Książka o mnie – To ja piszę, przepisuję i dodaję nowe rozdziały

· Styczeń 16, 2018

Tak jak każdy jestem wyjątkową książką. Jak każdy mogę ponownie napisać siebie, ponownie napisać moją tożsamość, a nawet wyrwać niektóre strony. Na przykład strony niszczące historię, którą opowiada książka o mnie.

Mogę też zostawić pustą stronę. Pustą stronę, która poprzedza nowy rozdział… Gdyż jest to książka o mnie.

Jorge Luis Borges powiedział, że są na świecie ludzie, którzy nie potrafią sobie wyobrazić świata bez ptaków, ludzie, którzy nie potrafią sobie wyobrazić świata bez wody i ludzie, którzy zasadniczo nie potrafią wyobrazić sobie świata bez książek.

Każda książka, którą czytamy, mówi nam, że wszyscy jesteśmy historiami. Istnienie jest magiczne; możemy zamienić się w autorów opowiadania, które powstaje dzień za dniem.

„Przygoda życia to nauka. Celem życia jest rozwój. W naturze życia leży zmiana”.
-William Ward-

Ale tutaj napotykamy jeden z naszych największych problemów: wierzymy, że mamy do dyspozycji tylko jedną narrację z klasyczną, przewidywalną strukturą wprowadzenia, punktu kulminacyjnego i zakończenia.

Nikt nie powiedział, że książka o mnie w rzeczywistości musi mieć logiczny porządek. Istnieją rozdziały, które kończą się w połowie. Są paragrafy, które lepiej wymazać i przepisać. Istnieje wiele stron, które powinny zostać usunięte, aby fabuła miała więcej sensu.

Z drugiej strony, trzeba pamiętać, że książka o mnie ma zupełny sens tylko dla jednej osoby: dla mnie.

Każde doświadczenie, każda interakcja, każda podjęta decyzja, każde uczucie, pieszczota, dreszcz – wszystko, czego doświadczam, ma dla mnie osobiste znaczenie, którego nikt inny nie jest w stanie w pełni zrozumieć.

W moim chaosie jest logika, a rozdziały, z których składa się książka o mnie często są w zaburzonej kolejności. Zaczynając od nowa, otrzymamy najlepszą powieść, jaką kiedykolwiek napisano: naszą własną.

Kobieta czyta wieczorem obok siedzi pies

Czasem musimy napisać historię naszego życia na nowo

Joan Didion jest znaną pisarką, którą wielu ludzi nazywa „białym wielorybem amerykańskiego eseju”. Ma 82 lata i wykorzystała pisanie do czegoś bardzo interesującego.

Starała się, aby jej bliscy wrócili do życia. W grudniu 2003 roku ona i jej mąż wrócili ze szpitala, gdzie odwiedzili swoją chorą córkę. Potem mąż Didion, pisarz John Gregory Dunne, zmarł nagle w ich salonie.

Zaledwie kilka miesięcy później ich córka podążyła za nim na skutek zapalenia płuc. Wtedy Joan Didion zaczęła pisać. Pisała przez 88 dni. Pisała bez przerwy coś, co okazało się jej najbardziej znaną książką: „Rok magicznego myślenia”.

Zarówno psychiatrzy, jak i antropologowie definiują „myślenie magiczne” jako postawę mentalną, w której ludzie zaczynają wierzyć, że ich myśli mogą wpływać na przebieg prawdziwych wydarzeń. Joan Didion miała nadzieję, że jej rodzina znów będzie z nią, że powróci do życia…

Nic takiego się nie wydarzyło. Ale po wydaniu książki Didion zrozumiała, że ​​nadszedł czas, aby rozpocząć nowy rozdział w jej życiu. Prawdziwy rozdział. Pisanie działało jak rodzaj katharsis, było sposobem radzenia sobie z bólem.

Ale życie wciąż szło przed siebie, powoli z powodu jej nieobecnych bliskich. Joan wyznała: „odnalazłam rytm istnienia w ten sam sposób, w jaki znalazłam go w światach i zdaniach, które napisałam”.

Człowiek siedzi na wielkiej książce, z której wyrasta drzewo

Trzy sposoby, aby napisać życie na nowo i wziąć przyszłość w objęcia

To bardzo ważne, aby książka o mnie zawierała puste strony. Te nieskazitelne, perfekcyjne, puste strony są szansą na stworzenie przyszłości pełnej nowych możliwości. To miejsce na kolejne rozdziały – nowe, ekscytujące i szczęśliwsze rozdziały.

Każdy dzień jest pustą stroną, na której można napisać własną historię.

Łatwo jednak przeoczyć tę cenną okazję. Możliwość napisania siebie na nowo. Traumatyczne dzieciństwo, kryzys rodzinny, niewierność lub strata czasami każą nam myśleć, że nasza historia zakończyła się tym ostatnim, zgubnym rozdziałem.

Przyjrzyjmy się trzyetapowej strategi, którą warto przemyśleć. Ta strategia może pomóc nam zmienić naszą perspektywę.

Dziewczyna otwiera książkę z zielonym ogrodem

Książka o mnie – Reinterpretacja rozdziałów, przepisywanie

Pierwszym krokiem jest sprawdzenie niektórych rozdziałów. Dokonaj prawdziwej, obiektywnej oceny historii, którą opowiada Twoja książka o mnie. Prześledź narrację Twojego życia. Od dzieciństwa przez całą drogę do teraźniejszości.

Podczas tej pierwszej fazy nie wpadnij w pułapkę obwiniania innych ludzi za rzeczy, które Ci się przytrafiły. Nie baw się w grę w obwinianie. Skup się tylko na sobie, na tym, jak postrzegasz siebie na każdym etapie Twojego życia.

Drugi etap to czyszczenie. Podczas drugiego etapu przyjmij, że zmiana przeszłości jest niemożliwa. Możesz jednak coś na to zaradzić. Możesz zmodyfikować swoje podejście do przeszłości.

Czas zaakceptować i wybaczyć. A przede wszystkim, zrzucić ciężar przeszłych bólów, aby stać się swoim obecnym ja.

Trzeci etap strategii przepisywania własnego życia jest wyjątkowy. Dodaj puste strony do książki o swoim życiu. Możesz to zrobić na wiele różnych sposobów. To jest ekscytujący proces. Gdy Twoja książka o mnie zawiera puste strony, oznacza to, że naszedł moment na rozmowę o nowych początkach, szansie na eksperymentowanie i pozwoleniu sobie na nowe rzeczy. Nowi przyjaciele, nowe projekty, nowe miejsca, nowe hobby…

W miarę starzenia się i dojrzewania zdobywamy bardzo cenną wiedzę. Te puste strony, te nowe początki są częścią życia.

Weź w ramiona szczęście, które jest bardziej realne, namacalne i zgodne z Twoimi potrzebami. Zdobądź się na odwagę i napisz historię, o której marzysz. Napisz swoją historię, a będzie to fascynująca książka o mnie.

Zdjęcia dzięki uprzejmości: SIUM i Soizick Meister