Zespół niedoboru empatii i jego objawy

Brak empatii nie jest widoczny gołym okiem, ale jest odczuwalny, zakłóca relacje i zubaża naszą jakość jako ludzi. Jest wielu ekspertów, którzy już uważają tę rzeczywistość za zaburzenie psychiczne. Analizujemy to zagadnienie w poniższym artykule.
Zespół niedoboru empatii i jego objawy

Ostatnia aktualizacja: 27 grudnia, 2020

Zespół niedoboru empatii to bardzo szczególny typ profilu osobowości. To ktoś niezdolny do wyjścia z więzienia własnego umysłu, własnych psychologicznych granic. Nie nawiązuje połączenia z realiami innych, a nawet czasami je dyskredytuje. To mężczyźni i kobiety, którym towarzyszy ciągły konflikt, a także powtarzające się niezadowolenie.

Całkiem możliwe, że po przeczytaniu tego opisu niemal od razu myślimy o narcyzach. Jednak zespół niedoboru empatii występuje zaskakująco często. Co ciekawe, ten zgrzyt przejawia się w zachowaniu dużej liczby osób, które nie czują wymuszonej potrzeby jego okazywania. Możemy nawet żyć z kimś, kto odpowiada tym cechom i nawet jesteśmy tego świadomi.

Może to być na przykład ten partner, który nie jest w stanie postawić się na miejscu drugiej osoby i nadaje priorytet jedynie swoim własnym potrzebom. Może to być ten przyjaciel, który zawsze okazuje złość, ponieważ nie widzimy rzeczy tak, jak on je widzi.

Istnieje także możliwość, że to my sami demonstrujemy tę psychologiczną ułomność. Ponieważ brak empatii nie boli, trudno go zauważyć. To nie jest plama na sukience, którą się odkrywa i próbuje usunąć.

Empatia to ludzka zdolność, która nie tylko poprawia nasze relacje społeczne, ale także wpływa na nasze samopoczucie. Należy się zastanowić, czy czasem nie zaniedbujemy tej zdrowej umiejętności.

Zamyślony młodzieniec

Jakie się objawia zespół niedoboru empatii (EDD)?

Zespól niedoboru empatii nie pojawia się w podręcznikach diagnostycznych. Oznacza to, że nie znajdziemy jego opisu w DSM V (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders). W tej chwili jest to tylko propozycja, którą psycholog biznesu, psychoterapeuta i pisarz, Douglas LaBier przedstawił za pośrednictwem czasopisma Psychology Today.

W tym artykule autor wyjaśnia ideę, którą on sam postrzega po kilkudziesięciu latach doświadczeń w zakresie psychoterapii, a także jako badacz rozwoju człowieka. Ludzie coraz częściej wykazują wyraźny i dotkliwy brak empatii. Jest to jasny i oczywisty stan psychiczny, którego przeoczamy.

Umiejętność wczuwania się w drugiego człowieka, rozumienia jego świata, łączenia się z jego emocjami i reagowania na jego potrzeby to coś, co zawodzi w ostatnich czasach. Przyczyną nie są wcale takie uwarunkowania, jak sam wspomniany narcyzm, zaburzenie ze spektrum autyzmu czy zaburzenie osobowości typu borderline.

Nie musisz cierpieć na zaburzenia psychiczne, aby przestać używać empatii.

Czasami samolubstwo, chęć bycia samowystarczalnym, niezależnym lub pragnienie osiągania wyższych pozycji w naszym społeczeństwie stawiają nas na krawędzi tej zimnej otchłani. Dowiedzmy się zatem, jakie objawy pozwolą nam rozpoznać zespół niedoboru empatii (TDE).

Emocje wprawiają w zakłopotanie

Empatia ma trzy typy, a jeden z nich jest afektywny, to znaczy określa naszą zdolność do wykrywania, współodczuwania i rozumienia emocji innych. Jednak w przypadku zaburzenia empatii występuje wyraźny dyskomfort związany z uczuciami i emocjami innych. Denerwują, przeszkadzają i co gorsza, są źle rozumiane.

Jeśli mój partner jest smutny, mogę pomyśleć, że „po prostu jest taki jak zawsze, chce zwrócić na siebie uwagę”. Jeśli mój współpracownik wydaje się zdenerwowany lub zły, mogę powiedzieć sobie: „niech sobie radzi, jego problemy to jego sprawa”.

Oznacza to, że często za brakiem empatii kryje się psychologiczna granica osób, które nie chcą, aby inni zakłócali ich spokój.

Skupianie się na własnych celach i potrzebach

Choć może się to wydawać uderzające, zespół niedoboru empatii jest powszechny u osób, które koncentrują się na swoim rozwoju osobistym. Również u tych, którzy mają obsesję na punkcie samopomocy.

Potrzeba bycia niezależnym, silnym, pewnym siebie i asertywnym motywuje ich do obsesyjnego skupiania się na sobie. Tylko ja się liczę. Twoje problemy to twoja sprawa, ja mam swoje. Mam cele do spełnienia i to jest najważniejsze.

Musimy pamiętać, że w dążeniu do absolutnej samowystarczalności czasami zaczynamy postrzegać innych jako antagonistów. Empatia rośnie natomiast, gdy zdajemy sobie sprawę, że wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni. Kiedy mamy świadomość, że ten, z kim mam do czynienia, jest tak samo ważny jak ja.

Pogniewana para

Utylitaryzm w stosunkach z innymi ludźmi

Utylitaryzm. Używanie i wyrzucanie, interesowanie się tylko tymi działaniami, które mogą dać im korzyści lub martwienie się wyłącznie o to, co dotyczy ich i tylko ich. To kolejne cechy tego zaburzenia. Coś takiego powoduje, że relacje takich osób definiuje pewna płynność, o której opowiadał nam Zygmunt Bauman.

Oznacza to, że tworzą bardzo lekkie więzi ze swoimi partnerami lub przyjaciółmi, ponieważ tworzą je w oparciu o chwilowe potrzeby i zainteresowania.

To samo dzieje się z ich wartościami, problemami społecznymi lub ekologicznymi. To klasyczny przykład ludzi, którzy mówią, że „zmiany klimatyczne mnie nie interesują. To, co może się jutro stać z planetą, mnie nie obchodzi, bo już będę martwy”.

Zespół niedoboru empatii i szybkość osądzania i krytykowania

Czasami zaniedbujemy wspaniałą rolę empatii. Jest to narzędzie, które pozwala nam zachować większą ostrożność zanim lekkomyślnie wydamy jakiś osąd. Osoba empatyczna wie, że zanim zaczniemy kierować się uprzedzeniem, musimy postarać się zrozumieć.

Musimy wyjść poza mur zbudowany wokół siebie, aby połączyć się z tym, co jest obce i co należy do drugiego człowieka.

Jednak osoba z zaburzeniami empatii szybko stosuje krytykę. Jest pochopna w przyklejaniu etykietek, używaniu uprzedzeń, stawianiu wyrzutów… W konsekwencji, tego typu ludzie często patrzą na świat z wielką frustracją.

Bo kiedy nie są w stanie przetworzyć rzeczywistości przez filtr emocji i empatii, wszystko się rozstraja. Wszystko wydaje się wrogie i nie zasługuje na ich zaufanie.

Podsumowując, bynajmniej nie chodzi nam o to, by nabrać biegłości w wykrywaniu tej ułomności u ludzi wokół nas. Chodzi raczej o to, by uświadomić sobie jeden aspekt. Czasami sami wpadamy w zespół niedoboru empatii. Zastanówmy się nad tym.

To może Cię zainteresować ...
Ciągłe proszenie o przysługę: co za nim stoi?
Piękno umysłuPrzeczytaj na Piękno umysłu
Ciągłe proszenie o przysługę: co za nim stoi?

"Ja bym to dla ciebie zrobił, zrób mi tę przysługę". Ciągłe proszenie o przysługę miewa cechy szantażu emocjonalnego. Co za tym stoi?



  • Milone, A., Cerniglia, L., Cristofani, C., Inguaggiato, E., Levantini, V., Masi, G., … Muratori, P. (2019). Empathy in youths with conduct disorder and callous-unemotional traits. Neural Plasticity2019. https://doi.org/10.1155/2019/9638973