Empatia u psów i jej uzdrawiający wpływ na nas

· Luty 9, 2018

Wielu ludzi od dawna wie, że istnieje coś takiego, jak empatia u psów. W końcu zostało to naukowo potwierdzone – psy łączą się ze stanem emocjonalnym ludzi niemal natychmiast.

Jednak ich zdolność wykracza nieco poza to fascynujące połączenie. Wykazują również altruistyczne pragnienie dodania otuchy i łagodzenia emocjonalnego niepokoju i smutku. Empatia u psów i jej uzdrawiająca moc zostały potwierdzone przez badaczy z Uniwersytetu Londyńskiego. Jesteśmy pewni, że każdy, kto ma jednego psa bądź kilka, zgodzi się z wnioskami, które wysnuli ci badacze.

Dzięki nim wiemy, że nasi czworonożni przyjaciele o wilgotnym nosie i wiernym spojrzeniu potrafią od razu rozpoznać naszą radość, a przede wszystkim nasze cierpienia. Nie zastanawiają się dwa razy nad polizaniem ręki, rzuceniem ulubionej zabawki u naszych stóp lub siadaniem na kolanach jak czułe dzieci, które chcą się razem śmiać.

„Myślisz, że psy nie idą do nieba? Mówię Ci – będą tam na długo przed nami”.

-Robert Louis Stevenson-

Empatia u psów

Empatia u psów, wspaniała umiejętność odczytywania naszych nastrojów, ma jeszcze więcej zaskakujących niuansów, które ujawniło badanie z Uniwersytetu Londyńskiego. Przykład tego można zobaczyć w pewnym bardzo konkretnym przypadku.

Benjamin Stepp jest weteranem wojny w Iraku, który mieszka z pięknym labradorem o imieniu Arleigh. Ten młody człowiek doznał urazowego uszkodzenia mózgu, które każdego dnia wywołuje nagłe ataki bólu unieruchamiające jego nogi.

Arleigh wyczuwa, kiedy te ataki się pojawią i natychmiast podchodzi do swojego właściciela w bardzo konkretnym celu: dać mu wsparcie, miłość, zmniejszyć niepokój i kontrolować oddech tak, aby ból mógł minąć jak najszybciej.

Relacja między nimi jest tak fascynująca, że ​​etolog, Natalia Alburquerque, postanowiła zbadać ten przypadek. Wiadomo, że psy potrafią „wywąchać” pewne zmiany metaboliczne w naszym ciele, które mogą skutkować, na przykład spadkiem poziomu cukru, atakami epileptycznymi i, w tym przypadku, nadciągającym bólem.

Jednak jednym z najbardziej zadziwiających aspektów tego wszystkiego jest wierność i altruizm psów. Nie chcą niczego w zamian. Ich poczucie zapewnienia bezpieczeństwa i lojalności jest tak wysokie, że sam fakt przynoszenia ulgi i poprawiania samopoczucia wystarcza, by dać im szczęście i satysfakcję.

Weteran wojenny i jego pies - uzdrawiająca moc psów

Przekazywanie emocji u psów, prymitywna forma empatii

Etolodzy i psychologowie specjalizujący się badaniu świata zwierząt zwracają uwagę na bardzo ważny aspekt: ​​empatia u psów i u człowieka to dwa różne zagadnienia. W przypadku psów lepiej mówić o przekazywaniu emocji, czyli bardzo prymitywnej formie empatii. Według Teda Ruffmana, psychologa z Uniwersytetu Otago, empatia u psów jest porównywalna do tego, co czuje trzyletnie dziecko.

Musimy również wziąć pod uwagę, że empatia jest złożoną sferą psychologiczną, w której zachodzą bardzo zaawansowane procesy poznawcze. Empatia u psów przejawia się przede wszystkim w ich zdolności czytania naszej mimiki twarzy, tonu głosu i sposobu, w jaki odbijają się w nich nasze stany emocjonalne. Jednak gdy ogarniają nas negatywne emocje, psy celowo zmieniają swoje zachowanie i natychmiast zaczynają oferować pomoc, wsparcie i otuchę.

Ten ostatni aspekt jest niewątpliwie tematem, który zawsze fascynował ekspertów. Powód, dla którego psy nawiązują z człowiekiem tak silną więź, może pochodzić od naszych przodków, kiedy ludzkość była najbardziej prymitywna. Edward Osborne Wilson, amerykański entomolog i biolog, wyjaśnia kilka naprawdę interesujących aspektów, które ujawniły przeprowadzone przez niego badania.

Uzdrawiająca moc psów

Starożytna więź człowieka i psa

Człowiek miał bardzo bliską więź emocjonalną z psem już w czasach starożytności, czyli wtedy, gdy priorytetem było przetrwanie. Według teorii dr Osborne’a ludzie, którzy żyli w grupach społecznych, w których było kilka psów mieli większe szanse na przeżycie.

Obecność jednego lub więcej psów w pierwszych osadach społecznych oznaczała, że były one w bliższym kontakcie z naturą i jej cyklami. Oznaczało to także, że osady te były w stanie zdobyć więcej zasobów niezbędnych do przetrwania: wodę, zwierzęta do polowania, rośliny jadalne itp. W rzeczywistości istnieje na to wiele dowodów w postaci malowideł naskalnych, które przedstawiają tego typu interakcje.

Posiadanie tych zwierząt jako towarzyszy w tamtych czasach dawało wielką satysfakcję i kształtowało więź w naszej biologicznej naturze.

Wiadomo, że patrzenie w oczy psa powoduje, że nasz mózg wydziela oksytocynę, hormon, który odpowiada za uczucia, troskę i przynależność.

Ta stała interakcja, która rozpoczęła się w tak wczesnych czasach, wzmocniła bliską relację, w której psy nauczyły się szybko rozpoznawać nasze emocje. Człowiek z kolei nauczył się postrzegać psy jako członków własnej grupy społecznej. Empatia u psów to rzeczywistość, która towarzyszy nam od zawsze.

Malarstwo naskalne - człowiek i pies

Jedno spojrzenie na psa wystarcza, aby na naszej twarzy zagościł uśmiech

Nasze psy nigdy nie powiedzą nam, żebyśmy mniej się przejmowali. Nie proponują zmiany miejsca pracy, dania partnerowi kolejnej szansy ani zakończenia przyjaźni z osobą, która przynosi nam więcej problemów niż korzyści. Nigdy niczego nie sugerują, nie osądzają ani nie krytykują żadnej z naszych decyzji. Jedynym zobowiązaniem psa jest „być tam”, z nami, dając nam wszystko, co najlepsze w zamian za nic. Tak właśnie przejawia się empatia u psów.

Jakkolwiek dziwne może się to wydawać, ale właśnie to psy robiły od zawsze, odkąd żyły z naszymi przodkami. Europejscy łowcy-zbieracze zaczęli oswajać najposłuszniejsze wilcze szczenięta, które włóczyły się po ich osadach w poszukiwaniu pożywienia. W ten sposób człowiek przekonał do siebie psa i na odwrót, co umożliwiło wykształcenie się trwałego i wspaniałego związku. Dlatego większość ludzi patrząc na psa, nie może powstrzymać się od uśmiechu.

Uznajemy się nawzajem, nasza natura współdziała, aby utrzymać pozytywne reakcje emocjonalne. Byli naszymi sojusznikami w przeszłości i są naszymi terapeutycznymi sojusznikami w teraźniejszości. Przynoszą nam spokój, sprawiają, że się uśmiechamy, sprzyjają produkcji endorfin i oksytocyny w naszych ciałach, łagodzą samotność, a nawet zmniejszają odczuwanie bólu.

Podsumowując, każdy, kto wątpi w istnienie czegoś takiego jak empatia u psów i ich emocjonalna, uzdrawiająca moc bez wątpienia bardzo się myli.

Wystarczy pomyśleć o tych czworonożnych anonimowych bohaterach, którym zawdzięczamy tak wiele: o psach przewodnikach, psach codziennie pomagających dzieciom niepełnosprawnym lub niedołężnym osobom starszym i oczywiście o tych wszystkich wspaniałych psich znajomych, których kochamy i uważamy za  niezaprzeczalną część naszej rodziny.