Autyzm – o tym jak stawić czoła trudnej rzeczywistości

· Kwiecień 30, 2017

Autyzm to choroba, która wymaga od rodziców chorego dziecka dużej uwagi i poświęcenia. W czasie, gdy inni zabierają dzieci na piłkę nożną czy balet, rodzice dziecka cierpiącego na autyzm zmierzają na kolejną terapię.

Rodzice spędzają długie godziny studiując na temat choroby, która zmieniła w ich życiu wszystko. Dla takich rodziców każdy kolejny dzień oznacza walkę z niewidzialnością, walkę o szczęście swojego dziecka. Żadne dziecko z autyzmem nie jest podobne do innego.

Niestety ogół społeczeństwa próbuje generalizować takie przypadki postrzegając chore dzieci przez pryzmat przyjętych ogólnie stereotypów. Nie pamiętają przy tym, że za chorobą w każdym przypadku kryje się unikalna osoba.

Osoba ta ze swymi szczególnymi potrzebami i ze wsparciem rodziny toczy każdego dnia ciężką walkę nie tylko o integrację, ale również o włączenie do życia społecznego.

Chcę, byś wiedział, że Cię widzę. Jesteś tatą lub mamą dziecka cierpiącego na autyzm. Widzę Cię walczącego każdego dnia. Walczącego z nauczycielami, lekarzami i terapeutami.

Widzę Cię płaczącego w ukryciu i uśmiechającego się do swego dziecka. Chcę żebyś wiedział, że nikt inny, niż Ty nie rozumie czym jest prawdziwa miłość.

Autyzm – choroba naszych czasów?

Jeśli jak dotąd o tym nie wiedziałeś, warto wspomnieć, że w ostatnich latach liczba dzieci cierpiących na autyzm ulega stałemu wzrostowi. Według różnych badań przeprowadzonych przez Amerykańskie Towarzystwo Autystyczne, u jednego na każde piętnaścioro dopiero co urodzonych dzieci zostanie wykryty autyzm.

Przeczytaj również podobny artykuł: Zaburzenia psychiczne i filmy, których nie możesz przegapić

Powody otrzymywania takich wyników nie są do końca jasne. Z jednej strony może wynikać z nacisku, jaki się kładzie na sam proces diagnostyczny i wcześniejsze wykrywanie objawów.

Z drugiej zaś strony odkrywa się tę niezwykle interesującą zagadkę ukrytą w genetyce, a także w zaburzeniu biologicznym, którego przyczyny jak dotąd nie stwierdzono jednoznacznie.

Jednakże zostaliśmy postawieni na przeciw jasnego faktu: autyzm jest coraz częściej występującą chorobą i coraz więcej rodzin wymaga doinformowania, a także wsparcia w walce z chorobą.

Dziecko cierpiące autyzm

Autyzm – słabo znana choroba

Autyzm jest chorobą stosunkowo słabo znaną przez społeczeństwo. Wielu osobom choroba kojarzy się z nadzwyczajnymi umiejętnościami matematycznymi, pamięcią fotograficzną, czy z innymi odcieniami geniuszu, którym towarzyszy wycofanie społeczne.

Przeczytaj również podobny artykuł: Książki psychologiczne, które warto przeczytać

Autyzm sprawia jednak większy problem na poziomie rodziny. Kiedy bowiem u dziecka stwierdza się tę przypadłość, wielokrotnie to rodzice nie mają najmniejszego pojęcia na temat choroby. Nie wiedzą w jaki sposób umiejętnie podejść do chorego dziecka.

Błędy w rozpoznaniu

Jeżeli dziecko w wieku do 6 miesięcy nie spogląda na nas szukając kontaktu, to jeszcze nic się nie dzieje. Niebawem (nawet w 8, a czasem w 10 miesiącu) zacznie bowiem szukać kontaktu wzrokowego.

Jeśli taka sytuacja utrzymuje się przez dłuższy czas, dziecko osiąga wiek 2 latek i nadal brakuje zainteresowania innymi, to być może po prostu jest wstydliwe. Jeżeli natomiast w wieku około czterech lat nic się nie zmienia, a dziecko nie mówi, to być może ma jakiś problem związany z słuchem.

Przeczytaj również podobny artykuł: Duchowe choroby, które mogą się nam przytrafić

Czy możesz sobie wyobrazić, że wszystkie te opisane objawy wskazują również, że dziecko może cierpieć autyzm? Nie łatwo to przyznać. Tym bardziej, że wielu rodziców ma zupełnie różne oczekiwania względem przyszłości swoich dzieci.

Przymus stawienia czoła wiadomości o występowaniu u dziecka autyzmu wiąże się ze złością, stresem i stanowi niezwykle delikatną sferę. Kiedy jednak rodzice się już pogodzą z nową sytuacją, zaczyna się prawdziwa, piękna i pełna poświęceń bitwa z życiem o dobro dziecka.
W ramionach matki

Przeczytaj również podobny artykuł: Kolorowanie: nieskrępowana przyjemność terapeutyczna

Rodzice – najlepsi terapeuci

Kiedy już zaczniesz szukać informacji, być może natkniesz się na ciekawy przypadek Iris Grace. U tej brytyjskiego pochodzenia dziewczynki w wieku 4 lat zdiagnozowano autyzm w ciężkiej postaci.

Lekarze poinformowali rodziców, że ich córka prawdopodobnie nigdy nie będzie mówić, a także, że nie będzie się wysilać w celu nawiązania kontaktu z otaczającym ją światem. Jakże się jednak pomylili! Dlaczego?

Ponieważ babcia dziewczynki Arabella postanowiła zrobić wszystko, co będzie potrzebne, aby dziewczynka nawiązała kontakt z otoczeniem. Czy udało jej się to osiągnąć? Tak. I to na dwa sposoby. Jednym z nich było zastosowanie rysunku, a w drugim pomogła obecność kotki imieniem Thula.

Od chwili, w której w życiu dziewczynki pojawiła się Thula, rodzice mogli obserwować coś, czego nigdy wcześniej nie widzieli. Był to uśmiech na twarzy ich ukochanej córki.

Przeczytaj również podobny artykuł: Miłość: korzyści dla zdrowia psychicznego i fizycznego

Autyzm – jak zwiększać możliwości chorego dziecka

W Waszym wspólnym życiu nastaną niejednokrotnie czarne, gorzkie dni pełne rozczarowania. Będą w nich dominować myśli, że chore dziecko nie robi najmniejszych postępów, że jako rodzice nie dajecie sobie rady, itd.

Niezależnie od tego jak trudne to będzie do zaakceptowania, musisz brać pod uwagę, że życie rodziców dziecka chorego na autyzm naznaczone jest cieniem zniechęcenia, który nie ustępuje nigdy.

Dlatego tak ważne jest korzystanie z aktywnego wsparcia specjalistów i społeczności, które poświęcają się kwesti autyzmu. Kiedy zapewnisz już sobie odpowiednie wsparcie z zewnątrz, nie wahaj się również korzystać z kilku rad, które znajdziesz poniżej.

Przeczytaj również podobny artykuł: Siła: nie masz pojęcia ile masz jej w sobie

  • Staraj się pielęgnować w umyśle pozytywną wizję swojego dziecka. Mimo niepowodzeń nie przestawaj w nie wierzyć, z czasem może bowiem osiągnąć o wiele więcej, niż się Tobie wydaje.
  • Wykorzystuj każde jego zainteresowanie, aby zrobić coś konkretnego. Zdarza się, że przedmioty zupełnie mało oczywiste jak na przykład skrzynka z klamerkami czy gąbka do zmazywania tablicy stają się czynnikiem stymulującym nowe doświadczenia.
  • Rób dobry użytek z przedmiotów o intensywnych barwach. Mogą one skutecznie służyć do wizualnej stymulacji. Jakikolwiek detal może zerwać z monotonią, w której tkwi dziecko i pobudzić do poznawania czegoś nowego.
  • Używaj metody zwanej ‚sandwich’. Jest ona odpowiednia w przypadku dzieci cierpiących na autyzm. Pobudź dziecko z pomocą czegoś, co już zna, następnie dodaj nowy element i po raz kolejny przekieruj jego uwagę na obiekt już wcześniej poznany.
  • Naucz się ignorować pewne zachowania. Innych ucz dziecko za pomocą pochwał i innych pozytywnych połączeń.

Przeczytaj również podobny artykuł: Stany lękowe: dlaczego tak trudno je przezwyciężyć?

Dziecko z dmuchawcem

Pamiętaj, że…

Postaraj się stworzyć choremu dziecku naprawdę dobre warunki. Niech będzie zrelaksowane i poddawane delikatnym bodźcom stymulującym, adekwatnym do jego unikalnej osobowości.

Kiedy będziesz przebywać z dzieckiem będąc jednocześnie pod silnym stresem, ono natychmiast to wyczuje. A kiedy napięcie się mu udzieli, nie będzie osiągać tak dobrych rezultatów, jakbyś sobie tego życzyła.

Przeczytaj również podobny artykuł: Zwalczanie stresu przy pomocy systematycznej desentyzacji

Podsumowując, należy zrozumieć, że autyzm to nie zwykła nieprawidłowość w komunikacji czy w okazywaniu uczuć. Dzieci dotknięte chorobą myślą, czują i podejmują codzienne wysiłki, aby się komunikować. Musimy się tylko nauczyć właściwego odbioru.

Kto przetrwa te najtrudniejsze chwile i nauczy się tego swoistego sposobu komunikacji, będzie mógł odkryć w swym dziecku autentyczną i oryginalną osobę. Zaskakującą i zdecydowanie wyjątkową.