Traumatyczne dzieciństwo Marilyn Monroe

Marylin Monroe odkryła siebie na nowo, aby osiągnąć sukces i przetrwać w nieprzyjaznym środowisku Hollywood. Jednak prawdziwa Norma Jeane zawsze w niej była, przypominając jej o ranach z dzieciństwa i potworach, które ją skrzywdziły.
Traumatyczne dzieciństwo Marilyn Monroe

Ostatnia aktualizacja: 18 maja, 2022

Marilyn Monroe miała traumatyczne dzieciństwo. Jej lata młodości pozostają mrocznym i dramatycznym tematem, o którym nigdy nie dowiemy się wszystkiego. Być może jej potwory z dzieciństwa połączyły się z tymi z jej późniejszych lat, aby doprowadzić ją do tragicznego końca, który do dziś nie został do końca wyjaśniony. Tak czy inaczej, w tym roku mija 60. rocznica jej śmierci, a jej wiecznie młoda postać nadal nas fascynuje i zadziwia.

Jednym z przykładów jest najnowszy dokument Netflixa o jej życiu, Tajemnice Marilyn Monroe: nieznane nagrania. W filmie tym irlandzki pisarz i dziennikarz Anthony Summers pokazuje zeznania wielu osób, które znały ją na różnych etapach jej życia.

Summers ujawnia kilka aspektów, które nie są całkowicie nowe. Pierwszym było możliwe zaangażowanie w śmierć Marilyn najwyższych ówczesnych kręgów politycznych. Drugim było molestowanie seksualne, którego doświadczyła w całej swojej karierze. To wyboista i trudna ścieżka, którą wiele aktorek musiało przebyć, jeśli chciały uzyskać role w świecie filmu.

Jeden z niezwykłych aspektów poruszonych w tym dokumencie dotyczy dzieciństwa Marilyn. Zeznania rodziny leczącego ją psychiatry ujawniają aspekty pewnych traumatycznych ran, które niewątpliwie głęboko wpłynęły na jej życie. Spójrzmy.

Ubiegłej nocy znowu nie spałam całą noc. Czasami zastanawiam się, po co jest ta noc. Dla mnie ona prawie nie istnieje – to wszystko wygląda jak jeden długi, długi, okropny dzień”.

-Marilyn Monroe-

obraz symbolizujący traumatyczne dzieciństwo Marilyn Monroe
Marilyn Monroe spędziła dzieciństwo w różnych sierocińcach i domach przyjaciół swojej matki.

Puste, ciemne pokoje i potrzeba czułości

Marilyn Monroe za każdym razem, gdy wybierała się w podróż, pakowała dziesiątki książek. Zostawiała też w bagażu sporą przestrzeń na butelki z alkoholem, barbiturany i środki uspokajające. Mówi się, że jeśli była jedna rzecz, która ją określała, to była to niepunktualność. Zdjęcia, kolacje, gale, spotkania… nigdy nie zjawiała się na czas. Mówiono, że robiła to, aby grać twardo i zwiększyć oczekiwanie innych na jej przybycie.

Jednak tak naprawdę Marilyn zagubiła się w głębi własnego umysłu i nie miała kontroli nad rzeczywistością. Brała wielogodzinne kąpiele, podczas których próbowała oczyścić skórę z brudu, który, jak sądziła, zaimpregnował w niej Hollywood. W efekcie próbowała wrócić do swojego prawdziwego ja, do Normy Jeane. Chociaż to oznaczałoby ponowne połączenie się z jej dzieciństwem i pewnymi traumami, które nigdy się nie zagoiły.

Ralph Greenson był jej psychiatrą przez ostatnie trzy lata jej życia. Michel Schneider, autor Ostatnich sesji Marilyn i Lisa Appignanesi, autorka Szalone, złe i smutne: kobiety i psychiatrzy, podają nam kilka interesujących faktów na temat tej relacji lekarz-pacjent.

“Teraz nie możesz wyjść”: dziewczyna, która mieszkała w ciemnych pokojach

Gladys Monroe Baker, matka Marilyn, cierpiała na schizofrenię paranoidalną. Całe swoje życie spędziła na pobytach w szpitalach psychiatrycznych. Charles Stanley Gifford, ojciec Marilyn, szybko porzucił jej matkę, gdy tylko dowiedział się, że jest w ciąży. Te dwie podstawowe postacie były ledwie obecne w życiu małej Normy, a później nie zostały zastąpione przez innych ludzi.

Jej dzieciństwo było smutną i wyboistą przejażdżką między sierocińcami a przyjaciółmi rodziny. Nigdy nie znalazła stabilności ani emocjonalnego schronienia.

Jej dzieciństwo i młodość były naznaczone brakiem wszelkich form przywiązania, miłości i ochrony. Kiedy miała osiem lat, do jej pokoju wszedł starszy mężczyzna. Po zamknięciu drzwi powiedział do niej kilka słów, których Marilyn nigdy nie zapomni: „Teraz nie możesz wyjść”. To był pierwszy raz, kiedy została wykorzystana seksualnie.

Później cierpiała z rąk swojego kuzyna, przyjaciela rodziny i innych. W wieku 16 lat zaaranżowano dla niej małżeństwo z sąsiadem, Jimem Dougherty, 20-letnim chłopcem. Pomysł polegał na tym, że ktoś inny poniesie odpowiedzialność za jej utrzymanie. Jednak nie minęło dużo czasu, zanim zaczęła karierę jako modelka i odkrył ją hollywoodzki dyrektor wykonawczy.

Od tego czasu Norma Jeane zaczęła budować osobowość Marilyn Monroe, aby uciec od swojego dzieciństwa i osiągnąć sukces. Niemniej jednak prawda jest taka, że nigdy nie przestała żyć w ciemnych pokojach… zarówno fizycznych, jak i psychicznych.

„Właśnie teraz, kiedy wyjrzałam przez okno szpitala, gdzie śnieg wszystko przykrył, nagle wszystko było w kolorze stonowanej zieleni. Trawa, sfatygowane wiecznie zielone krzewy – choć drzewa dają mi trochę nadziei – opustoszałe nagie gałęzie obiecujące, że może nadejdzie wiosna i może przyjdzie nadzieja.”

-Marylin Monroe-

Ralph Greenson, genialny niekonwencjonalny psychoanalityk

Ralph Greenson był wybitnym amerykańskim psychiatrą i psychoanalitykiem. Leżąc na jego kanapie Marilyn Monroe opowiedziała mu wiele koszmarnych historii. Większość z nich dotyczyła szantażystów seksualnych, których znała. Na przykład Joe Schenck, 69-letni prezes 20th Century Fox, u którego musiała się pojawiać, ilekroć ją o to poproszono.

Nazywała ich „wilkami”. Były to postacie, z którymi musiała się zmierzyć, jeśli chciała otrzymać role filmowe, jak wyjaśniła w swojej autobiografii, My Story. Jednak doktor Greenson bardziej martwił się o jej traumatyczne dzieciństwo. Dzieciństwo, które doprowadziło ją do obraźliwych i burzliwych relacji emocjonalnych. Co więcej, uczyniło z niej postać nieustannie potrzebującą uczucia, a jednocześnie autodestrukcyjną.

Ci, którzy znali Greensona, szybko powiedzieli, że jego traktowanie Marilyn było nieortodoksyjne. Zintegrował ją z własną rodziną, próbując dać jej punkt odniesienia, jak wygląda bezpieczne środowisko. Mogła do niego dzwonić i przychodzić do jego domu, kiedy tylko chciała. Niestety, to spowodowało, że stała się od niego zależna, co nie pomogło.

Marilyn w samochodzie
Jedną z obsesji Marilyn było przebywanie wokół inteligentnych ludzi. Szukała męskich autorytetów, których nigdy nie miała w swoim życiu, od odejścia jej ojca.

Traumatyczne dzieciństwo Marilyn Monroe i jego skutki

Stres pourazowy, przewlekła depresja, nałogi… Traumatyczne dzieciństwo Marilyn Monroe określiło jej osobowość. Była emocjonalnie krucha i niestabilna, ale wystarczająco uzdolniona, by stworzyć pewną postać i osiągnąć sukces. Jednak cena, którą zapłaciła, była zbyt wysoka. Nie wybierała mądrze towarzystwa i nikt nie mógł jej udzielić pomocy, której potrzebowała.

Obecnie uważa się, że problemy psychiczne, na które cierpiała, mogły być spowodowane zaburzeniem dwubiegunowym lub zaburzeniem osobowości typu borderline (BPD). Nie jest to jednak pewne. Wiemy, że niewypowiedziane tajemnice jej życia będą nadal przedmiotem nowych śledztw i telewizyjnych filmów dokumentalnych.

Niestety, historia Hollywood jest pełna zepsutych lalek, które osiągnęły nieśmiertelność, sprzedając swoje dusze, ciała, a nawet życie. Norma Jeane była prawdopodobnie najsmutniejszym tego przykładem.

To może Cię zainteresować ...
Bogactwo psychologiczne: klucz do szczęścia?
Piękno umysłu
Przeczytaj na Piękno umysłu
Bogactwo psychologiczne: klucz do szczęścia?

Bogactwo psychologiczne polega na kumulowaniu wielu życiowych doświadczeń, a im bardziej są one zróżnicowane, tym lepiej.



  • Appignanesi, Lisa (2009) Mad, Bad and Sad: A History of Women and the Mind Doctors. Little, Brown.