Pożegnanie – po nim nie jesteśmy już tacy sami

· Kwiecień 12, 2017

Każde pożegnanie sprawia, że pewna część w nas pęka. Moglibyśmy powiedzieć, że ta wyrwa spowodowana jest naszymi pobożnymi życzeniami, nadziejami lub przez nasze uczucia. Od tej chwili, pewna część nas już nigdy nie będzie taka sama. Nigdy już się nie odbuduje. Wręcz przeciwnie – może dojść do sytuacji, w której będzie nas dręczyć. To właśnie zmienia w nas pożegnanie.

Z tego właśnie powodu wiemy, że po rozstaniu nie będziemy już tacy sami. Wie o tym każdy, kto w pewnym momencie swojego życia musiał pożegnać się z kimś lub czymś bardzo ważnym. Od tego momentu na stałe będzie nam towarzyszyć pewna nostalgia, określony ciężar.

Koniec końców pożegnanie oznacza żal. W tym procesie mijają chwile, czasem też bolesne, przez które czujemy jakbyśmy chcieli chwycić się tego co nieosiągalne. To uczucie może się w nas rozwijać i powodować nasz niepokój. To ono zmienia tę malutką cząstkę nas, które pękła.

Dwoje dzieci

Nic nie jest wieczne. Wszystko się zmienia

Zmieniają się ludzie, a wraz z nimi zmienia się ich nastawienie do otaczającego świata. Dzieje się tak pomimo tego, że całym sercem możemy pragnąć, aby rzeczy zostały takie, jakimi są. Nawet kiedy jesteśmy gotowi na konieczną zmianę, to opieramy się jej. Wszystko dlatego, że nie chcemy przechodzić przez trudny okres „uwalniania się” od czegoś, co uważaliśmy za niezbędne.

Ostatnia myśl jest szczególnie ważna, bo jak mówiliśmy już wielokrotnie, uczucie potrzeby ogranicza naszą wolność. Czyni nas ono również łatwym celem dla toksycznych relacji.

Z drugiej strony, każde rozstanie wiąże się z pewnym słodkim żalem. Choć może wydawać się to paradoksalne, żal jest słodki, ponieważ pozwala nam na poznanie goryczy tej chwilo. Daje nam okazję na ekscytację tym, co nadejdzie później, czyli emocjonalną wolność.

Czasami rozstania są konieczne, aby na nowo poznać samych siebie. Poznanie siebie jest niesamowicie trudne, jeśli żyjemy przykuci do pewnych uczuć, ludzi, miejsc, czy zachowań.

Nocna przejażdżka

Nie zapomnij zagoić ran emocjonalnej przeszłości

„To zawsze ważne, aby zdawać sobie sprawę, kiedy pewien etap w naszym życiu dobiega końca. Jeśli ktoś na siłę stara się trwać danym okresie dłużej niż jest to pisane, to bezpowrotnie traci szansę na szczęście i sens przez resztę swojego życia. Rozdział się kończy, koło się zamyka – nazwij to jak chcesz.

Musimy potrafić pogodzić się z końcem i być zdolnymi do uwolnienia się od pewnego etapu. Od teraz chwile te pozostaną już na zawsze w domenie przeszłości.

Nie można żyć teraźniejszością, a jednocześnie tęsknić za przeszłością. Nie możemy nawet pytać dlaczego tak się stało. To co się stało, to się nie odstanie. Musimy się od tego odciąć, musimy się tego pozbyć. Dzieciństwo nie trwa wiecznie, podobnie jak okres dojrzewania. Nie możemy pracować dla nieistniejącej firmy, ani tworzyć więzi z ludźmi, którzy nie chcą tworzyć ich z nami.

Wszystko przemija i musimy się z tym pogodzić.”

-Paulo Coelho-

Kiedy zaczynamy nowy rozdział w życiu, to musimy zakończyć inne. Oznacza to, że musimy wyleczyć rany emocjonalne z przeszłości, które są zarówno bolesne, jak i skomplikowane. Prawda jest jednak taka, że wszyscy żyjemy z otwartą raną, którą są nasze doświadczenia z przeszłości. Doprowadzają nas one do szału w teraźniejszości, a czasem mogą nawet wpływać na naszą przyszłość.

Pożegnanie jest podstawą emocjonalnej równowagi

To normalne, że masz zawroty głowy, kiedy stajesz twarzą w twarz z emocjonalną przepaścią, jaką utworzyło pożegnanie. Tak samo będziesz się czuł spoglądając z dużej wysokości. Twój umysł będzie starał się powstrzymać cię przed patrzeniem. Powstrzymać przed ujrzeniem prawdy.

W tej właśnie sytuacji coś spadło z emocjonalnego klifu. Chociaż nie możemy wrócić tej rzeczy na miejsce, jednak możemy upewnić się, że upadek na dobre ją zniszczył. Innymi słowy, musimy zobaczyć to na własne oczy, aby uwierzyć.

Musimy zdać sobie sprawę, że ta cząstka nie jest już i nigdy więcej nie będzie częścią nas. Być może było to piękne kiedy trwało, ale stało się dla nas ciężarem. Kamieniem, który uniemożliwiał nam podążanie ścieżką rozwoju w życiu.

Ostatecznie musimy pożegnać się i podziękować. Każde pożegnanie daje nam okazję do nauki czegoś, co może być niezbędne w wydarzeniach, które ciągle jeszcze przed nami.

Zaakceptuj i uwolnij się od wszystkiego, co nie jest dłużej częścią ciebie. Pozwól sobie na pochód lekkim krokiem. Przekonasz się, że nie ma takich słów, które byłyby w stanie opisać to cudowne uczucie wolności.