Krzyczenie i proszenie, żeby na ciebie nie krzyczano

14 października, 2020
Krzyczenie i prośba, aby na ciebie nie krzyczeć, jest samo w sobie sprzecznością. Krzyki atakują innych i szkodzą tym, którzy ich wysłuchują, ale także wprowadzają zamieszanie i eliminują rozsądek z mowy tych, którzy ich używają.

Masz pełne prawo prosić, żeby inni na ciebie nie krzyczeli. Jedynym warunkiem wstępnym tego żądania jest to, abyś ty nie krzyczał na innych. W przeciwnym razie nie ma sensu stawiać takiego żądania. W życiu codziennym nierzadko zdarza się zobaczyć osoby, które w środku kłótni odpowiadają krzykiem na krzyczenie innych.

Tym sposobem tylko eskalują atmosferę i głośność rozmowy.

Większość ludzi będzie musiała od czasu do czasu spotkać kogoś, kto jest rozdrażniony i stracił kontrolę. To wielkie wyzwanie, zwłaszcza gdy ten ktoś jest szefem, współpracownikiem lub nawet naszym partnerem. Największym wyzwaniem jest nie pozwolenie, by wciągnął cię w swój brak pohamowania, ale nie jest to łatwe.

Krzyczenie to bardzo trudny sygnał do pokonania, ponieważ jest ofensywny i bardzo inwazyjny. Aby poprosić, by na ciebie nie krzyczano, sekret polega właśnie na tym, aby nauczyć się reagować na tego typu agresję. W ten sam sposób, jeśli jesteś częścią „grupy krzyczącej”, będziesz miał niewielki autorytet, aby żądać, by inni nie robili tego samego wobec Ciebie.

„Mężczyźni krzyczą, żeby ich nie usłyszano”.

-Miguel de Unamuno-

Kłótnia dwojga ludzi

Krzyczenie jako środek wyrazu

Krzyczenie to akt, który nie ma żadnego pożytku poza zastraszaniem lub wyrażaniem złości. Gniew jest głównym motorem krzyku. Z drugiej strony, taki sposób wyrażania się oznacza niewielką kontrolę.

Istnieje wiele frazesów i stereotypów, które maja na celu usprawiedliwianie krzyków. „Krzyczę, bo mnie nie słuchasz” – mówią niektórzy. „Wygląda na to, że rozumiesz tylko krzyki” – mówią inni. Podobnie jak te, istnieje wiele innych stereotypowych sformułowań w języku, które rzekomo zapewniają racjonalne wsparcie dla irracjonalnego aktu krzyku.

Tymczasem krzyczenie wskazuje jedynie na niestabilność emocjonalną osoby, która podnosi ton swojego głosu. Ktoś krzyczy, ponieważ chce być silniejszy niż jest i próbuje zdominować sytuację. Pokazuje jednak, że nie ma wystarczającą kontrolę nawet nad samym sobą.

Powody, dla których ludzie krzyczą

Ludzie również krzyczą, gdy czują się przestraszeni lub osaczeni i atakują, aby się bronić. Zagrożenie może być rzeczywiste lub wyimaginowane. Często istnieje tylko dlatego, że tak właśnie określa je nasza niepewność lub brak poczucia bezpieczeństwa.

To zachodzi, kiedy jesteś na przykład bardzo zależny od aprobaty innych lub bardzo wrażliwy na krytykę. Wtedy każdy gest może zostać zinterpretowany jako utajona agresja, na którą musisz zareagować.

Innym powodem, dla którego ludzie krzyczą, jest zwykły nawyk. Ktoś, kto na przykład, nauczył się krzyczeć, postrzega go jako „normalną” formę komunikacji w swoim życiu. Więc w obliczu jakiegokolwiek rozczarowania lub frustracji, zaczyna krzyczeć, aby wyrazić swoje zdumienie lub dyskomfort.

Z drugiej strony są ludzie, u których rozwijają się agresywne skłonności, albo z powodu źle ukierunkowanego temperamentu, albo dlatego, że przechodzą przez sytuacje, które ich przytłaczają.

W takich przypadkach nie tylko doprowadza do tego, że krzyczenie stanie się nawykowym mechanizmem, ale także regularnie będą okazywać wrogość i wybuchy złości.

Wściekły mężczyzna

Poproś, żebyś nie krzyczano

Często ci, którzy podnoszą głos, otrzymują w zamian dokładnie to samo. Tu właśnie wyraźnie widać daremność krzyku. W rzeczywistości nie tylko jego bezużyteczność, ale także wysoce szkodliwy wpływ na komunikację i relacje międzyludzkie.

Proszenie, aby nie krzyczano, jest prawem, które zdobywasz i którego bronisz. Aby to osiągnąć, musisz zacząć od siebie.

W stosunkach władzy bardzo często obserwuje się wzorzec postępowania, zgodnie z którym zwierzchnik pozornie ma prawo krzyczeć, a ten, kto podlega jego dominacji – nie. Widać to między rodzicami i dziećmi, nauczycielami i uczniami, szefami i pracownikami, a nawet w parach, które budują asymetryczne schematy władzy.

To właśnie w tych scenariuszach, gdzie występuje surowa władza pionowa, najczęściej formuje się wzór krzyczenia i żądania, aby nie krzyczeć w odpowiedzi. Matka wrzeszczy na swojego syna, ale uważa to za brak szacunku, jeśli w zamian otrzyma taki sam ton.

Tłumaczy się, że istnieje hierarchia i że należy ją szanować, co jest prawdą. Ale jednocześnie pomija się fakt, że autorytet rodzi się ze spójnego zachowania i własnego dobrego przykładu.

Matka, nauczyciel, szef lub współmałżonek mogą osiągnąć swoje poprzez krzyczenie. W końcu onieśmielają lub hamują innych, ale jednocześnie sieją także ziarno braku szacunku. Kto mówi jedno, a robi drugie, nie wzbudza szacunku.

To ktoś, kto się nie kontroluje a jednocześnie żąda kontroli. Krzyki w niczym nie pomagają i choć wszyscy ulegamy pokusie, by od czasu do czasu podnieść ton głosu, nie przestaje być to błędem.

Shelton, N., & Burton, S. (2004). Asertividad. Haga oír su voz sin gritar. FC Editorial.