Narcyzi się rodzą czy się tacy stają? Co mówi nauka

21 Maj, 2020
Ostatnie badania mówią o tendencji wzrostowej w profilu narcystycznym. Wpływ tego rodzaju zachowań jest niewątpliwie bardzo szkodliwy. Jakie jest jednak ich pochodzenie? Czy narcyz już taki przychodzi na świat, czy wychowanie jest elementem różnicującym?
 

Narcyzi się rodzą czy się takimi stają? Jest to pytanie, które wielu z nas często sobie zadaje, biorąc pod uwagę ich wpływ na nasze społeczeństwo. Mimo to dzięki statystykom prowadzonym w psychologii wiemy, że typowe narcystyczne zaburzenie osobowości dotyka tylko 1% populacji.

Istnieją natomiast podtypy i różne odmiany, które definiowałyby już dużo większą liczbę mężczyzn i kobiet.

Poczucie wyższości, manipulacja, niska empatia, aroganckie zachowania, potrzeba podziwu… Większość z nas zna z pierwszej ręki tę kombinację cech, które kształtują ten profil osobowości.

Menedżerowie, współpracownicy, przyjaciele, a nawet partnerzy… Żyją obok nas i często zastanawiamy się, czy narcyzi już tacy się rodzą? Czy stają się tacy z czasem? Życie z narcyzem może być bardzo szkodliwe. A próba przezwyciężenia problemu, próba powrotu do normalnego życia po zerwaniu toksycznego związku często oznacza konieczność wyleczenia wielu ran.

Dr Theodore Millon, pionier badań nad osobowością, już w swoich czasach zauważył, że skala tego rodzaju zachowań może z czasem wzrosnąć w naszym społeczeństwie.

 

Wskazał również, że istnieją narcyzi bardziej i mniej szkodliwi, przy czym najbardziej przystosowaną postawę przyjmują tak zwani narcyzi prospołeczni. Natomiast aspołeczni to ci osobnicy, którzy wykazują większą arogancję, agresywność, narażają innych na zagrożenie społeczne.

Rozmowa w pracy

Dlaczego więc dr Millon w swojej książce Zaburzenia osobowości we współczesnym życiu wskazał, że liczba narcyzów wzrośnie w przyszłości? Czy to z powodu jakiegoś czynnika genetycznego? A może to środowisko kształtuje tak szkodliwe zachowania? Omówmy tę kwestię poniżej.

Narcyzi rodzą się tacy czy się takimi stają?

Na pytanie, czy narcyzi rodzą się tacy, czy się takimi stają, nauka wydaje się dawać jasną odpowiedź: stają się. Od dziesięcioleci podejrzewa się, że edukacja dzieci i otoczenie społeczne wpływa na rozwój tego profilu osobowości. Jednak z upływem czasu wydaje się, że rozumiemy nieco lepiej jakie działania, sytuacje i okoliczności generują narcystyczną osobowość.

 

Po pierwsze, przez cały XX wiek rodziły się teorie na ten temat. Uważano, że deficytowy styl rodzicielski, bez bliskości, bez przywiązania i poczucia bezpieczeństwa, doprowadzał dziecko do rozwinięcia narcystycznych uczuć.

To w dużej mierze zasługa tak popularnej w tym czasie psychoanalizy. W jakiś sposób sprawiła ona, że ​​uwierzyliśmy, że kto nie otrzymał miłości w dzieciństwie, szuka w dorosłości wzmocnienia od innych. I w konsekwencji skupia wszystkie spojrzenia, uczucia i podziw na własnej osobie.

Natomiast dr Eddie Brummelmah i jego zespół z Uniwersytetu w Utrechcie przeprowadzili interesujące studium, w którym wykazali coś zupełnie innego. To nie brak uczuć rodzicielskich powoduje zachowania narcystyczne, a wręcz przeciwnie.

Nadopiekuńczość, nadmierne rozpieszczanie i brak ograniczeń sprawiają, że dziecko wierzy, że stoi wyżej niż ktokolwiek inny. Ten rodzaj wychowania stawia dziecko na piedestale, gdzie wbija je w przekonanie, że jest istotą o wyłącznych prawach, stworzeniami uprzywilejowanymi.

 

Co więcej, w tych badaniach można było zobaczyć, że już w wieku około 7 i 12 lat, można mierzyć i obserwować zachowania narcystyczne u dziecka. Właśnie w tym okresie życia pojawia się poczucie własnego ja i postrzeganie siebie jako wyjątkowego chłopca lub dziewczynki, jako osoby zasługującej na więcej niż reszta otoczenia.

Niebezpieczeństwo przeceniania przez rodziców

Większość społeczeństwa uważa, że ​​narcyzi są produktem środowiska, w jakim żyją. W tym kontekście często pojawiają się kontrowersje na temat zrzucenia całej odpowiedzialności na barki ojców i matek.

Mały narcyz

  • Czy jest jakiś problem w tym, żeby pokazać naszym dzieciom, że są kochane, wyjątkowe i że zasługują na to, co najlepsze? Odpowiedź brzmi nie. W rzeczywistości wychowywanie naszych dzieci poprzez okazywanie ciepłych uczuć, przywiązania, ciągłego wsparcia i zapewnienie najlepszej opieki to inwestycja w ich dobre samopoczucie.
 
  • Natomiast problemem jest przecenianie, nadmierne wychwalanie. Błędem jest wpajanie dziecku, „że jest lepsze od innych i że zasługuje na więcej niż ktokolwiek inny”. W takim podejściu tkwi niebezpieczeństwo.
  • Z drugiej strony może istnieć dodatkowy czynnik, a mianowicie to, że sami rodzice mogą również prezentować zachowania narcystyczne. Dzieci naśladują te same wzorce, internalizując je i przyswajając jako własne na dobry lub zły sposób.

Narcyzi rodzą się tacy czy się nimi stają? Pamiętajmy, że otoczenie społeczne także wychowuje

Psycholog W. Keith Campbell napisał bardzo interesującą pracę zatytułowaną The narcissism epidemic: living in the age of entitlement (Epidemia narcyzmu: życie w epoce własnych praw). Tak więc należy przede wszystkim zrozumieć, że narcyzm występuje w ramach pewnego spectrum.

Będą więc tacy, którzy prezentują tylko niektóre cechy narcystyczne. Natomiast inni wejdą w zakres tego procenta, który prezentuje klasyczne narcystyczne zaburzenie osobowości.

 

Ponadto ważne jest, aby zrozumieć, że wpływa na to nie tylko rodzina. Społeczeństwo, otoczenie, w którym żyjemy także nas kształci i wychowuje. Co więcej, w ostatnich latach obserwujemy coraz większy kult własnego „ja”.

To w pewnych stopniu wynik ciągłego poszukiwania wyrazów uznania (like) wzmacniających ego i poczucie własnej wartości. Wiele z tych sfer to pola uprawne, na których z alarmującą częstotliwością wyrastają neonarcyzi.

Powiedzmy sobie jednak jasno, że narcyzi nie są szczęśliwymi ludźmi. Nie tylko powodują cierpienie innych, ale sami są wiecznie niezadowoleni. To ludzie, którzy nieustannie walczą przeciwko własnej frustracji.

Podsumowując, w obliczu pytania, czy narcyzi się tacy rodzą, czy się takimi stają, wszyscy znamy odpowiedź. Dlatego starajmy się właściwie wychowywać nowe pokolenia; empatia, szacunek i altruizm zawsze będą dobrą postawą, od której powinniśmy zacząć.