Obwinianie się – kiedy staje się ciężarem?

Marzec 1, 2019

Obwinianie się jest ceną, którą płacimy za to, co nazywamy cywilizacją. Chociaż żaden zestaw zasad moralnych nie zdołał wykorzenić destrukcyjnych zachowań, udało im się je zmniejszyć i ograniczyć. Bez tych moralnych nakazów i bez poczucia winy, które wynikają z niewłaściwego zachowania, nie bylibyśmy w stanie budować stabilnych społeczeństw. Jednak obwinianie się może też działać destrukcyjnie.

Musimy wiedzieć, że istnieją granice i że nie możemy robić wszystkiego, co nam się podoba bez żadnych konsekwencji. To uczucie objawia się w naszym umyśle dzięki symbolicznym lub namacalnym negatywnym reakcjom. Postacie autorytatywne wpajają je w nas i pomagają nam stać się dobrymi ludźmi.

„Nie ma problemu tak okropnego, że nie możesz dodać do niego poczucia winy i uczynić go jeszcze gorszym.”

-Bill Watterson-

Jest takie miejsce, w którym nie potrzebujemy już negatywnych reakcji, aby nieść ciężar. Niepokojące uczucie lub głęboki dyskomfort, gdy jesteśmy świadomi, że zrobiliśmy coś co klasyfikujemy jako „złe”. Wstydzimy się tego i jesteśmy pokonani z obawy przed utratą poczucia własnej wartości lub szacunku do samego siebie.

Tak więc bycie niezdolnym do odczuwania poczucia winy jest czymś bardzo poważnym. Jednak zbyt dużo poczucia winy może być bardzo szkodliwe. W niektórych okolicznościach można mieć obsesję na jej punkcie. W tych okolicznościach Twoje sumienie nie jest już tak łagodnym głosem, który prowadzi Cię do bycia „dobrym człowiekiem”. Raczej staje się nieubłaganym sędzią, który nie pozostawia Cię w spokoju. Takie obwinianie się może być tak przeszywające, że może nawet sprawić, że poczujesz się fizycznie chory.

Obwinianie się ma różne oblicza

Obwinianie się może przejawiać się w wielu formach. Najczęstszą formą jest brak rozróżnienia. Zdarza się, gdy sumienie osoby jest tak restrykcyjne, że nie może odróżnić myśli, życzeń i działań. Dla tych ludzi myślenie o zrobieniu czegoś lub o czymś pożądanym jest praktycznie takie samo jak zrobienie tego. Dlatego też we wszystkich tych przypadkach odczuwają taki sam poziom poczucia winy.

Kobieta i cienie

Innym sposobem w jaki przejawia się neurotyczne obwinianie się, jest nadmierne karanie samego siebie. Taka osoba dręczy i karze się bez litości z powodu zachowania w sposób, który uważa za naganny. Nie wybacza sobie tego, że miała chwilową słabość lub brak oceny sytuacji. Jest zdolna do celowego lub podświadomego bicia lub ranienia samego siebie, w celu „naprawy” swojej winy.

Istnieje także inna forma zwana „wszechmocnym poczuciem winy”. To wtedy osoba czuje się odpowiedzialna za sprawy, które są całkowicie poza ich kontrolą. Na przykład, gdy ktoś ma wypadek, a inna osoba czuje się winna, że ​​nie była tam, aby go uniknąć lub pomóc. Dzieje się tak często z matkami, które często mają wrażenie, że powinny mieć pełną kontrolę nad życiem swoich dzieci.

Skrzyżowanie neurotycznego poczucia winy

Osoba z neurotycznym poczuciem winy może uczynić swoje sumienie najgorszym wrogiem. Rozwija czujność, podobną do postawy każdego ochroniarza. Jest czujna na wszelkie pomysły, uczucia lub pragnienia, które mogą być potencjalnie „niebezpieczne”. Jeśli którekolwiek z nich powstanie, to ona sama ukarze się za to, że ma czelność pozwolić im istnieć. W poważniejszych przypadkach może nawet sparaliżować swoją osobowość.

Obwinianie się.

Wiele z tych faz powstaje w bardzo młodym wieku. Konflikty z rodzicami lub zaniedbanie emocjonalne mogą sprawić, że ludzie poczują, że są „źli”. Właśnie dlatego tacy ludzie mogą być nieufni w stosunku do samego siebie lub okaleczać się wielokrotnie za to, że tak bardzo „nie dopisują”.

Podobnie, małe dziecko może doświadczyć głębokiej złości w stosunku do matki lub ojca. Być może było zaniedbywane, rodzice nie okazali mu wystarczająco dużo miłości, a może nawet byli agresywni. Jednak dziecko nie pozwala sobie na negatywne uczucia wobec postaci, które kocha najbardziej. Dlatego obraca się przeciwko sobie samemu, a to przekształca się w ciągłe obwinianie się w dorosłym życiu.

Czasami to neurotyczne obwinianie się nie objawia się tak wyraźnie. Nie ma myślenia ani odczuwania, po prostu robienie. Ludzie po prostu szukają sytuacji, które ich ranią i ciągle się blokują, aby tylko móc się ukarać. Kiedy ktoś zostaje uwięziony na rozdrożu poczucia winy, jego życie staje się prawdziwym piekłem. Nigdy nie uważa, że już wystarczająco zapłacił za to, za co się oskarża.

  • Inbar, Y., Pizarro, D. A., Gilovich, T., & Ariely, D. (2013). Moral masochism: On the connection between guilt and self-punishment. Emotion. https://doi.org/10.1037/a0029749
  • Gangemi, A., Mancini, F., & van den Hout, M. (2007). Feeling guilty as a source of information about threat and performance. Behaviour Research and Therapy. https://doi.org/10.1016/j.brat.2007.03.011