Hypnomania - co kryje się za obsesją snu?

10 października, 2020

Hypnomania – czy znasz to pojęcie? Czy wiesz, że może być źródłem innych zaburzeń psychicznych lub zaburzeń snu? Czym różni się od innych podobnych zaburzeń związanych ze snem? Czytaj dalej, aby dowiedzieć się więcej.

Zaburzenia snu są częste w populacji, a najczęstszym z nich jest bezsenność. Około jedna trzecia populacji ma problemy z bezsennością. Możliwe przyczyny to hypnomania lub obsesja snu, chociaż może to być również konsekwencją samej bezsenności. W tym artykule zobaczymy, jak tworzy się to błędne koło.

Według Hiszpańskiego Towarzystwa Neurologicznego od 20 do 48% dorosłej populacji w Hiszpanii cierpi na trudności w zaśnięciu lub utrzymaniu snu.

Jest to ważne, ponieważ obsesja na punkcie snu może być również przyczyną innych zaburzeń snu, takich jak nadmierna senność w ciągu dnia lub hipersomnia. Oraz innych zaburzeń psychicznych, takich jak depresja.

W tym artykule dowiemy się więcej o tej chorobie, jej objawach, przyczynach i leczeniu oraz możliwym związku z innymi problemami psychologicznymi i fizycznymi.

Zmartwiona kobieta w łóżku

Czym jest hypnomania i jak odróżnić ją od innych przypadłości

Nazwa hypnomania pochodzi od połączenia dwóch łacińskich słów: hypnos, co oznacza „sen”; i mania, co oznacza „szaleństwo”. Termin ten odnosi się do intensywnego i niekontrolowanego pragnienia snu, do ciągłej potrzeby snu, aż do obsesji.

Pragnienie to może być niezależne od liczby przespanych godzin i uczucia senności po przebudzeniu. Chociaż często wiąże się z takimi problemami jak bezsenność. Ważne jest, aby odróżnić hypnomanię od innych podobnych terminów, takich jak klinomania, narkolepsja czy hipersomnia.

Klinomania odnosi się do pragnienia lub obsesji ciągłego leżenia. Nie należy tego mylić z klasycznym „jeszcze pięć minut”, które następuje po dźwięku alarmu. Klinomania oznacza całkowite porzucenie innych codziennych czynności, aby pozostać w łóżku, ale niekoniecznie spać.

Hipersomnia odnosi się do nadmiernej senności po wystarczającej ilości snu, trwającej co najmniej siedem godzin i nie dotyczy tylko ilości snu. Osoba, która na nią cierpi, może mieć nawet problemy z zachowaniem pełnej przytomności po przebudzeniu.

Z drugiej strony, narkolepsja jest organicznym (nie psychicznym) zaburzeniem, w którym występuje niepohamowana potrzeba snu. Towarzyszą temu okresy katapleksji, w których następuje nagła utrata napięcia mięśniowego, niedobór hipokretyny (zwanej także oreksyną) i skrócona latencja snu REM (mniejsza lub równa 15 minut).

Przyczyny i konsekwencje hypnomanii

Hypnomania może być zarówno przyczyną, jak i następstwem innych zaburzeń. Może nawet maskować inne z nich. Bezsenność może być przyczyną hypnomanii, ponieważ obniżenie jakości i ilości snu prowadzi do obsesji, by spać więcej.

W czym tkwi problem? W tym, że obsesja na punkcie spania może być przyczyną bezsenności. Tworzy się w ten sposób błędne koło, w którym oba czynniki wzajemnie się uzupełniają.

W przypadku hipersomnii to, że ciągle myślisz o potrzebie snu (z uwagi na przekonanie, że się nie wyspałeś) może powodować pojawienie się senności. Ta senność może spowodować, że nie jesteśmy w stanie utrzymać poziomu czujności, a nasza wydajność jest znacznie obniżona.

Ponadto możemy znaleźć inny dodatkowy problem. Chodzenie do łóżka bez uczucia senności powoduje, że spędzamy wiele godzin w łóżku z przekonaniem, że jesteśmy senni, ale nie zasypiając. Co skutkuje uczuciem lub przekonaniem o bezsenności.

„Spanie nie jest prostą sztuką: w tym celu trzeba być przytomnym przez cały dzień”.

-Friedrich Wilhelm Nietzsche-

Z drugiej strony hypnomania może maskować większy problem. Osoby z depresją mogą przez cały dzień myśleć o momencie, w którym pójdą spać, ponieważ jest to moment, w którym kończy się dzień i mogą przestać myśleć i cierpieć.

Zwykle depresji melancholijnej towarzyszą problemy z zasypianiem i wczesnym budzeniem się. Jednak w przypadku depresji o nietypowych cechach dominującym problemem ze snem jest hipersomnia.

W przypadku podejrzenia hypnomanii należy zweryfikować, czy pozostałe kryteria diagnostyczne zaburzeń depresyjnych nie zostały spełnione, aby postawić właściwą diagnostykę różnicową i wybrać najskuteczniejsze leczenie.

Hypnomania – leczenie

Przede wszystkim, aby wybrać odpowiednie leczenie należy dokonać prawidłowej oceny, aby sprawdzić, czy hypnomania nie jest konsekwencją większego problemu. Konieczne jest również dokonanie odpowiedniej analizy funkcjonalnej, aby poznać przyczyny i konsekwencje problemu.

Jeśli po badaniu zostaną wyciągnięte wnioski, że hypnomania jest związana z zaburzeniami bezsenności można zastosować różne rodzaje leczenia. Konieczne jest interwencja, ponieważ może to być przyczyną problemu. Tak, aby obsesja snu się zmniejszyła, jeśli wzrośnie liczba godzin snu lub jego jakość. Można użyć:

  • Techniki progresywnego rozluźniania mięśni lub trening autogenny w celu rozluźnienia organizmu.
  • Techniki kontroli bodźców: instrukcje ograniczania zachowań niezgodnych ze snem i regulowania harmonogramu.
  • Wskazówki dotyczące higieny snu: nawyki ułatwiające zasypianie.
  • Ograniczenie snu, aby ograniczyć liczbę godzin spędzanych w łóżku podczas snu.
  • Intencja paradoksalna: szeroko stosowana w celu zaprzestania zamartwiania się o bezsenność.

Gdy hypnomania jest przyczyną i konsekwencją bezsenności ta ostatnia technika jest bardzo przydatna. W takich przypadkach fakt krótkiego lub złego snu generuje myśl „muszę spać więcej” stając się obsesją. Ta obsesja z kolei uniemożliwia normalny sen. Aby przerwać to błędne koło wykorzystuje się intencje paradoksalne.

Technika ta polega na poproszeniu osoby o spędzenie jak największej ilości czasu w łóżku. Zmieniając mózg z polecenia „musisz spać” na „musisz się obudzić” potrzeba snu przestaje być obsesją i przestaje przyciągać całą uwagę. W rezultacie osoba zasypia.

„Najlepszym lekarstwem na bezsenność jest dużo snu”.

-W.C. Campos-

Kobieta z bezsennością

Jak mózg się nami bawi

Związek między hypnomanią a bezsennością jest wyraźnym przykładem tego, jak nasz własny mózg nas sabotuje. Zamartwianie się jest w porządku i może pozwolić nam znaleźć rozwiązanie problemu, ale zbytnie zamartwianie się może jedynie powiększyć problem.

To tak, jakby nasz mózg miał „tolerowany próg zmartwień”. A kiedy go przekroczymy tracimy zdolność rozwiązania problemu, nawet jeśli mamy rozwiązanie w naszym zasięgu.

Przykładamy tak wielką wagę do martwienia się o spanie mniej niż zwykle, że to my sami ostatecznie zmieniamy ten problem w zaburzenie. Nie oznacza to, że nie musisz martwić się nawykami związanymi ze snem. Ale raczej, że musisz się tym martwić w pożyteczny i konstruktywny sposób, aby Twoje własne zmartwienia nie odebrały Ci snu.

„Nic w życiu nie jest tak ważne, jak to jak myślimy, kiedy o tym myślimy”.

-Daniel Kannehman-