Obwinianie innych jako strategia na życie

09 Lipiec, 2020
Obwinianie innych jako strategia i sposób na unikanie odpowiedzialności czy konsekwencji własnych błędów nigdy nie jest dobrym pomysłem. W końcu prowadzi to tylko do fałszywych relacji z innymi, które stają się przeszkodą dla osobistego rozwoju.
 

Na ogół obwinianie innych jest czymś, co robią dzieci. Wynika to z faktu, że ich rozwój poznawczy i moralny na danym etapie nie pozwala im zrozumieć znaczenia wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny. Dlatego dzieci wolą unikać kary, gdy wiedzą, że zrobiły coś, czego nie powinni. Niestety wielu niedojrzałych dorosłych zachowuje się w ten sposób w różnych sytuacjach.

Obwinianie innych staje się najpierw nawykiem, a następnie strategią – sposobem na życie. Dzieje się tak głównie u osób o wysoce rozwiniętym narcyzmie lub u tych, którym brakuje autonomii. Takie zachowanie zakłada stagnację w ewolucji emocji i wartości. Każdy, kto postępuje w ten sposób, oczywiście odczuwa ból z jakiegoś powodu i przekazuje go innym.

Najczęściej obwinianie innych jest wynikiem strachu, stłumionego gniewu i smutku. I dopóki dana osoba nie zastosuje zdrowszych strategii w swoich relacjach z innymi, takie uczucia pozostaną w niej, a nawet się nasilą. Jak widać, obwinianie innych nie jest skuteczną strategią. Przeciwnie – potęguje trudności.

Obwinianie innych zawsze ma jakieś powody

Ogólnie rzecz biorąc, istnieją dwa główne powody, dla których niektórzy ludzie obwiniają innych, próbując poradzić sobie z konfliktem. Pierwszym jest narcyzm, a drugim brak autonomii. Można pomyśleć, że te dwie cechy są ze sobą zupełnie nie związane, ale tak nie jest. W rzeczywistości bardzo często występują one razem.

Ponadto bardzo często problemem jest nadmierny narcyzm. Wtedy obwinianie innych ma zrekompensować poczucie niższości narcyza. Zatem istnieje paradoks.

 
Kobieta obwinia mężczyznę

Dana osoba uważa, że ​​powinna być kochana lub doceniana, ale nie robi tego, co zapewniłoby jej tę miłość lub uznanie. A ich brak bardzo jej przeszkadza. Wtedy decyduje się na obwinianie innych za wszystko, czego nie osiągnęła.

Drugim powodem stosowania strategii obwiniania jest brak autonomii. Podobnie jak u dziecka, pojawia się duża zależność od autorytetu i strach przed karą. Zatem osoba obwinia innych, aby uniknąć złych doświadczeń. Takie postępowanie zwiększa jednak jej zależność i powstrzymuje ją od rozwijania poczucia odpowiedzialności.

Po co obwiniać innych?

Obwinianie innych jest pozornie owocne. Po pierwsze, ego pozostaje nietknięte. Przecież popełniając błąd i przyznając się do niego, domyślnie deklarujemy, że jesteśmy niedoskonali, a zatem nie zawsze mamy rację. Dla osoby pozbawionej pokory jest to rana, której ego nie toleruje.

Zmartwiona osoba rozmyśla nad problemami
 

Trudność w akceptowaniu błędów nie wynika z nadmiernej miłości do samego siebie, ale z wielkiej niepewności. Niektórzy uważają, że popełnienie błędu odbiera im wartość lub podważa ich umiejętności lub zalety. Jeśli zamiast tego jesteś pewny siebie i zadowolony z tego, kim jesteś, swoje błędy uznasz za normalne i możesz się z nich czegoś nauczyć.

Są chwile, kiedy osoba obwinia innych, ponieważ jest to jedyny sposób, w jaki może uniknąć konsekwencji swoich działań. Dzięki temu nie musi poprawiać swoich błędów. To dziecinny sposób unikania zarówno odpowiedzialności, jak i winy. Każdy, kto postępuje w ten sposób, ukrywa się przed samym sobą i traci możliwość uczenia się na własnych błędach. Co więcej, nie może stać się silniejszy i dalej rozwijać.

Co tracimy przez obwinianie innych?

Każdy, kto systematycznie obwinia innych za swoje błędy, ból i wady, szkodzi sobie i innym. Pierwszą rzeczą, jaką robi, jest umniejszanie autentyczności i otwartości związku. W tych warunkach budowanie zdrowych więzi staje się bardzo trudne – głównie tworzą się toksyczne relacje.

Jedną z cech, które nadają życiu większą wartość, jest właśnie budowanie prawdziwych intymnych więzi z innymi. Zapewniają one bezpieczeństwo, wzmacniają tożsamość i dodają odwagi. Sztuczne więzi pełne manipulacji powodują jedynie poczucie samotności w obliczu zagrażającego świata.

Podobnie każdy, kto odmawia wzięcia na siebie odpowiedzialności, również rezygnuje z osobistego rozwoju i nie uczy się na własnych błędach. Ta stagnacja ostatecznie wpływa na emocje i zniekształca postrzeganie rzeczywistości. Wreszcie, kończy się to na karmieniu szkodliwą paranoidalną postawą.

 

Pokora jest antidotum na tendencję do obwiniania innych. W przeciwieństwie do tego, w co wielu wierzy, nauka brania odpowiedzialności za konsekwencje swoich działań i błędów nie szkodzi, lecz wzmacnia i promuje indywidualną ewolucję.

Regard, J. (2008). La manipulación: un manual de autodefensa. Grupo Planeta (GBS).