Toksyczny związek – czy właśnie w nim jesteś?

Wrzesień 19, 2017 w Psychologia 1064 Udostępnione
serce przypięte do drutu kolczastego - emocje

Czy wiesz co to jest toksyczny związek? Jeśli byłeś kiedyś całkowicie zanurzony w jego żarłocznym zawirowaniu, z pewnością zrozumiesz o co chodzi w tym artykule. Przede wszystkim postaramy się określić czym jest toksyczny związek i co wnosi w życie tych, którzy przez to przechodzą.

Oczywiście, związki toksyczne to nie tylko więzi romantyczne. Równie dobrze mogą to być relacje, które utrzymujemy z członkiem rodziny lub przyjacielem. Ale w tym artykule nieco ograniczymy granice tematu i skoncentrujemy się na romantycznych związkach toksycznych.

„Wiedz, jak wygrać nie tracąc siebie i wiedz, jak przegrać, wygrywając swoje Ja.”

-Joan Garriga-

Związek toksyczny zawsze ma coś, co nas „wynagrodzi”

Toksyczny związek to rodzaj związku, który utrzymujemy z kimś i z którego nie jesteśmy w stanie się wydostać. To związek, który jednocześnie jest bardzo silny, uczuciowy i destrukcyjny. Tracimy w nim samych siebie. I stajemy się kimś, kim nie jesteśmy.

Staramy się pozostawać w tych relacjach, nawet jeśli oznacza to jeszcze większe cierpienie. Albo jeszcze gorzej, nawet gdy oznacza to utratę miłości do samych siebie.

Logicznie rzecz biorąc, jeśli angażujemy się w ten toksyczny związek, to tylko dlatego, że daje dużo korzyści. Albo przynajmniej zawiera w sobie coś, z czego na razie nie jesteśmy gotowi zrezygnować. Korzyść, która jest na tyle potężna, że potrafi zapobiec zerwaniu.

Tak czy siak, gdybyśmy byli w stanie spojrzeć na to z perspektywy, która pozwala zobaczyć ogólny obraz, moglibyśmy dojść do ważnego wniosku. Toksyczny związek daje nam również korzyści, które pomogą nam zmienić tę relacje albo wręcz przeciwnie – całkiem ją skończyć.

Kolorowy parasol wśród czarnych

Za tym rodzajem relacji kryje się ten sam mechanizm, który utrzymuje uzależnienie. Oto dlaczego tak ciężko jest wydostać się z tego związku. I im więcej czasu inwestujemy w niego, tym trudniej z tego się wyplątać.

Może akurat w tym momencie nie widzimy żadnego wyjścia, ale z pewnością jest ono możliwe. To jest dosłownie jak rzucenie palenia bądź przezwyciężenie uzależnienia od kokainy.

Odzyskanie utraconej odpowiedzialności i podjęcie odpowiednich działań

Ogólnie prawie zawsze staramy się obwiniać naszych bliskich o toksyczność. „To on jest toksyczny”, „Nie, to ona, nie ja”, Dałam mu tyle możliwości, a on dalej nie jest w stanie się zmienić. Nie wiem co jeszcze mam zrobić.” 

Być może nie można już nic zrobić… Może najzdrowszą i najkorzystniejszą decyzją dla siebie samego będzie zakończenie związku. Nie nalegaj na reanimację relacji, której serce już nie bije.

Para całuje się w masce - toksyczny związek

Pewna mądrość ludowa mówi: „Nie proś o niemożliwe”. Nie możemy prosić kogoś, aby był kimś, kim nie jest. Czasem może minąć wiele czasu, zanim naprawdę to zrozumiemy.

Jak wiele z naszego życia musimy stracić w tych próbach, które są szkodliwe dla naszego zdrowia psychicznego i emocjonalnego? Ile miałeś okazji, aby w końcu się czegoś nauczyć? „Może muszę jeszcze trochę poczekać, może on potrzebuje więcej czasu…”

A w międzyczasie oddzielamy się od siebie samych. Tracimy siebie. Przestajemy kochać siebie. Spychamy nasze własne życie na margines, oddając wszystko w ręce drugiej osoby, która pociąga za sznurki.

Dopóki nie skończy, nie będziemy mogli ani zrezygnować, ani się poddać. A co z tym, na co zasługujemy? Co z naszymi potrzebami? Gdzie miejsce na marzenia?

By skończyć toksyczny związek potrzeba wielkiego wysiłku

Wydostanie się ze związku takiego kalibru to ponadludzki wyczyn. Przede wszystkim dlatego, iż zdajemy sobie sprawę, że nie mamy żadnej władzy nad drugą osobą (prawdziwe powszechne przekonanie wielu osób: „Zmienię go”).

kobieta patrzy na morze

Po drugie, ponieważ to sprawia, że zdajesz sobie sprawę z wielkości wysiłku, który został zmarnowany w tej niemożliwej misji. Z czasem zmieni się on w próbę pokochania i dbania o siebie, by ponownie nie zaangażować się w związek skazany na porażkę (osobistą oraz miłosną).

Obwinianie drugiej osoby to żadne wyjście

Nie możemy spędzić całego naszego życia obwiniając innych za to, kim są, gdyż to my tak naprawdę wybieramy partnera. Chodzi tu o związek toksyczny, a nie o zdrowy, który podobnie jak inne relacje ma swoje góry i doły

„Każda osoba musi mieć własne poczucie winy. W ten sposób nie będzie już kogo obwiniać.”

-Antonio Porchia-

Mówimy o przejęciu odpowiedzialności za swoje własne decyzje i wybory. Jeżeli wiemy, że ktoś zagraża naszemu zdrowiu, musimy trzymać się z dala od takiej osoby. Podobnie jak w przypadku dziecka, które ma alergię na orzeszki, ponieważ czuje się źle, kiedy po nie sięga.

Miłość do siebie zaczyna się od słuchania swego wnętrza

Czasami nasz radar, nasz wewnętrzny kompas się psuje i tracimy zdolność dostrzegania tego, jak namiętna i prawie mistyczna jest ta miłość. 

Dziecko czuje się źle, ale… co z nami? Musimy uważnie się przysłuchiwać i zdawać sobie sprawę z sytuacji, których doświadczamy, by ujrzeć poniesione straty.

Jestem świadom swojej części odpowiedzialności i wybieram ucieczkę od tego, co mnie rani. Tym samym uzyskuję więcej potęgi. Otrzymuję z powrotem odrobinę tej mocy, którą oddałem tej drugiej osobie. Dzięki czemu w końcu wracam do zdrowia. Wybieram siebie.

WIĘCEJ DLA CIEBIE