Normalni ludzie: romantyczna miłość, która powala krytyków i publiczność

Serial Normalni ludzie przypomina nam, jak trudno pogodzić się ze stratami, które towarzyszą zmianom, jak stawić czoła trudnościom społecznych przekształceń i przystosować się do nowych okoliczności.
Normalni ludzie: romantyczna miłość, która powala krytyków i publiczność

Ostatnia aktualizacja: 06 sierpnia, 2021

Serial Normalni ludzie okazał się nieoczekiwanym zjawiskiem międzynarodowym, dobrze przyjętym przez publiczność i krytyków. Wielu zgadza się, że filmowa adaptacja książki Sally Rooney jest o wiele lepsza niż jej wersja na papierze. Zdarza się to bardzo rzadko mimo wysokich standardów ekranizacji powieści literackich.

Ale jeśli tak rzeczywiście jest, to z pewnością ze względu na wyraźnie wyczuwalną chemię między aktorką a głównym aktorem. Marianne (Daisy Edgar-Jones) i Connell (Paul Mescal) wnosza dodatkowe wartości do tej historii. Ich wzajemne przyciąganie przenosi magnetyzm w kierunku ekranu.

Normalni ludzie to rozkosz dla zmysłów. Pozwala ponieść się ciepłym, szczerym i głębokim emocjom i refleksjom na temat życia i tego, jak trudno jest być po dwudziestce. To historia miłosna, która miesza się z emocjami doświadczanymi w naszym życiu na różnych etapach młodości.

Normalni ludzie: młodzieńcza miłość z całą powagą, jaką reprezentuje

Normalni ludzie to opowieść o miłości. Uczucie, która zaczyna się w młodości i nie ustępuje ani na krztę innym ekranowym arcydziełom, takim jak Co się wydarzyło w Madison County czy Malowany welon.

To opowieść o młodości, która pozwala widzowi przeżyć na nowo to, co najlepsze i najgorsze w byciu zakochanym i zdezorientowanym. Z tym szczegółem, że wszystko to dzieje się pierwszy raz.

Historia daleka od prawie karykaturalnych opowieści, takich jak After, 50 twarzy Graya czy 365 dni. Miłość Marianne i Connela to również sceny seksu, które ujawniają intymność, tak wiele mówiącą o płci i osobowości każdego z bohaterów.

Tak, serial Normalni ludzie pokazuje miłość niezwykle otwarcie i jednoznacznie. A jednocześnie jest artystyczny, prawdziwy i medialny. Serial polecany dla młodzieży, a także dla dorosłych.

Typowa historia licealna z postaciami o emocjonalnej głębi

Film Normalni ludzie, którego akcja toczy się w Irlandii w 2010 roku, przedstawia kolegów szkolnych z małego miasteczka. Marianne (Daisy Edgar-Jones) to dziewczyna z bogatej rodziny, a Connell (Paul Mescal) to skromny chłopak, którego matka sprząta w rodzinnym domu Marianne.

Ta różnica klasowa nie ma większego znaczenia w opowieści, a sami bohaterowie odkrywają to niemal w połowie: Dziwne, że nigdy nie zajmowaliśmy się tym tematem, prawda?

Oprócz ciężkich emocji i przyspieszonego oddechu, ten melancholijny serial, którego 12 odcinków możesz obejrzeć w Hulu lub Starzplay, tak naprawdę dotyczy dorastania. Opowiada o bolesnym procesie niszczenia osoby, którą byleś, aby stać kimś kto ma „funkcjonować” w tym świecie.

W liceum Connell cieszy się dużą popularnością i sympatią, ale jest skromny. Marianne natomiast pozostaje zawsze na uboczu, nie pasuje do rówieśników i jest sarkastyczna. To, co ich łączy, to natychmiastowe przyciąganie i przenikliwa inteligencja. To wystarczy, aby od razu znaleźć się w łóżku i rozmawiać ze sobą tak, jak nie rozmawiali dotąd z nikim innym.

Normalni ludzie i znaczenie seksu

Kiedy po raz pierwszy rozbierają się przed sobą, pojawia się równość i oczekiwanie oddania się. Nie ma w tym nic lubieżnego i udawanego. Naprawdę chcą się poznać i w łóżku chcą to zrobić w przyjemności i ciszy.

Podczas gdy w niektórych historiach dla nastolatków seks jest celem samym w sobie, tutaj jest to sposób na eksperymentowanie z własną tożsamością.

To sposób na zacieśnienie relacji z drugim człowiekiem, z założeniem, że czasami skończy się fiaskiem, mimo głębokiej miłości do tej osoby. Widz może poczuć, jak bohaterowie gotowi są zagrać na wszystkich nutach we własnej historii.

Może zaangażowanie się na pół gwizdka byłoby idealnym rozwiązaniem dla związku, ale nie chcą redukować swojej egzystencji do tych przeciętnych oczekiwań.

Seks, a potem miłość, ujawniają niepewność Connella pomimo jego popularności. Marianne, której poczucie własnej wartości jest również podważane przez niezbyt kochającą rodzinę, w końcu rozwija cechy masochizmu. Zarówno w łóżku, jak i poza nim, każdy ma coś, za czym tęskni druga osoba i czego jej brakuje.

Zasady i upokorzenie rezonują w całym związku

Kiedy Marianne w liceum sugeruje utrzymanie ich romansu w tajemnicy, Connell zgadza się. Zbyt łatwo. Jest popularny, a jego relacje społeczne są dobrze ugruntowane. To ona jest po prostu zbyt skomplikowaną dziewczyną.

Ta decyzja Connella odbija się na ich związku przez lata. Jednak kiedy idą do Trinity College, Marianne spotyka obytych w świecie ludzi, z którymi czuje się komfortowo. Teraz jednak Connell czuje się nie na miejscu.

Różnice między nimi przynoszą korzyść Marianne, która dobrze się czuje w swoim nowym środowisku. Tymczasem Connell źle się odnajduje na uczelni, co głęboko go naznaczy.

Ponownie się spotykają jako przyjaciele, a potem jako nieszczęśliwa para. Wydaje się, że dla „normalnych ludzi” konwencjonalny związek jest niemal utopią. Podczas studiów Connell zmaga się z problemami finansowymi i depresją. Marianne tymczasem walczy z rodziną.

Oboje mają wzloty i upadki, podróżują i wracają, opowiadają o swoich uczuciach poprzez relacje z innymi ludźmi. Są jak dwie fale, które często nie potrafią się zsynchronizować, dopóki nie zbiegną się ponownie. Wszystko to niezwykle wiernie oddaje fabułę i szczegóły powieści.

Jednak zimna proza ​​powieści w serialu nabiera cieplejszych tonów, bardziej rozmarzonych, bardziej namacalnych. W rzeczywistości Normalni ludzie należy do tych filmów, które oglądasz zachłannie, jakbyś się nimi objadał, ale trawisz je dopiero w następnych dniach. Absolutnie polecany romantyczny przysmak.

To może Cię zainteresować ...
Nadmierny romantyzm czyni nas nieszczęśliwymi?
Piękno umysłuPrzeczytaj na Piękno umysłu
Nadmierny romantyzm czyni nas nieszczęśliwymi?

Istnieje pewien nadmierny romantyzm, który towarzyszy nam od tak dawna, że ​​przyjęliśmy go jako prawdę. To z kolei powoduje problemy w naszych rel...