Cierpienie innych ludzi – dlaczego mnie nie porusza?

· Lipiec 11, 2018

Każdy gatunek zwierzęcia stadnego ma zdolność bycia wrażliwym na ból lub cierpienie swoich towarzyszy w stadzie. Solidarność jest częścią ich kodu genetycznego, ponieważ w większości przypadków jest to gwarancja przetrwania gatunku. Dlaczego więc niektórzy ludzie są zasadniczo niewrażliwi na cierpienie innych ludzi? Jak to jest, gdy zamykają się emocjonalnie na wszystko, co jest dla nich czymś z zewnątrz?

Dlaczego ktoś staje się niewrażliwy na cierpienie innych?

Na tak sformułowane pytanie można znaleźć wiele różnych możliwych odpowiedzi. Ale najważniejsze w tym momencie jest zrozumienie tego, że przyczyny leżące u podstaw niewrażliwości na cierpienie innych sięgają szerokiej gamy zagadnień, od istnienia poważnych patologii do stanu wyjątkowej podatności. Ścieżki stawania się niewrażliwymi na cierpienie innych są również liczne i obejmują wiele różnych przejawów tego zjawiska.

„Pragnienie rzeczy niemożliwych i brak szacunku dla nieszczęść innych ludzi to dwie wielkie choroby umysłu i duszy”.
-Bias z Prieny-

Ogólnie rzecz biorąc, niewrażliwość na cierpienie innych nie ma zastosowania do wszystkich rodzajów cierpień, czy też problemów innych ludzi. Innymi słowy, jeśli ktoś nie ma wysoce upośledzającej go choroby psychicznej, to nie jest też osobą całkowicie niewrażliwą. Stopień niewrażliwości może być bardzo różny, podobnie jak sytuacja i okoliczności.

Innymi słowy, można być całkowicie niewrażliwym na cierpienie innych ludzi – ale nie wszystkich, a jedynie niektórych. Ale w tym samym czasie możesz być bardzo wrażliwy na ból innych osób w określonym momencie. Jednak sytuacja ta może się także odwrócić.

Przyczyny i przejawy niewrażliwości na cierpienie innych ludzi

Jeśli mieszkasz przy ruchliwej ulicy, prawdopodobnie ciągle słyszysz hałas. O ile, oczywiście, nie mieszkasz w bardzo odizolowanym od cywilizacji domu. Ponadto, jeśli nie jesteś do tego przyzwyczajony, być może każdy z tych hałasów może Cię trochę niepokoić.

Jednak po chwili zauważysz, że doszło do czegoś dokładnie przeciwnego. Ogólnie rzecz biorąc przestajesz zupełnie zwracać na niego uwagę. W rzeczywistości możesz nawet poczuć się nieswojo, gdy wokół Ciebie nastanie nagle kompletna cisza. Zasadniczo stajesz się wtedy niewrażliwy na hałas.

Coś podobnego, choć jednak nie do końca takiego samego, dzieje się w świecie emocji. Ludzie, którzy mają za sobą wielkie cierpienie emocjonalne, są bardziej empatyczni i wrażliwi na ból innych. Ale może nastąpić także efekt zupełnie odwrotny. Zwłaszcza wtedy, gdy odczuwany przez nich ból przekroczył pewne granice lub wystąpił u osoby o ekstremalnej na niego podatności, sytuacja może stać się odmienna. Takie osoby stają się niewrażliwe na cierpienie innych ludzi.

Metafora empatii

Niepokojącą częścią tego wszystkiego jest to, że może również wystąpić zjawisko przeciwne do opisanego powyżej. Oznacza to, że ludzie, którzy nie doświadczyli w życiu żadnego bólu lub jedynie w ograniczonym zakresie, stają się także niewrażliwi na cierpienie innych. Nie potrafią po prostu przypisywać emocjonalnego znaczenia ani wartości temu, że inni ludzie odczuwają ból i cierpienie.

Ich zdolność do empatii nie została odpowiednio rozwinięta. Takie osoby wykazują z reguły rodzaj afektywnej ignorancji. Taka ignorancja uniemożliwia im okazanie solidarności, gdy dostrzegą cierpienie innych ludzi. Ale to samo może także dotyczyć radości. Wynika to z tego, że wytworzona u nich niewrażliwość nie tylko wpływa hamująco (czy wręcz “znieczulająco”) na ich reakcję na negatywne emocje, ale także i na pozytywne. Czyli po prostu na wszystkie.

Osoba, która jest niewrażliwa na cierpienie innych ludzi, może manifestować swoją niewrażliwość na różne sposoby. Oznacza to nie tylko pozostawanie obojętnym na potrzeby drugiej osoby lub prośby o pomoc. Obejmuje to także każde zachowanie, w którym inny człowiek jest traktowany jako żywy organizm, narzędzie lub środek, ale nie będąc jednocześnie istotą, która ma uczucia, emocje i może odczuwać ból.

Kiedy jesteś wrażliwy i nieczuły w tym samym czasie

Powszechną rzeczą jest to, że dana osoba może być jednocześnie odbierana jako wrażliwa i zarazem nieczuła. Często zdarza się, że fazy takiej niewrażliwości na cierpienie innych pojawiają się u osób, które zwykle są empatyczne i wrażliwe. Istnieje wiele czynników, które łączą się ze sobą dając taki właśnie efekt. Jeśli ktoś doświadcza w swoim życiu naprawdę wielkiego smutku, prawdopodobnie nie będzie miał w sobie odpowiednich ilości energii emocjonalnej. Nie będzie w stanie zwracać uwagi na cierpienie innych ani też współczuć problemom u swoich rówieśników.

Obojetność

Niektórzy ludzie naprawdę boją się cierpienia. Nie wiedząc o tym, opracowują strategie, mechanizmy lub sposoby zwiększania swojej niewrażliwości – “odczulania się”. Dzieje się tak na przykład w przypadku nałogów.

Konsumpcja środków psychoaktywnych powoduje wzrost niewrażliwości na cierpienie innych. Jest jak bańka, która służy jako izolator od otoczenia. Budowanie i pielęgnowanie u siebie nadmiernie sztywnego i chłodnego charakteru jest także strategią stawania się niewrażliwym na problemy w swoim otoczeniu.

W rzeczywistości jest to sposób na ścisłą kontrolę emocji, tak aby energia i emocje stanowiły jedną, łatwą do kontrolowania całość.

Aby być wrażliwym na jedno, należy być wrażliwym na wszystko

Erich Fromm stwierdził swego czasu, że miłość i solidarność, gdy są autentyczne, są również w pełni uniwersalne. Powiedział, że jeśli kochasz jedną istotę ludzką, to oznacza również, że kochasz także całą ludzkość. Wyprowadzając analogię z tego postulatu, można powiedzieć, że jedna rzecz jest zupełnie niemożliwa. Nie możesz być wrażliwy na cierpienie jednej ludzkiej istoty, nie będąc jednocześnie wrażliwym na ból wszystkich innych. Zwykle dzieje się tak, choć w różnych stopniach intensywności.

Niewrażliwość

Brak odpowiedniej wrażliwości może wpłynąć na nas negatywnie. Jednak osoba, która na pewno zostanie dotknięta tym problemem, to ta osoba, która nie ma własnej wrażliwości lub za wszelką cenę unika jej manifestowania. Instynktowna skłonność do solidarności z innymi nie jest kaprysem natury.

W naszym kodzie genetycznym znajdują się informacje, które zostały zainstalowane odgórnie przez naturę, a które funkcjonują jako gwarancja przetrwania naszego gatunku. Wzajemne wspieranie, zwracanie uwagi na cierpienie innych i pomoc im są jedną z wielu strategii używanych przez życie – a także przez nas – do zapewnienia ciągłości naszego gatunku.