Edward Hopper - realistyczny malarz, który zainspirował Hitchcocka

Niewielu artystów uwieczniło ducha czasu, jak amerykański malarz Edward Hopper. Jego arcydzieła zainspirowały wielu filmowców, w tym Alfreda Hitchcocka.
Edward Hopper - realistyczny malarz, który zainspirował Hitchcocka
Valeria Sabater

Napisane i zweryfikowane przez psycholog Valeria Sabater.

Ostatnia aktualizacja: 22 września, 2022

Niewielu artystów potrafiło uwiecznić ducha czasu, jak amerykański malarz Edward Hopper, czy tak jak Hitchcock przywoływał go w swoich filmach. Zeitgeist to pojęcie z XVIII-XIX-wiecznej filozofii niemieckiej, które oznacza „ducha epoki”. Edward Hopper potrafił je ująć w swoich akwafortach i akwarelach, ale przede wszystkim w obrazach olejnych, czym inspirował innych twórców. Jego genialne prace przedstawiają kinowe wizualizacje narodu w trakcie sejsmicznej przemiany.

Hopper miał tendencję do skupiania się na budynkach. Zwłaszcza, gdy widoczny był wyraźny kontrast między osobliwą nostalgią a połyskującą nowoczesnością. Umiejętność Hoppera do uchwycenia nastroju wśród ludzi jest tym, co czyni jego prace wyjątkowymi. Mocno łączy się to z optymizmem i wyobcowaniem Ameryki przedwojennej i powojennej. Edward Hopper urodził się w wiejskiej okolicy Nyack na północy stanu Nowy Jork w 1882 roku.

Swoją artystyczną podróż rozpoczął jako ilustrator. Hopper był wcześnie odkrył swój talent, ale był boleśnie zamknięty w sobie. Jako nastolatek zapisał się do New York School of the Arts. W latach szkolnych przeszedł na akwarele i oleje pod kierunkiem Merritta Chase i Roberta Henri. Chase i Henri byli wiodącymi malarzami impresjonistycznymi tamtych czasów. Zaszczepili w twórczości Hoppera realizm i koncentrację na bezsensowności.

Artysta odbył kilka podróży do Paryża, które otworzyły mu oczy na wielkich francuskich impresjonistów. Po powrocie uważał poziom życia w szybko rozwijającym się Nowym Jorku za „prymitywny” i „depresyjny”. Jego lata formowania się jako malarza były niezwykle ważne. W końcu Hopper zawsze utrzymywał, że jego obrazy odzwierciedlają bardzo osobiste, a czasem wyimaginowane doświadczenie świata.

„Wielka sztuka jest zewnętrznym wyrazem wewnętrznego życia artysty. I to życie wewnętrzne zaowocuje jego osobistą wizją świata”.

Edward Hopper-

Najbardziej znane prace Edwarda Hoppera

W tym kontekście smutne i samotne postacie, które są bohaterami jego obrazów, nabierają głębszego psychologicznego ciężaru. Postaci te możemy dostrzec na przykład w dziełach takich jak Nighthawks, Intermission, Chop Suey and Eleven AM oraz House by The Railroad. Słynna praca, Dom przy kolei, była pierwszym obrazem nabytym przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej (MoMA). Samo muzeum zostało nieco wcześniej otwarte w Nowym Jorku dla publiczności.

Hopper z pewnością dał się oczarować narodzinom nowoczesności, z jej obietnicami dobrobytu i postępu. Dryfujące postacie na jego obrazach ucieleśniają paradoksalne uczucie samotności i niepokoju. Niemal zawsze przedstawiane są w przestrzeni przejściowej – ani domowej, ani publicznej. Wybór scenerii był intrygujący. Dodatkowo potęguje ona oczywiste poczucie wyobcowania. Obrazy te są scenograficznym przedstawieniem archetypowego języka amerykańskiego.

Niektóre scenerie obejmują stacje benzynowe, restauracje, motele i kina. Jednak ich największa siła wywodzi się ze sposobu, w jaki Hopper wykorzystał te codzienne przestrzenie. Doskonale przeformułował je zgodnie ze swoim własnym stanem psychicznym. Charakterystyczny dla Hoppera styl noir emanuje z antropomorficznych cech jego obrazów. Samotne posiłki o północy, stoicka latarnia morska, budzące się witryny sklepowe i nieśmiałe rogi ulic.

Powszechne przyjęcie wizualnego języka Hoppera w kinie

Kluczem emocjonalnej siły tych obrazów jest imponujące wykorzystanie światła przez Hoppera. Duży wpływ na tę technikę miało napięcie i dramat obecne w pracach Rembrandta i Degasa. Obrazy Hoppera często wykorzystują równie dramatyczne kompozycje światła i ciemności, wzmacniając ich silne poczucie narracji. To wyjaśnia przejęcie jego wizualnego języka przez świat kina. Hopperem inspirowali się zwłaszcza Alfred Hitchcock, Michelangelo Antonini i David Lynch. Szczególnie dla Hitchcocka spojrzenie Hoppera było jak szalka Petriego.

Z tej szalki Petriego mogła wyrosnąć nieskończona liczba możliwych narracji. Dowody na wpływ Hoppera można znaleźć w całej twórczości Hitchcocka, zwłaszcza w jego klasycznym filmie z 1954 roku Okno na podwórze. Siła obrazów Hoppera tkwi w tym, co postanawia on wykluczyć, a napięcie w Oknie na podwórze Hitchcocka opiera się na tym, co ukryte lub niewidoczne.

Porównaj na przykład paralele między obrazem Hoppera z 1928 roku zatytułowanym Night window, a postacią z filmu Hitchcocka, Miss Lonelyhearts. Obaj artyści umieszczają samotne, częściowo nagie kobiety w zaciszu własnych sypialni i nadają ten scenie poczucie specyficznej obecności. Co najważniejsze, pomimo przedstawionego gęstego budownictwa, niosą ze sobą poczucie izolacji społecznej. Obraz Hoppera z 1926 roku Eleven A.M. również przedstawia samotną nagą kobietę w jej własnej sypialni.

„Może nie jestem bardzo człowieczy. To, co chciałem robić, to malować światło słoneczne na boku domu”.

-Edward Hopper-

Automat, 1927

Jeśli pojedyncza praca mogłaby podsumować sugestywne wykorzystanie światła przez Hoppera, mógłby to być Automat z 1927 roku. Obraz ten doskonale przywołuje także jego filmowe poczucie narracji i niezachwiany obraz miejskiej izolacji. Widzimy na nim samotną kobietę siedzącą przy stole, wpatrującą się w filiżankę kawy. Bohaterka ma w sobie aurę cichej rozpaczy. Siedzi pod sterylnym światłem (odbijającym się jako wiszące kule w czarnym oknie za nią), z otaczającymi ją bezosobowymi meblami.

Wydaje się zagubiona i dryfująca w nieprzyjaznym otoczeniu. Od pojedynczej rękawiczki, którą nosi, po ubranie, makijaż, język ciała i wyraz twarzy – obraz ten jest intrygujący dla wielu odbiorców. Dzięki swojemu bogatemu wyczuciu charakteru, dzieło to zachęca do niekończących się interpretacji. Wybór Automatu to oczywiście nie przypadek. Tego rodzaju „automatyczne restauracje” stały się powszechne w Nowym Jorku od 1912 roku.

Co więcej, podobnie jak w przypadku automatu sprzedającego przekąski, który nie wymaga kontaktu z ludźmi, tutaj kontakt ten jest również zbędny. „Automatyczna restauracja” obsługuje tysiące klientów dziennie, z niemal przemysłową wydajnością. Bez wątpienia przyczyniłoby się to do poglądu Hoppera na zagrożoną tkankę społeczną. Powoli ulegał on erozji przez atomizujące efekty nowoczesności. Podobnie jak Śliwka Édouarda Maneta, znana również jako Śliwkowa Brandy, Automat służy jako potężny symbol depresji . Podobnie jak L’Absinthe lub Glass of Absinthe Edgara Degasa, ukazuje paradoks samotnego tłumu współczesnych miast.

Późniejsza praca

Później w jego karierze wiele jego prac było wystawianych na różnych wystawach, głównie w Muzeum Whitney. Znajdowało się ono w Nowym Jorku. Lata 40. to okres, w którym Hopper odniósł największy komercyjny sukces. Wkrótce potem zaczął tracić uznanie krytyków. Było to spowodowane głównie nowymi formami sztuki i tym, że do świata sztuki zaczęły wkraczać abstrakcyjne dzieła.

To przejęło popularność Hoppera, a także wielu znanych artystów przed nim. Czy wiesz, że Edward Hopper zawsze wracał do kilku motywów? Były to na przykład tematy napięć między jednostkami. Malował także obrazy dotyczące konfliktu między tradycją a postępem zarówno w środowisku wiejskim, jak i miejskim.

Artyści zawsze wracali do swoich ukochanych tematów. Van Gogh malował swoje słoneczniki, a Monet swoje lilie wodne. Wybór tematyki przez Hoppera, zwłaszcza miejsc, które malował, wydawał się nieco nieprzewidywalny. Były częścią jego nieustannej walki z chroniczną nudą, która często tłumiła jego pragnienie malowania. To właśnie utrzymywało Hoppera w ruchu.

Dziedzictwo

Dziś historycy sztuki uważają Edwarda Hoppera za najwybitniejszego amerykańskiego impresjonistę, obok Winslowa Homera. W latach 40. i 50. Hopper stracił przychylność krytyków w następstwie abstrakcyjnego ekspresjonizmu. Na początku lat 40. pojawił się nowy awangardowy ruch artystyczny.

Willem de Kooning, Jackson Pollock i Mark Rothko zerwali z przyjętymi konwencjami zarówno w technice, jak i tematyce. W ten sposób powstały dzieła o monumentalnej skali. Stali jako odzwierciedlenie swojej indywidualnej psychiki i próbowali sięgnąć do uniwersalnych źródeł wewnętrznych.

Edward Hopper malował uczucie znane większości ludzi: smutek tkwiący w egzystencji, w naszej intymnej wiedzy o samotności jaźni. Wiek XX był okresem rozkwitu Zygmunta Freuda i psychoanalizy. Skoro Hopper czuł, że jego psychika jest zniekształcona, nie chciał tego poprawiać. Nie chciał manipulować swoją podświadomością ani osobistą wizją świata.

Wraz z Georgią O’Keeffe Edward Hopper posiada wyjątkowy status. To dwie z najwybitniejszych postaci amerykańskiej sztuki początku XX wieku. Jednak Hopperowi nigdy nie brakowało popularności. Do czasu swojej śmierci w 1967 roku był uważany za główny wpływ artystów realistycznych. Pojawiło się nowe pokolenie amerykańskich artystów-realistów.

„Wierzę, że wielcy malarze ze swoim mistrzowskim intelektem próbowali zmusić to niechętne medium farby i płótna do zapisu swoich emocji”.

-Edward Hopper-

To może Cię zainteresować ...
Zasada 80/20 – lepsze rozwiązanie, niż dieta
Piękno umysłu
Przeczytaj na Piękno umysłu
Zasada 80/20 – lepsze rozwiązanie, niż dieta

Dieta według zasady 80/20 sugeruje, że możesz schudnąć i nadal cieszyć się przyjemnością jedzenia, bez nadmiernych restrykcji.