowanie jest takie, że nigdy nie powinniśmy kończyć związku, ponieważ stracimy wszystko, co może się zdarzyć w przyszłości. Jeśli jednak pomyślimy o tym we właściwy sposób, zdamy sobie szybko sprawę, że to po prostu nasz mózg przekonuje nas o czymś, co nigdy się tak naprawdę nie wydarzy. A wszystko po to, aby uniknąć konieczności przechodzenia przez proces żałoby.

Jeśli Twój partner lub partnerka nie zmienił (-a) się do tej pory, jeśli wszystko jest zawsze takie samo, jeśli pewne rzeczy nie zmieniły się od lat, jeśli wypróbowałeś wszystko, to jakim cudem zakończenie tego toksycznego związku miałoby okazać się błędem? Z pewnością większym błędem jest trwanie w związku takim, w jakim jesteś tu i teraz.

„Teraz nie jest odpowiedni czas na rozmowę na ten temat”

Idealny moment tak naprawdę nie istnieje i nie będzie nigdy idealnego momentu na przekazanie tych wieści swojemu partnerowi. Ważne jest, aby zrobić to jak najszybciej. A to dlatego, że już teraz wiesz, że jest to problem, który sam nigdy się nie rozwiąże.

Rozstanie, a uzależnienie emocjonalne

Będzie wiele możliwości zrobienia tego kroku, ale nigdy nie będzie „idealnego” czasu na to. A wszystko dlatego, że jest to rozmowa, której naprawdę nie chcesz odbyć. Zbliżają się urodziny partnera, rodzice tej drugiej osoby właśnie się rozeszli, Święta Bożego Narodzenia są tuż za rogiem, to Twoja rocznica… zawsze będzie na zły moment na taką rozmowę!

Musisz jednak zastanowić się, czy te wymówki te są dobrym powodem, aby odłożyć to, co naprawdę musisz powiedzieć swojej drugiej połówce. A może odkładasz tę chwilę po prostu ze strachu przed reakcją tej drugiej osoby?

Kluczem do sukcesu jest wysokie poczucie własnej wartości

Przezwyciężanie wymówek przedłużających uzależnienie emocjonalne wcale nie jest łatwym zadaniem. W końcu jesteś uwięziony w sytuacji „zależnej”. Z drugiej strony istnieją czynniki, które pomogą Ci przejąć kontrolę nad tego rodzaju relacjami. Jednym z najważniejszych jest poczucie własnej wartości.

Ludzie o niskiej samoocenie będą patrzeć w lustro i nie będą wiedzieć, dlaczego ktokolwiek na świecie chciałby stworzyć z nimi związek uczuciowy. Z tego powodu będą uważać się za „szczęśliwych”, nawet będąc w toksycznym związku. Ale to wysoka cena, jaką przyjdzie im zapłacić za to…

Z drugiej strony ci ludzie mają również chwile jasności, gdy zdają sobie sprawę, że związek, do którego się tak przywiązali, tak naprawdę ich jedynie rani. Jednak w tym momencie pojawiają się wymówki przedłużające uzależnienie emocjonalne i koło się zamyka.

Riso, W. ¿Amar o depender? Cómo superar el apego afectivo y hacer del amor una experiencia plena y saludable. Editorial Planeta/Zenith