Albert Ellis i jego koncepcja głosząca, że ludzie są z gruntu rzeczy źli

12 lipca, 2020

Albert Ellis i jego irracjonalne koncepcje były od dawna wykorzystywane w terapii w celu rozbicia pewnego rodzaju toksycznych i nieproduktywnych myśli. W tym artykule skupimy się na trzeciej idei, związanej z ludzkim złem i karą, na którą zasługuje.

Istnieją pewne irracjonalne koncepcje, które leżą u podstaw funkcjonowania społeczeństwa, a zatem i człowieka. Albert Ellis nazywa je „aberracjami”. W rzeczywistości wiele z tych irracjonalnych pomysłów stanowi podstawę irracjonalnych myśli, które zaciemniają nasz stan umysłu, spowalniają nasze zachowania lub osłabiają naszą zdolność poznania.

Trzecia irracjonalna koncepcja Ellisa, o której powiemy w tym artykule, również odgrywa tę ważną rolę.

Irracjonalne koncepcje są przedstawiane przez Ellisa jako nieuzasadnione poglądy na to, jak musi wyglądać świat i jego mieszkańcy.

Wiele z tych pomysłów jest wywodzi się z historii lub kultury. W naszym przypadku wiele z nich wywodzi się z tradycji i moralności religii, która do niedawna przenikała każdy zakątek naszego społeczeństwa.

Albert Ellis

Dlatego w tym artykule skupimy się na trzecim irracjonalnym pomyśle Ellisa. Wciąż wiązana z tym przymiotnikiem, choć wielu nadal wierzy i opiera na nim swoje poznanie i działania.

Albert Ellis – czy ludzie są źli?

Trzecia irracjonalna koncepcja Ellisa wygląda następująco:

«Koncepcja, że niektórzy ludzie są nikczemni i źli oraz że powinni być poważnie obwiniani i karani za swoją niegodziwość».

Wielu może popierać i zgadzać się z tym pomysłem. Istnieje tendencja do opisywania ludzi jako „dobrych” lub „złych” na podstawie podejmowanych działań.

Jeśli dana osoba wybiera opcję, którą uważamy za naganną zwykle przyklejamy jej etykietkę “zła”. Co więcej, chcemy, aby źli ludzie również cierpieli z powodu swojej natury lub swoich czynów. Ci ludzie muszą zostać ukarani.

Chociaż a priori i opierając się kontekście i dziedzictwie socjodemograficznym, które mamy, nie jest to całkowicie szalony pomysł. Ellis znajduje go u podstaw irracjonalnego myślenia, nie opartego na dowodach i nadużywającego absolutu. Jest to toksyczny sposób myślenia, który nie przynosi nam nic dobrego.

Ale dlaczego to nie prawda? Czy nie ma złych ludzi, którzy popełniają złe czyny? Czy zasługują na karę?

Niemożliwe do udowodnienia ludzkie zło

Ellis w swojej pracy Reason and Emotion in Psychotherapy (1962) próbuje wyjaśnić, dlaczego zło nie jest faktem jako takim. Twierdzi, między innymi, że idea, że ​​ludzie mogą być dobrzy lub źli jest częścią starożytnej doktryny teologicznej o wolnej woli.

Wielu filozofów (Kartezjusz, Hume, a nawet Kant) mówili o wolnej woli, a przede wszystkim o etyce na niej opartej. Jeśli są dobrzy lub źli ludzie i istnieje wolna wola oznacza to, że ludzie mogą czynić „dobro” lub „zło”.

Kobieta na łóżku
W pewien sposób ta przesłanka może również odnosić się do faktu, że istnieje absolutna prawda podyktowana przez „boga” lub „prawo naturalne”, które określa, co staje się „dobrem”, a co „złem”.

Doktryna ta nie ma podstaw naukowych, a jej słów kluczowych (bóg, absolutna prawda, wolna wola) nie można ani udowodnić, ani obalić. Z tego powodu stwierdzenie, że istnieją źli (lub dobrzy) ludzie, nie miałoby sensu.

Jedno złe działanie nie oznacza, że jesteśmy źli

Złe działanie lub błąd nie definiuje osoby, która je wykonuje, jako „zła”. W rzeczywistości, chociaż czasami wnioskujemy, że impulsy te pochodzą z wyraźnie złej natury, w większości przypadków jest to spowodowane ignorancją, prostotą lub jakimś innym uczuciem.

Nie oznacza to, że osoby, które wyrządzają krzywdę osobom trzecim i ponoszą za nią odpowiedzialność zasługują na poniżającą i śmiertelną karę za prostotę, ignorancję lub inne uczucia. Wielokrotnie, gdy wymierzane są kary wobec ludzi, którzy popełnili błąd stara się ukarać rzekome zło.

Czy ma sens karanie ignorancji, prostoty lub uczuć? Czy zamiast tego sensowniej byłoby spróbować, aby następnym razem ta osoba nie była ani tak nieuważna, ani tak prosta, ani nie odczuwała tych uczuć?

Podobnie koncepcję, że ​​człowiek, który robi coś złego jest zły, słyszeliśmy już w wielu kazaniach różnych kościołów. Wiele religii uważa się za strażników moralności.

Jednak rzeczywistość okazała się bardziej złożona. Osoba może dawać pieniądze bezdomnemu i wracać do domu w nocy i znęcać się nad dzieckiem. Inna osoba może nie ustąpić miejsca starszemu człowiekowi w metrze i pracować czternaście godzin dziennie, aby zapłacić za leczenie dla swojego ojca.

„Złe” działanie niczego nie determinuje. I chociaż definicja „zła” jest subiektywna, niektórzy znajdą dobro w złym i zło w dobrym.

Ellis – omylność leży w naszej naturze

Ellis w swojej pracy twierdzi, że nierealistyczne jest myślenie, że robimy wszystko dobrze. W rzeczywistości omylność tkwi w naturze człowieka. Większość naszej wiedzy została zdobyta metodą prób i błędów.

Zmartwiony mężczyzna
Dlatego twierdzenie, że osoba „powinna” coś zrobić, czy „powinna” zrobić coś inaczej jest błędem. Użycie absolutów i powinności leży u podstaw wszelkiego irracjonalnego myślenia, a osoba „nie powinna” tego uczynić, ponieważ człowiek jest omylny i może popełniać błędy.

Przydatność karania tego, co złe

Kara w wielu przypadkach ma bardzo niekorzystny wpływ na proces uczenia się. Jeśli dana osoba popełni błąd lub „złe” działanie, obwinianie jej ze złością może przynieść odwrotny skutek.

Kiedy dana osoba popełnia błąd z powodu swojej prostoty lub ignorancji nałożona na nią kara nie sprawi, że ta osoba będzie mniej ignorancka lub mniej prosta. Dlatego, jeśli po karach oczekujemy, że dana osoba będzie postępować inaczej nie ma to większego sensu. Ellis podsumowuje ten problem na przykładzie:

«Spodziewałem się, że będzie aniołem zamiast istotą ludzką i że nie będzie popełnił błędów. Teraz, gdy udowodnił, że jest istotą omylną wymagam w mniej realistyczny sposób [poprzez kaę], aby był idealnym aniołem w przyszłości. ”

Ponadto, jeśli ktoś popełni błąd z powodu stanu psychicznego obwinianie go może nawet pogłębić ten stan. Z drugiej strony wina, gniew i wrogość leżą u podstaw wielu zaburzeń psychicznych.

Istnieje filozofia winy, w której dzieci są zanurzane od najmłodszych lat. Uczy się je odczuwać poczucie winy za błędy przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Bez tego obwiniania uczucie niepokoju, winy lub depresji utrudni nam przejęcie kontroli.

Trzeci irracjonalny pomysł Ellisa

Wiele osób dorastało w domach, które kierują się trzecią irracjonalną ideę Ellisa. Co czyni ich istotami, które czują się winne, boją się popełniać błędy, boją się kar i niejasnych wyobrażeń o tym, co jest złe lub dobre. To warunkuje nasz stan umysłu, nasz sposób bycia i nasze zachowania.

Dlatego przed osądzeniem danej osoby należałoby zastanowić się nad tym kilka razy. Tak, jakby ktoś oceniał nasze działania lub karał nas, powinniśmy również pamiętać o trzeciej irracjonalnej koncepcji Ellisa. I zdecydować, czy nasza wina jest prawdziwa, czy nie.

  • Ellis, A. (2009). Razón y Emoción en Psicoterapia. Ed: Desclée de Brouwer.