Ludzie niedostępni emocjonalnie – eksperci w unikaniu kontaktu

· Sierpień 18, 2018

Ludzie niedostępni emocjonalnie i emocjonalna ignorancja znacznie utrudniają stworzenie silnego związku. Niemożność połączenia się z uczuciami – zarówno własnymi jak i cudzymi jest wielką przeszkodą w tworzeniu trwałych, zdrowych i solidnych więzi. Uniemożliwia to przede wszystkim połączenie się z samym sobą.

Takie właśnie wyzwania stawiają na naszej drodze ludzie niedostępni emocjonalnie. Tworzą oni wokół swojego serca gruby mur, aby uniknąć czucia się bezbronnym i podatnym na zranienie. Gdy pojawiają się u nich uczucia, zwyczajnie znikają ze sceny wydarzeń.

Są to profile osobowości charakteryzujące się wysokim poziomem niedojrzałości na poziomie emocjonalnym. Miłość jest dla nich często wielkim zagrożeniem przed którym uciekają. Nie oznacza to bynajmniej, że nie wchodzą w związki. Problem polega jednak na tym, że z czasem odchodzą bądź zamykają się w sobie gdy tylko pojawią się silne emocje.

To tak jakby przez cały czas nosili ze sobą szczelną skorupę, w którą chowają się za każdym razem gdy tego potrzebują – zwłaszcza gdy sytuacja wymaga jakiegokolwiek kontaktu emocjonalnego.

Ludzie niedostępni emocjonalnie to mistrzowie w tworzeniu dystansu, budowaniu murów i oddalaniu się, by uniknąć bliskości. Co gorsza, w większości przypadków dzieje się to zupełnie nieświadomie. Dlatego właśnie tego rodzaju mechanizm stanowi często tak trudną do opuszczenia pułapkę.

Ludzie niedostępni emocjonalnie – jacy są?

Ludzie niedostępni emocjonalnie są z pozoru tacy sami jak wszyscy inni. Mają swoje gusta, upodobania, pasje, pracę, osobistą historię, defekty i oczywiście swoje mocne strony. Problem jednak polega na tym, że nie są w stanie rozpoznać uczuć i należycie sobie z nimi radzić. Bardzo prawdopodobne, że nigdy nie zapytali samych siebie jak się czują i nie zatrzymali się ani na chwilę, żeby wsłuchać się w odpowiedź.

Kobieta o zachodzie słońca

Są to ludzie o chłodnej emocjonalnie aurze, którzy gdy tylko poczują choćby odrobinę cierpienia, natychmiast chcą uciekać. Są istnymi uciekinierami złego samopoczucia i zdają się mieć doktorat w oszukiwaniu samych siebie. To samo dzieje się, gdy opanowują ich pozytywne emocje. Może nawet przez chwilę się nimi cieszą, ale nie oznacza to, że nie czują przy tym strachu. Największy lęk to jednak obawa przed przywiązaniem się do drugiego człowieka.

Ponieważ ustanawiają tak wielki dystans na poziomie emocjonalnym i w swoich związkach, ludzie niedostępni emocjonalnie wydają się być oziębli i niewiele zainteresowani tym, co dzieje się dookoła nich. 

Chłód podszyty strachem

W rzeczywistości jednak nie nawiązują ciepłych, serdecznych więzi z jednego powodu – bardzo boją się być podatni na ból i zranienie. Dlatego właśnie chłód emocjonalny staje się ich największym mechanizmem obronnym, formą postępowania jaką przyjęli w obliczu dawnych ran emocjonalnych.

Przebywanie wśród tego typu ludzi może być naprawdę frustrujące i bardzo skomplikowane – zwłaszcza gdy mamy do czynienia ze związkiem romantycznym. Dlaczego? Otóż bardzo trudno jest nawiązać z nimi więź emocjonalną. Jest to prawie niemożliwe.

Nie można też zapominać, że ludzie niedostępni emocjonalnie nie są w stanie rozpoznawać emocji własnych i cudzych. Gdy więc mają do czynienia z bólem, cierpieniem, łzami czy inną formą okazania złego samopoczucia, nie wiedzą w jaki sposób się zachować a nawet mogą się zdenerwować, wycofać lub okazać znużenie. W taki czy inny sposób będą się starali uciec z tego rodzaju sytuacji.

Jak już wspomnieliśmy, niemożność do rozpoznawania lub okazywania emocji jest w tym przypadku zupełnie nieświadoma. Okazuje się jednak, że unikanie swoich emocji i wypieranie ich kosztuje tego rodzaju osoby całe mnóstwo energii i sił psychicznych. Z tego właśnie powodu pierwszym krokiem do poprawy sytuacji jest uświadomienie sobie problemu.

Problem polega na tym, że większość mechanizmów, jakimi kieruje się psychika ludzi niedostępnych emocjonalnie jest zupełnie nieświadomych i automatycznych. To, co robią, nie wymaga od nich żadnego wysiłku. Wszystko więc musi zacząć się od uświadomienia sobie tego, co się dzieje i od uznania, że stanowi to problem.

Jak ludzie niedostępni emocjonalnie mogą przerwać tę dynamikę?

Czy można zatem sprawić, by ludzie niedostępni emocjonalnie uświadomili sobie, jak bardzo są zblokowani emocjonalnie? Odpowiedź brzmi: Tak, ale będzie to bardzo trudne. Wszystko zależy od tego, na ile starczy nam sił i jak wielkich zmian się spodziewamy po naszym niedostępnym emocjonalnie partnerze.

Dlatego właśnie pierwszym krokiem będzie uświadomienie sobie. W miarę jak osoba zaczyna być świadoma samej siebie i pozwala sobie na odczuwanie całej gamy emocji jakie były ukryte pod jej skórą, zaczną się pojawiać widoczne postępy. Uwidoczni się również cały ból i strach, zarówno własny jak i otoczenia. Podstawą wszystkiego jest uczciwość. Nie obejdzie się również bez wysiłku.

„Jedną z pułapek dzieciństwa jest fakt, że nie trzeba czegoś zrozumieć żeby to poczuć. W czasie, gdy umysł zaczyna rozumieć, rany w sercu są już zbyt głębokie, żeby je wyleczyć.”

-Carlos Ruiz Zafón-

Człowiek z dziurą zamiast serca

Proces wieloetapowy

Gdy już uda się nawiązać kontakt na poziomie emocjonalnym i osoba zacznie rozpoznawać emocje, nadszedł czas na kolejny krok. Należy wyćwiczyć umiejętność odpowiedniego reagowania zależnie od natury sytuacji. W ten sposób można skutecznie pozbyć się zachowań mechanicznych i niekorzystnych nawyków. Jest to jedno z najpotężniejszych narzędzi po jakie mogą sięgnąć ludzie niedostępni emocjonalnie.

Z drugiej jednak strony, warto również wspomnieć, że osoby znajdujące się w otoczeniu tych ludzi również powinny nauczyć się o siebie dbać. Ważne jest również świadome pracowanie nad cechami takimi jak wyrozumiałość i cierpliwość – o ile chce się wytrwać przy boku partnera.

Co więcej, należy też nie zaniedbywać swojej struktury emocjonalnej i uczyć się odpowiednio zachowywać, zależnie od sytuacji i stanu psychicznego drugiego człowieka – wszystko to po to, żeby pojąć mechanizmy rządzące partnerem, nami samymi i dynamiką naszego związku. Są to sugestie jakie proponuje nam psycholog Gabriella Kortsch.

Co więcej, innym fundamentalnym aspektem rozwoju w tej niezwykle trudnej sytuacji jest zrozumienie, że nie chodzi tu o obwinianie partnera. Zdaniem psychologów osoba nawiązująca więź z kimś emocjonalnie obojętnym sama ma w swoim wnętrzu nierozwiązane konflikty, którym koniecznie należy poświęcić uwagę i bliżej się im przyjrzeć. Partner sam w sobie nie jest niczemu winien, a jedynie sprawia, że kwestie te wychodzą na światło dzienne, ujawniając słabe strony emocjonalnej struktury człowieka. Każde z dwojga daje z siebie to, co ma najlepszego.

Nie można również zapomnieć, że czasami rozwiązanie polega na zakończeniu związku, ponieważ nie możemy przecież zmusić kogoś do zmiany i wymagać, żeby był kimś, kim nie jest. Jeżeli bowiem ktoś postanawia być emocjonalnie niedostępny dla drugiego człowieka, podczas gdy partner potrzebuje uczuć i bliskości, nie ma rozwiązania lepszego niż zakończenie związku, który z każdą chwilą staje się coraz trudniejszy do zniesienia.

„Mów do mnie żebym mógł Cię poznać.”

-Sokrates-