Uprzedzenia zadają ból prawdziwej miłości

· Lipiec 24, 2018

Jeśli chodzi o miłość, nasze serca i wartości dostosowują się do niej. To, co naprawdę jest ważne, to uczucie, które łączy parę zakochanych. Natomiast nie mają znaczenia uprzedzenia i to, co świat myśli o tej parze. Nie jest istotne, jak długo jesteśmy razem, że pochodzisz z Mali, a ja jestem z Polski, że jesteś wysoki, a ja niska, albo że jesteś chudy, a ja nie jestem… Miłość nie ma nic wspólnego z rozmiarami i nie ma w niej miejsca na uprzedzenia i ocenianie.

Przyznajmy to – żyjemy w społeczeństwie, gdzie bycie innym sprawia, że ​​ludzie czują się niekomfortowo. Każdy, kto odważy się wyjść poza ramy, odejść od oczekiwań lub od tego, co jest uważane za normalne, zostanie natychmiast wskazany palcem.

Pozostajemy pod wpływem społeczeństwa, które wciąż szepcze, gdy kobieta jest o wiele starsza od mężczyzny. Żyjemy w świecie, w którym wesoła, radosna młoda kobieta trzymająca się za ręce ze starszym mężczyzną jest postrzegana jako osoba, która nie odczuwa miłości i pielęgnuje w sercu jedynie chciwość.

„Miłość nie polega na spoglądaniu na siebie nawzajem, ale na patrzeniu na zewnątrz w tym samym kierunku.”
-Antoine de Saint-Exupéry-

To, co naprawdę czują te dwie osoby, które trzymają się za ręce wiedzą tylko one. W przeciwieństwie do ludzi, którzy mówią za ich plecami (ponieważ zwykle nie są wystarczająco odważni, by wyrazić swoją opinię prosto w twarz), ci dwoje czują tylko szczęście.

Nie ma znaczenia, czy jedna osoba jest wysoka, a druga niska, czy są tej samej płci, lub czy jedna z nich waży 90 kg, a druga jest wyjątkowo szczupła… Ta para przejdzie przez ulicę, pokonując uprzedzenia jak lodołamacz Ocean Arktyczny, dzieląc górę lodową przekonań na dwie części.

Przynajmniej tak powinno być.

Para siedzi naprzeciw siebie

Odważna miłość, w której uprzedzenia nie mają znaczenia

Mildred i Richard Loving zakochali się w sobie szaleńczo, gdy ona miała 11 lat, a on 17 lat. Byli bardzo młodzi, ale nie to stanowiło ich największy problem. To były lata 50., Wirginia, a Mildred była córką czarnoskórego mężczyzny i kobiety z plemienia Rappahannock.

Z kolei Richard miał europejskich przodków. W tamtych czasach obowiązywało straszne prawo, Ustawa o integralności rasowej. To było haniebne prawo, które stworzyło rozróżnienie między ludźmi rasy białej a „kolorowymi ludźmi” i zakazało mieszanych związków małżeńskich. Gdy ktoś złamał to prawo, miał przed sobą tylko dwie opcje: więzienie lub deportacja.

Ale żadna z tych barier nie wygasiła ich miłości. Kiedy Mildred skończyła 18 lat w 1958 roku, obydwoje zdecydowali się wziąć ślub. Rok później, gdy Mildred była w ciąży, zdradził ich sąsiad i zostali rozdzieleni. Richard Loving został uwięziony. Dopiero w 1964 roku Mildred Loving, zrozpaczona sytuacją, postanowiła napisać emocjonalny i odważny list do Roberta Kennedy’ego, który skontaktował ją z American Civil Liberties Union (ACLU).

Trzy lata później, w 1967 roku, sprawa państwa Loving stała się przełomowym zwycięstwem praw obywatelskich. Sąd Najwyższy orzekł, że odrzucenie tej fundamentalnej wolności człowieka na tak nieuzasadnionej podstawie, jak klasyfikacje rasowe zawarte w niniejszych statutach z pewnością pozbawia wolności wszystkich obywateli Stanów.

 Mildred i Richard Loving

Jeśli jest coś, co zdecydowanie powinno nas zaszokować w tej historii, to fakt, że wydarzyła się ona zaledwie 50 lat temu. Kolejnym szokującym faktem jest to, że tego rodzaju kroki we właściwym kierunku, podobnie jak legalizacja małżeństw osób tej samej płci, są chwilami przełomowymi, których osiągnięcie trwa tak długo. I wszystkie z nich wiążą się z naprawdę dramatycznymi, tragicznymi historiami.

Ale nawet jeśli trudno w to uwierzyć, istnieje wiele badań, które mówią, że zarówno pary ludzi różnych odmian, jak i pary tej samej płci, wciąż cierpią przez uprzedzenia zakorzenione w społeczeństwie i są po cichu obrzucane krytycznymi spojrzeniami.

Serce wymazuje ​​wszystkie różnice i krytykę

Miłość wykracza znacznie poza to, co Antoine de Saint-Exúpery powiedział w „Małym Księciu”. Nie oznacza tylko, że obydwoje patrzymy w tym samym kierunku. Musimy też codziennie patrzeć sobie w oczy, aby wzmocnić naszą „świadomość pary”. Musimy zainwestować w cztery aspekty, które charakteryzują silny, szczęśliwy związek: zaangażowanie, współpracę, komunikację i wspólność (lub intymność).

Są to aspekty, w których para odnajduje siłę, by wystarczająco przyspieszyć swoją łódź, którą może przełamać społeczną barierę, którą tworzą uprzedzenia i krytyka. Bo tego, że nie byliśmy wystarczająco odważni, by kochać, kiedy było można i że nie skorzystaliśmy z okazji, która rzadko nadarza się dwa razy z pewnością będziemy z całego serca żałować do końca życia.

Serce musi być odważne i sprawiać, by zarówno różnice, jak i krytyka wokół Ciebie były niewidoczne. Nigdy nie jesteśmy zbyt starzy, aby się ponownie zakochać, nawet jeśli nasze dzieci mówią „w tym wieku to bez sensu”. Tak samo nie pozwolimy temu chłopcu lub dziewczynie z liceum uciec tylko dlatego, że nasi znajomi mówią „on jest dziwny”, „ona jest gruba” albo „nie pasujecie do siebie”.

Tylko my wiemy, co pasuje do naszego serca. Tylko my wiemy, co nas rozgrzewa, co pociesza naszą duszę i co sprawia, że ​​się uśmiechamy. Będziemy ignorować uprzedzenia i kroczyć przez społeczeństwo, trzymając się za ręce z naszym ukochanym jak lodołamacz w morzu hipokryzji, jak kolorowe latawce, które nie potrzebują wiatru, by latać…