Syndrom poznawczo-uwagowy: o co w nim chodzi?

· Marzec 10, 2019

Co zwykle robimy, gdy coś nas martwi? Oczywiście zależy to od osoby. Niektórzy ludzie próbują realizować strategie regulacji emocji, a inni uciekają się do negatywnych i zagrażających myśli. Jeśli coś sprawia, że ​​są zdenerwowani, smutni lub źli, nie robią nic poza przemyśleniem tego. Przykładem tego jest syndrom poznawczo-uwagowy.

Czy nadmierne rozmyślanie pomaga zlikwidować negatywne emocje? Absolutnie nie. Wręcz przeciwnie. Jedyne, co zyskamy dzięki przemyśleniom, to wkroczenie w błędne koło, w którym skupiamy się tylko na naszych problemach i w konsekwencji czujemy się tylko gorzej.

Problem polega na tym, że nie zawsze jesteśmy świadomi, kiedy wkraczamy w ten bezużyteczny błędny cykl. Chociaż niektórzy ludzie mogą być bardziej tego świadomi niż inni, nie robią nic aby to zatrzymać – czy jednak coś robią? Czym charakteryzuje się syndrom poznawczo-uwagowy?

„Jesteśmy tym, co myślimy. Wszystkim, co powstaje poprzez nasze myśli. Dzięki naszym myślom tworzymy świat.”

-Buddha-

Na czym polega syndrom poznawczo-uwagowy?

Psychologia poznawcza mówi, że ​​sposób w jaki przetwarzamy informacje i nasze przemyślenia dotyczące sytuacji jest w rzeczywistości tym, co decyduje o naszym doświadczeniu emocjonalnym. Oznacza to, że sposób, w jaki przetwarzamy nasze „emocjonalne” myśli, będzie miał wpływ na nasze samopoczucie. Można bezpiecznie powiedzieć, że niektóre sposoby radzenia sobie z tym wewnętrznym doświadczeniem są bardziej skuteczne niż inne.

Osoba, która jest smutna lub martwi się o coś, ale szuka rozwiązań i relaksuje swój umysł, nie poczuje się tak samo jak ktoś, kto utknął w swoich szkodliwych pomysłach i przemyśleniach, takich jak to, że nie ma jutra. Ten ostatni przykład odpowiada temu, co dzieje się z tymi, którzy cierpią na syndrom poznawczo-uwagowy.

Syndrom poznawczo-uwagowy charakteryzuje się negatywnymi myślami i emocjami, których człowiek nie może się pozbyć. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ istnieje szereg procesów metapoznawczych, które sprawiają, że cykl ten jest chroniczny i niezmienny.

Kobieta cierpiąca na syndrom poznawczo-uwagowy

Przetwarzanie poznawcze w syndromie poznawczo-uwagowym

Syndrom ten charakteryzuje się wzorcem myśli, które obejmują rozmyślanie, martwienie się, niezmienną uwagę i nie dawanie sobie rady.

Po pierwsze, nasze nastawienie do uwagi jest ustalone w tych bodźcach lub sytuacjach, które sprawiają, że czujemy się niekomfortowo. Kiedy skupiamy naszą uwagę na negatywnych wydarzeniach, stają się one bardziej dodatnie niż te pozytywne. Oznacza to, że wydarzenie musi być znacznie bardziej pozytywne niż negatywne, aby przychodziło nam do głowy, gdy ktoś nas zapyta, jak sobie radzimy.

Nadal zastanawiamy się nad tymi negatywnymi sytuacjami, uniemożliwiając nam oderwanie naszej uwagi od tych pesymistycznych myśli. Wreszcie, brak odpowiednich strategii regulacji emocjonalnej znacznie utrwala ten proces.

„Drogą do przezwyciężenia negatywnych myśli i destrukcyjnych emocji jest rozwinięcie przeciwstawnych, pozytywnych emocji, które są silniejsze i potężniejsze”.

-Dalai Lama-

Kobieta zakrywająca twarz

Jakie są konsekwencje tego syndromu?

Ciągłe myślenie o negatywnych kwestiach może prowadzić do depresji i niepokoju. Jeśli chodzi o depresję, syndrom poznawczo-uwagowy zakłada, że ​​istnieje możliwość zintensyfikowania i przedłużenia negatywnej myśli o sobie, świecie i przyszłości, charakterystycznej dla tego zaburzenia (negatywne myśli o sobie, świecie i przyszłości).

Tak więc ci, którzy cierpią na depresję, zadają sobie takie pytania, jak: „Dlaczego tak się czuję?”, na które reagują negatywnie i w większości przypadków nierealistycznie. Na przykład: „Ponieważ jestem kompletną porażką” zamiast racjonalnego myślenia „Czuję się tak, ponieważ przechodzę przez ciężkie chwile, ale to w końcu minie”.

Osoba powtarza ten proces w kółko, aż stanie się to automatyczne, co uniemożliwia dostrzeżenie pozytywnych aspektów każdej sytuacji. Z drugiej strony, jeśli chodzi o niepokój, istnieje tendencja do uważnego informowania o możliwych zagrożeniach. Rozmyślanie, takie jak „Co jeśli tak się stanie?” Manifestują to „monitorowanie zagrożeń”.

Problem polega na tym, że jednostka koncentruje się tylko na możliwych problemach, które może napotkać w przyszłości, zamiast wymyślać rozwiązania na wypadek, gdyby się zdarzyły. Zwiększa to jej poziom niepokoju, utrudniając interwencję psychologiczną. Ponadto osoba ta nie dąży również do uniknięcia sytuacji, w których mogą wystąpić zagrożenia.

To tłumaczy, dlaczego tak trudno jest człowiekowi myśleć o realistycznych doświadczeniach, a nie o tych bolesnych i bezpodstawnych. W skrócie, syndrom poznawczo-uwagowy przeszkadza w już i tak trudnemu zadaniu rozluźnienia naszego umysłu, gdy coś powoduje dyskomfort. Dlatego ważne jest, aby być tego świadomym po to, aby móc nim zarządzać i odzyskać nasze dobre samopoczucie.

„Człowiek jest tylko wytworem swoich myśli. O czym myśli, tym się staje.”

-Mahatma Gandhi-

  • Dayan, P., & Huys, Q. J. M. (2008). Serotonin, inhibition, and negative mood. PLoS Computational Biology. https://doi.org/10.1371/journal.pcbi.0040004
  • Verplanken, B., Friborg, O., Wang, C. E., Trafimow, D., & Woolf, K. (2007). Mental habits: Metacognitive reflection on negative self-thinking. Journal of Personality and Social Psychology. https://doi.org/10.1037/0022-3514.92.3.526
  • Marchetti, I., Koster, E. H. W., & De Raedt, R. (2012). Mindwandering heightens the accessibility of negative relative to positive thought. Consciousness and Cognition. https://doi.org/10.1016/j.concog.2012.05.013