Spirala reakcyjna: ciekawa koncepcja buddyjska

Słyszałeś kiedyś o spirali reakcyjnej? Dzisiaj dowiesz się wszystkiego o tej niezwykle intrygującej koncepcji z buddyzmu zen. Czytaj dalej!
Spirala reakcyjna: ciekawa koncepcja buddyjska

Ostatnia aktualizacja: 24 stycznia, 2022

Czy wiesz, czym jest spirala reakcyjna? To naprawdę interesująca koncepcja buddyjska. Energia jest jedną z podstawowych koncepcji buddyzmu zen. W ten sposób wszystko stale płynie. Musimy regulować tę energię, aby nie generowała nierównowagi. Jeśli tak się stanie, zaczyna się tak zwana spirala reakcyjna. Cykl, z którego trudno się wydostać i którego skutkiem jest udręka.

W buddyzmie i uważności ludzie mówią o pozytywnej i negatywnej formie stresu. Co najważniejsze, negatywny stres jest spowodowany spiralą reakcyjną. W zjawisku tym znajduje się łańcuch postaw i zachowań, które prowadzą do znacznej dekompensacji . Łańcuch ten wpływa zarówno na ciało, jak i umysł.

Dlatego ważną rzeczą w identyfikacji spirali reakcyjnej jest to, że jeśli jesteśmy w stanie ją rozpoznać, jesteśmy również w stanie jej unikać. Innymi słowy, właściwą rzeczą jest zapobieganie wystąpieniu pierwszego etapu. Unikanie inicjacji tego łańcucha prowadzi do stanu braku harmonii.

„Istnieje granica w ludzkich namiętnościach, gdy działają one na podstawie uczuć. Nie ma tej granicy, gdy są pod wpływem wyobraźni”.

-Edmund Burke-

Definicja i krótka historia buddyzmu

Po pierwsze, buddyzm jest religią nieteistyczną, w której nie ma wiary w boga stwórcę. Po drugie, to także filozofia i dyscyplina moralna. Buddyzm powstał w Indiach w VI i V wieku p.n.e. Co najważniejsze, założył ją mędrzec Siddhartha Gautama, czyli Budda. Według legendy, zanim porzucił swoją pozycję, był hinduskim księciem.

Porzucił swoje miejsce w świecie i bogactwo, aby zostać duchowym przywódcą. Ten oświecony mężczyzna nauczył innych ludzi wielu rzeczy. Na przykład pokazał im środki, dzięki którym mogli uciec od samsary. Uczył ich cyklu cierpienia, odrodzenia i śmierci. Budda bardzo szybko rozwinął system wierzeń. Indie były wtedy w trakcie znaczącej reformy religijnej i filozoficznej.

Tak więc buddyzm był początkowo jedną z wielu opracowanych szkół myślenia. Powstał jednak w odpowiedzi na to, co postrzegano jako porażkę ortodoksyjnego hinduizmu w zaspokajaniu potrzeb ludzi. Buddyzm pozostał stosunkowo niewielką szkołą aż do panowania Aśoki Wielkiego (268-232 p.n.e.). Później przyjęło go Imperium Mauryjskie. Religia ta szerzyła się nie tylko w Indiach, ale także w dużej części Azji.

Innymi słowy, nawet jeśli hinduizm był wówczas dominującą wiarą, zmiana była konieczna. Nic dziwnego, że kraj ogarnęła fala reform religijnych i filozoficznych. Po pierwsze, uczony John Koller zauważa, że wydarzyła się:„Poważna transformacja społeczna od życia rolnego do miejskiego handlu, która prowadzi do zakwestionowania starych wartości i instytucji”. Hinduizm polega na przyjmowaniu pism świętych, czyli Wed. Uważano je za wieczne emanacje ze wszechświata. Według wierzeń, to nie ludzie je stworzyli.

Cierpienie kontra eustres

Czy wiesz, że praktykujący buddyzm i uważność nie uważają stresu za coś dobrego lub złego? Jednak w zależności od tego, w jaki sposób będziemy się kierować, może to przybrać taki czy inny charakter. Po pierwsze, praktycy przyjmują dobry stres za eustres. Z drugiej strony zły stres nazywają niepokojem. Dodatkowo cierpienie powoduje powstanie spirali reakcyjnej.

Eustres wywodzi się z pewnej nierównowagi, która pojawia się, gdy stawiamy sobie wyzwania. Na przykład, gdy wyruszamy w drogę, aby osiągnąć cel. W tym sensie nowość może wywołać pewną udrękę. Ponieważ jednak tego chcesz i uważasz to za pozytywne, przekłada się to na podekscytowanie lub entuzjazm. Tak więc po prostu nie pociąga to za sobą negatywnych konsekwencji.

Z drugiej strony cierpienie to destrukcyjne napięcie. Pochodzi z nagromadzenia zmartwień lub stawienia czoła zadaniu, które wywołuje strach lub odrzucenie. Tak więc ten rodzaj zmęczenia stresowego przytępia, a także wpływa na organizm. To objawia się niepokojem, który staje się instynktowny, niekonsekwentny i irracjonalny.

Buddyjska opowieść

Ta stara buddyjska historia opowiada o młodym mężczyźnie, który nie mógł osiągnąć duchowego oświecenia. Niestety, bez względu na to, jak bardzo się starał, nie mógł rozwijać się umysłowo i duchowo. Budda chciał mu pomóc. Użył metafory, aby mężczyzna mógł naprawdę zrozumieć artykulację swojego błędu.

Najpierw zapytał mężczyznę, co się dzieje, gdy struny gitary są zbyt napięte. Później zapytał go, co się dzieje, gdy są zbyt luźne. Młody człowiek odpowiedział, że w obu przypadkach dźwięk jest niedoskonały. Innymi słowy, był to bardziej hałas, niż muzyka. Na koniec Buddha powiedział mu, że duchowy wzrost podlega podobnym zasadom.

Dlatego, kiedy chcesz iść naprzód i wkładasz w to nadmiar wysiłku, zmuszasz swój umysł do czegoś. Powoduje to zbyt duży stres. W ten sposób zamiast wspierać wzrost, hamujesz go. Coś podobnego dzieje się w odwrotnej sytuacji, gdy chcemy się rozwijać. Ale jeśli nie towarzyszy nam pragnienie wystarczającego napięcia, bezczynność kończy się wygraną.

Reaktywne elementy spiralne

Po pierwsze, nie pogrążamy się w negatywnej spirali stresu automatycznie. Przed upadkiem podążamy za serią zachowań, które zwiększają nasze wewnętrzne napięcie. Zamiast więc powstrzymywać tę niszczycielską siłę, nieświadomie ją wyzwalamy. Składniki spirali reakcyjnej są następujące:

  • Nieuwaga. Po pierwsze, reakcyjny cykl spiralny zaczyna się od nieuwagi. To brak skupienia na tym, co dzieje się z nami wewnętrznie. W ten sposób nasze myśli, emocje i stany fizyczne nas nie zauważają.
  • Odłączenie. To utrata komunikacji z samym sobą. Łączymy się z tym, co zewnętrzne. Ale przestajemy brać pod uwagę to, co mówi nasz umysł, nasze serce i nasze ciało.
  • Rozregulowanie. Jeśli jesteśmy nieuważni i odłączeni, możemy odczuwać ogromny dyskomfort. Poza tym często próbujemy go rozwiązać, przyjmując skrajne stanowiska. Na przykład. całkowicie opróżnić lub wypełnić nasz program.
  • Nieład. Nasze myśli, emocje i działania stają się chaotyczne. Nie ma prawdziwych wskazówek, które mogłyby kierować naszym zachowaniem. Tak więc przestajemy orientować się na cele, zaczynając działać chaotycznie.
  • Brak równowagi. Po pierwsze, wszystko to generuje znaczną nierównowagę. Dekompensacja prowadzi do złożonych stanów nastroju. Na przykład ogólne przygnębienie, ciągły niepokój lub choroba fizyczna.

Krótko mówiąc, reaktywna spirala zaczyna się od nieuwagi i rozproszenia. Ponieważ nie jesteśmy świadomi chwili obecnej, łatwo jest nam stracić perspektywę sytuacji i nie efektywnie zarządzać naszymi emocjami. Dlatego tak długo, jak będziemy czujni, nie padniemy ofiarą spirali reakcyjnej. Zwykle od czasu do czasu narzekamy na to, co się z nami dzieje. Ale problem pojawia się, gdy zamieniamy narzekanie w styl życia.

This might interest you...
Przedoperacyjny etap rozwoju dziecka według Piageta
Piękno umysłu
Przeczytaj na Piękno umysłu
Przedoperacyjny etap rozwoju dziecka według Piageta

W fazie przedoperacyjnej Jeana Piageta dominuje wyobraźnia i zabawa. Ponadto dziecko doskonali swoje umiejętności językowe i komunikacyjne.



  • Chávez Ríos, F. Ecuaciones de reacción-difusión y espirales en el corazón. Educación Química, 12(3), 128-132.