Uśpiona miłość – w jaki sposób ją obudzić?

Styczeń 27, 2018 w Emocje 429 Udostępnione
Mężczyzna z kamienia całuje kobietę.

Uśpiona miłość jest jak ptak uwięziony w klatce. Istnieje, żyje, możemy usłyszeć jego pieśń i bicie serca. Ale nie jest w stanie rozpostrzeć  skrzydeł i odlecieć. Jest to sytuacja, której doświadcza wiele kochających się par. Żywią do siebie głębokie uczucia i oboje zdają sobie z tego sprawę. Jednak nie wyrażają tego w pełni, w związku z czym nie wypełniają swojego życia magią.

Uczucie to może być mylące. Możesz czuć, że już kogoś nie kochasz, nawet jeśli nadal czujesz do niego sympatię. Ale jeśli martwisz się o to, że go stracisz, od razu możesz powiedzieć, że masz do czynienia z czymś, co określamy terminem uśpiona miłość. Mimo to i tak masz wątpliwości. Czy warto pozostać w związku, który mnie nie ekscytuje? Czy to naprawdę miłość czy tylko przyzwyczajenie?

„Zachowaj miłość w swoim sercu. Życie bez niej jest jak ogród bez słońca, w którym wszystkie kwiaty są martwe. ”

-Oscar Wilde-

Prawie wszystkie pary zadają sobie takie pytania po kilku latach bycia razem. Grupa badaczy z Florida State University w USA również o to spytała. Przygotowali badania po to, by dowiedzieć się, czy wprowadzenie konkretnej zmiany w związku może pomóc w ponownym jego rozkwicie. Odpowiedź, jak stwierdzili, brzmi: tak.

Od zakochania się do uśpionej miłości

Wszyscy wiemy, że pierwsze etapy związku są najbardziej ekscytujące. Pierwsza faza, którą nazywamy zakochiwaniem się, jest niczym życie w innym świecie. Oczywiście czujemy motyle w żołądku. Ale poza tym wszystko nagle nabiera sensu. I nic nie jest zwyczajne, wszystko do siebie i pasuje i jest prawdziwe. To jak znalezienie brakującego elementu układanki. Kiedy układanka jest zakończona, ujawnia radosny i wspaniały obraz.Uśpiona miłość - ludzie drzewa.

Kiedy jesteśmy zakochani, otrzymujemy trochę smaku wieczności. To niezwykłe uczucie, którego nie chcemy porzucić. Chociaż chcemy je zachować, magia początkowych etapów zaczyna się rozpraszać. Motyle latają wolniej. Odkrywamy, że mimo wszystko nawet nieskończoność ma swoje granice. Jeśli miłość była talerzem pełnym jedzenia, zepsuliśmy estetykę prezentacji (częściowo dlatego, że zdecydowaliśmy się na to) i zaczęliśmy jeść.

W tym momencie dochodzi do uczucia rozczarowania. Nie jest niczym niezwykłym, że znajdujemy u drugiej osoby jakąś cechę której nie lubimy.

Opuściliśmy nasze marzenia i powoli wracamy do rzeczywistości, co zawsze bywa trochę rozczarowujące. Jeśli łączy nas z partnerem silna więź , udaje nam się pokierować tą przemianą i przejść na inny etap. Jest to etap mniej ekscytujący, ale jednocześnie znacznie głębszy.

Z biegiem czasu możemy jednak poczuć nostalgię za tym, jak czuliśmy się wcześniej. Ta nostalgia jest właśnie tym, co prowadzi nas do pytania, czy wciąż mamy do czynienia z miłością. Z miłością, która przybrała inną formę, czy tez zwyczajnie zniknęła.

Nie odrzucamy naszego partnera, ale nie odczuwamy już takiego samego entuzjazmu, jak na początku. Możemy nie chcieć zakończyć związku, ale czujemy się wobec niego obojętni. Zdajemy sobie również sprawę, że przysługi, które chętnie oddawaliśmy naszemu partnerowi, stały się nieco uciążliwe.

Jest to etap, który przebadali naukowcy z Florida State University. Znaleźli także klucz do ożywienia związku. Zobaczmy, co to jest.

Uśpiona miłość – jak ją obudzić?

Badacze odkryli, że podczas etapu uśpionej miłości każda osoba automatycznie kojarzy swojego partnera z serią obrazów i pomysłów. Pojawiają się one w umyśle nieświadomie. Na przykład kobieta widzi swojego partnera, a jej umysł wyświetla obraz pantofli. Lub mężczyzna patrzy na swoją partnerkę i myśli o zlewie pełnym naczyń.Drewniane serca.

Naukowcy zastanawiali się, co by się stało, gdyby wytrenowali pary, po to by zmienić te automatyczne skojarzenia. Eksperyment, mając na uwadze tę hipotezę, skupił się na tym, aby każda osoba kojarzyła swojego partnera z nowymi, pozytywnymi obrazami. Zamiast zobaczyć stare pantofle, kobieta dojrzałaby szczeniaczka. Mężczyzna zaś nie zobaczyłby zlewu pełnego naczyń, ale słodkie zwierzątko.

Psycholodzy zastosowali metodę warunkowania czynnego. Polega ona na przyznaniu nagrody za każdym razem, gdy osoba powiązała wizerunek partnera z czymś pozytywnym. Kiedy tego nie zrobią, otrzymują negatywne wzmocnienie lub nic. Eksperyment przeprowadzono na grupie ochotników składającej się ze 144 par. Aby uzyskać bardziej obiektywny rezultat, niektórym parom pokazano pozytywne obrazy, innym neutralne.

Eksperyment wykazał, że w odniesieniu do „uśpionej miłości” hipoteza naukowców była poprawna.

Ci, którzy otrzymali pozytywne skojarzenia powiązane z partnerami, czuli, że ich związek został ożywiony. Uśpiona miłość między nimi ożywiła się. Natomiast ci, którzy otrzymali neutralnie uwarunkowania skojarzenia (na przykład pokazano im widelec), nie zauważyli większych zmian. Wykazali , że miłość jest również czymś, co zmienia się i adaptuje w mózgu oraz jest bardzo wrażliwa na skojarzenia.

Udowodnili, że miłość może zostać wskrzeszona poprzez ratowanie i wzmacnianie. Kluczem jest stworzenie powiązań między sposobem w jaki pary postrzegają siebie nawzajem i pozytywnymi bodźcami. Być może dlatego pary, które żywią dla siebie wzajemny podziw, nie mają żadnego problemu z utrzymaniem swojej miłości, tak, by jej ogień nigdy nie zgasł.Para z kamienia.

WIĘCEJ DLA CIEBIE