Czy jestem w jednostronnym związku?

Czy jestem w jednostronnym związku?

Ostatnia aktualizacja: 02 marca, 2021

Kiedy dajesz wszystko, a w zamian nie otrzymujesz nic, doświadczasz emocjonalnego wyczerpania, psychicznego zużycia. To główny efekt jednostronnych relacji uczuciowych, w które czasem wpadamy. Przejdź przez opisane niżej punkty, by odpowiedzieć sobie na pytanie, “czy jestem w jednostronnym związku?”.

Serce pod mostem

Jednostronny związek jest sprzeczny z jakąkolwiek logiką tego, co jest uważane za więź emocjonalną. Wzajemność i równowaga powinny stanowić podłoże każdej relacji. Bez wspólnego zaangażowania, bez tej spontanicznej i autentycznej woli dwóch osób, aby z szacunkiem i miłością zadbać o detale codzienności, związek niszczeje od środka.

Najtrudniejsze w tym wszystkim jest, że uświadomienie sobie tego zajmuje nam sporo czasu. Dlaczego? Ponieważ zwykle poczucie zużycia czy oddalenie się przez jedną stronę narasta bardzo stopniowo.

Jest zakamuflowane przez rutynę, presję pracy i innych zewnętrznych obowiązków, które zabierają nasz czas i poczucie, że jesteśmy kochani… Aż w końcu okazuje się, że jedna osoba nie wkłada już własnego kapitału w relację, a często nawet własnej obecności.

W jednostronnej relacji, nawet jeśli mamy partnera obok siebie, czujemy zimny emocjonalny dystans. Nieobecność w miłości i brak woli kształtują jednostronność – ten szary scenariusz, w którym tylko jedno stara się ożywiać i utrzymać emocjonalną więź na powierzchni.

Taka dynamika związku często definiowana jest w kategoriach relacji toksycznej. Zobaczmy, dlaczego.

Toksyczny związek

Czy jestem w jednostronnym związku?

Moglibyśmy zdefiniować jednostronny związek w bardzo prosty sposób: to taka relacja, w którą tylko jeden jej członek inwestuje swoją energię, wolę i czas. To jednak znacznie bardziej złożona rzeczywistość, ponieważ przyczyny, które promują tę sytuację, mogą być liczne i różnorodne.

Czasami już rozpoczynasz relację, w której dominuje ta nierówna dynamika, innym razem jest to coś, co pojawia się stopniowo. Tak czy inaczej, jedna rzecz jest oczywista: jednostronny związek jest niezdrowy.

To bardzo szkodliwa sytuacja dla tych, którzy cierpią. Czyli tych, którzy próbują naprawić relację, utrzymać ją za wszelką cenę, nieustannie walcząc… To wyjaśnia też, dlaczego uważamy takie więzi za toksyczne, chore – ponieważ emocjonalne i psychologiczne skutki, jakie ponosi strona walcząca o utrzymanie więzi na powierzchni, są często katastrofalne.

Zobaczmy zatem, jakie cechy mogą świadczyć o tym, że obecnie przechodzimy przez tego typu doświadczenie: czy jestem w jednostronnym związku?

Zawsze to ty pierwszy się poddajesz

Jednym z wielkich badaczy relacji emocjonalnych i ich dynamiki wśród par jest dr John Gottman. Jego badania trwały od dziesięcioleci, a analizy prowadzone w tak zwanym „laboratorium miłości” pomogły setkom ludzi uratować swoje relacje.

Jedną z jego najbardziej znanych książek jest bez wątpienia Siedem zasad udanego małżeństwa. Treści zawarte w tej publikacji zwracają uwagę na jeden kluczowy fakt: konieczność osiągnięcia porozumienia.

Jeśli tak się nie stanie i zawsze to tylko jedna osoba się poddaje, akceptuje sytuację bez walki o swoje racje, nadaje priorytet utrzymaniu związku za wszelką ceną, stanie się coś nieuniknionego. Mianowicie taki związek skazany jest na rozpad.

Jeśli szala przechyla się zawsze na tę samą stronę, poddający się doświadczy powolnego emocjonalnego uduszenia, w którym poczucie własnej wartości, godności, a nawet zdrowie zanikają. Są to bardzo częste sytuacje w relacji jednostronnej.

Trudno ci wyrazić swoje uczucia i potrzeby

Jedną z wspólnych cech takich związków jest poczucie pustki. Zawsze w nich czegoś brakuje – to jak bycie nieustannie spragnionym. Możesz mieć drugą osobę obok siebie, porozmawiać z nią, układać życie u jej boku każdego dnia…

A jednak jest coś, co ci się wymyka. Czasem jedna osoba rzeczywiście może potrzebować więcej, niż druga oferuje. Jednak w relacjach jednostronnych te zależności stają się niezwykle dynamiczne i rażąco nieproporcjonalne.

Na drodze do wyrażenia własnych potrzeb staje blokada emocjonalna. Kiedy jedna osoba próbuje wyrazić partnerowi swoje uczucia, myśli i potrzeby, odbija się od ściany. Słyszy tylko: Teraz nie jest dobry moment, żeby o tym porozmawiać, nie wiem, czego ode mnie oczekujesz, co miałbym ci powiedzieć...

Takie są najczęstsze reakcje. Jednak gdy to partner potrzebuje wsparcia lub uczucia, nie wahamy się przez chwilę, aby mu je ofiarować i natychmiast zaspokoić jego potrzeby.

Twoje wysiłki są oczywiste (ale nie oczekujesz tego samego)

Musisz za coś zapłacić i po prostu to robisz, bo jest jasne i normalne, że tego się od ciebie oczekuje. Jeśli trzeba rozwiązać jakiś problem, dzieje się to samo. I tak wiele razy. W scenariuszu, który tworzy jednostronną relację, istnieje bierna i proaktywna część. I tylko jedna stara się radzić sobie z czymkolwiek, codziennymi zadaniami lub wyzwaniami.

Ponadto jedynie od strony proaktywnej oczekuje się wysiłku. A ona nie protestuje ani nie marudzi, ponieważ przywykła do swoich codziennych „obowiązków”. Powiedzmy sobie jasno: moment, w którym taki stan rzeczy staje się oczywisty, to granica toksycznej relacji.

Jeśli to zawsze jedna osoba zajmuje się jakimikolwiek zadaniami lub nieprzewidzianymi zdarzeniami, związek jest skazany na porażkę.

Czy jestem w jednostronnym związku?

Jednostronny związek: wyczerpanie, sprzeczności i czerwone flagi, których nie chcemy widzieć

W tego typu relacjach istnieje wiele sygnałów ostrzegawczych, czerwonych flag, które nie zawsze chcemy rozpoznać. Przyznanie się przed sobą, że jestem w jednostronnym związku, bywa trudne.

Powód jest prosty: zainwestowałeś już tyle wysiłku, czasu i emocji, że zbyt wiele kosztuje rezygnacja. Nadal dajesz z siebie wszystko, swoją miłość, poświęcenie i cierpliwość, ponieważ oczekujesz się, że coś się zmieni.

Ale oczywiście nic się nie zmienia, a wyczerpanie psychiczne i fizyczne jest ogromne. Zatapiasz się w prawie każdym sensie – psychologicznie, emocjonalnie, zdrowotnie, a czasem nawet ekonomicznie.

Nie możemy zapominać, że istnieją jednostronne relacje partnerskie, w których ta więź jest inicjowana tylko z egoistycznych pobudek i służy wyłącznie czyimś interesom (gaslighting).

Ten artykuł napisała i zweryfikowała psycholog Valeria Sabater.

To może Cię zainteresować ...
Wykorzystanie emocjonalne ukryte, czyli gaslighting
Piękno umysłuRead it in Piękno umysłu
Wykorzystanie emocjonalne ukryte, czyli gaslighting

Czy słyszałeś kiedyś o gaslightingu? To ukryte wykorzystanie emocjonalne. Z pewnością znalazłeś się kiedyś w sytuacji, w której ktoś przekonywał Cię, że powiedziałeś coś, czego zupełnie sobie nie przypominasz. Wracasz pamięcią do tej sytuacji i wiesz, że na pewno tego nie powiedziałeś.



  • Gottman, John (2012) Las siete reglas de oro para vivir en pareja. Debolsillo