„Ja” i jego trzy formy, czyli analiza transakcyjna

Styczeń 7, 2018 w Psychologia 0 Udostępnione
Zdjęcie rodzinne - ja i moi bliscy

Analiza transakcyjna stanowi część ruchu humanistycznego w psychologii. Została stworzona w latach 1910-1970 przez psychiatrę Erica Berne. Poprzez jego teorię różnych form „ja” możemy lepiej zrozumieć relacje społeczne oraz konflikty jakie z nich wynikają.

Forma „ja” to sposób zachowania, który zawsze zależy od jakichś emocjach oraz tego, co myślimy w danym czasie. Zależy również od tego, jak jesteśmy traktowani oraz tego co sprawia, że reagujemy w różny sposób.

Istnieją trzy formy „ja”

Ja – Rodzic

To stan, w którym ktoś działa, myśli oraz mówi według wzoru wyuczonego od rodziców lub innych autorytetów z dzieciństwa.

Nauczono nas co jest dobre, a co nie, jak żyć, czuć oraz w co wierzyć. To wszystko zostało zapamiętane i w każdym z nas znajduje się taki „wewnętrzny rodzic”.

W zależności od tego jak byliśmy traktowani, rodzic ten może być krytyczny, elastyczny, surowy, autorytarny, gniewny, oceniający… A jeśli mieliśmy wystarczająco szczęścia, by posiadać wspaniałych rodziców, kiedy wchodzimy w stan „Ja-Rodzic„, będziemy zachowywać się w sposób życzliwy, pomocny i pozytywny.

To wszystko zależy od wzorców jakich nauczono nas w dzieciństwie. Forma Twojego „Ja-Rodzic” jest jak kopia tego, co widziałeś oraz powtarzałeś w dzieciństwie.

Ja – Dorosły

To najbardziej racjonalna oraz realistyczna forma. Stan, gdzie informacje są analizowane i układane oraz podejmowane są najbardziej właściwe decyzje, na które nie mają wpływu emocje.

Skupia się ona na tym co „powinno być zrobione”, a nie na tym co „masz ochotę robić”. Reakcje dorosłego są niezbędne, by konwersacja była płynna i pozytywna. To stan, w którym konflikty są łagodzone, a większość sytuacji charakteryzuje się spokojem i spełnieniem.

Dorosły to ktoś, kto myśli oraz rozumuje w realistyczny sposób. Dwie inne formy „ja”, rodzica oraz dziecka, są bardziej zdominowane przez emocje oraz automatyczne reakcje.

Osoba, która działa z pozycji „Ja-Dorosłego” wydaje się być szczera, ludzka, pełna szacunku, elastyczna, empatyczna oraz zdecydowana. To najbardziej efektywny oraz racjonalny stan, ponieważ oparty jest na logice, bez chmury emocji przesłaniającej nasz intelekt.

aktorzy z serialu teoria wielkiego podrywu - inteligencja

Ja – Dziecko

To część naszego „ja” najbardziej zdominowana przez pragnienia, impulsy, marzenia, kreatywność oraz entuzjazm. To stan, który kierowany jest spontanicznością oraz naturalnymi impulsami. Samo dziecko, jeśli jest skrzywdzone, posiada swoją niepewną, wstydliwą, lękliwą, okrutną oraz samolubną stronę.

Reagujemy w tym stanie tak jak reagowaliśmy, kiedy byliśmy dziećmi; z dużą dozą fantazji oraz małą racjonalności. Nie ma nic negatywnego w ujawnianiu tej części. Tłumienie naszego wewnętrznego dziecka może mieć negatywne konsekwencje. Musisz je uwolnić, poczuć, zabawić się. Jeśli zadbasz o nie, zamiast wywierać na nie presję, „Ja-Rodzic” rozwinie się w zdrowy sposób. Wszyscy nosimy w sobie dziecko, którym niegdyś byliśmy.

Zwykle wszyscy musimy przejść przez wszystkie stany naszego ego oraz zmieniamy się w zależności od tego jak się czujemy, jak jesteśmy traktowani oraz jakie są sytuacje i okoliczności,  w jakich się znajdujemy. Możesz przejść z jednej formy do drugiej w przeciągu kilku sekund.

Można na przykład utrzymać harmonijny stan dojrzałości „Dorosłego”, jednak jeśli ktoś potraktuje nas nieodpowiednio, w grę zaczyna wchodzić „Dziecko” lub „Rodzic” poprzez grożenie, strofowanie lub tracenie kontroli.

Jeśli przeanalizujemy konwersacje, możemy zauważyć w jakim stanie znajduje się dany rozmówca.

Mając na uwadze całą tą teorię, nie powinniśmy szukać perfekcji. Najlepiej po prostu unikać konfliktów oraz złych relacji, ponieważ prowadzą one do negatywnej komunikacji i zawsze czegoś będzie nam brakować.

Na przykład jeśli ktoś wypowiada się z pozycji „Rodzica” i spotyka kogoś w pozycji „Dziecka”, jest to idealny układ. Uzupełniają się wzajemnie i wszystko płynie naturalnym rytmem. Jeśli jednak dwoje ludzi działa z pozycji „Rodzica” mogą się ze sobą ścierać, ponieważ każdy z nich pragnie przejąć kontrolę, rozkazywać itd.

Dwoje ludzi w stanie „Dziecka” nie będzie ze sobą kolidować. Pojawi się między nimi więź bez potrzeby wzajemnego uzupełniania się.

Z formą „Ja-Dorosły” zwykle nie ma żadnych problemów. Taka osoba może się odnosić zarówno do „Dziecka”, jak i „Rodzica” jednocześnie tworząc idealne środowisko pod bezkonfliktową komunikację.

WIĘCEJ DLA CIEBIE