Drogi studencie – list skłaniający do refleksji

· Lipiec 8, 2018

Drogi studencie. Być może skończyłeś się uczyć kilka minut temu i zdecydowałeś zrobić sobie przerwę. Być może zamknąłeś jedną z książek, ponieważ uczyć się tego, co zaplanowałeś na dziś. Być może, jeśli nie jest to żadna z poprzednich opcji, po prostu próbujesz zrozumieć pewną skomplikowaną definicję i nie mogąc się skupić Twój wzrok padł na ekran komputera lub telefonu komórkowego.

Drogi studencie, niezależnie od tego, najważniejsze jest to, że się spotkaliśmy. Nazwij to przypadkiem, szansą, przeznaczeniem lub czymkolwiek innym. Proszę Cię tylko o jedną przysługę: poświęć kilka minut na przeczytanie tego listu. Potem możesz wrócić do swojej rutyny i zachowywać się jak nic lub zachować go, aby móc do niego wrócić, kiedy będziesz tego potrzebował. To, w jaki sposób będziesz chciał go użyć zależy od Ciebie. Po prostu proszę Cię o szansę… Dasz mi ją?

List do studenta, do odważego

Drogi studencie, jeśli czytasz te słowa, to dlatego, że zdecydowałeś się kontynuować. Przede wszystkim chcę Ci podziękować. Dlaczego? Ponieważ Twój czas to pieniądz. W rzeczywistości jest to Twoje najważniejsze narzędzie pracy. Jest to filar, na którym opiera się cała Twoja walka. Jak mogłabym Ci nie podziękować?

książki

Od tego momentu powiem Ci drogi Studencie coś bardzo ważnego, czytaj uważnie:

Podziwiam cię! Tak, naprawdę. I bardzo. Jesteś doskonałym przykładem wysiłku i wytrwałości, poświęcenia, tego, co naprawdę oznacza „walczyć o marzenia”.

Każdego ranka budzisz się wiedząc, że każdy następny dzień to właściwie dzień mniej, w pozytywnym i negatywnym sensie. W pozytywnym, ponieważ Twój cel jest coraz bliżej. W negatywnym ponieważ oznacza to, że czas przeznaczony na naukę się skończył. Twoje cienie pod oczami przypominają Ci o tym razem z dniami wykreślonymi z kalendarza i wyuczonymi tematami.

Drogi studencie, podziwiam Cię

Podziwiam Cię za całą Twoją pracę, ale przede wszystkim dlatego, że jesteś odważną osobą. Co nie znaczy, że nie się nie boisz, nie masz wątpliwości, czasami się nie nudzisz i nie chcesz tego wszystkiego porzucić, bo nie masz już więcej sił. Ale mimo to idziesz do przodu, z siłą, z chęciami, a przede wszystkim z pasją. Co więcej, to właśnie w te trudni dni wkładasz więcej wysiłku, aby się nie poddać, aby pokazać, że możesz poradzić sobie z tym i innymi zadaniami. Uwierz mi, to jest bardzo ważne.

Podziwiam Cię, ponieważ wybierając tę drogę rezygnujesz z wielu innych. I to też nie jest łatwe, bez względu na to, jak wielką masz w sobie nadzieję. Nikt lepiej niż Ty nie wie, jak się czuje odrzucając plany przyjaciół, zaproszenie do kina i na kolację, weekend na plaży lub w górach lub po prostu dwie dodatkowe godziny z rodziną. Rezygnujesz z tak wielu rzeczy i w tym samym czasie musisz stawić czoła wielu wewnętrznym konfliktom, aby w końcu przekonać się, że najlepszym towarzystwem na tym etapie jest lista tematów do nauki.

Podziwiam Cię, ponieważ żonglujesz czasem każdego dnia, aby znaleźć czas na naukę, ponieważ dzięki Twojej postawie budujesz Twój sukces i ponieważ uczyniłeś z organizowania, koncentracji i podkreślania najważniejsze przedmioty.

Może inni nie rozumieją Twojej kombinacji kolorów w podręcznikach lub większości pojęć zapisanych w notatnikach, na kartkach i tysiącach karteczek samoprzylepnych, ale to nie ma znaczenia. Jest to Twój tajny język, z pomocą którego Twój umysł rozumie, na czym musi się skupić, aby zrekonstruować opracowaną przez Ciebie lekcję.

kobieta z notatkami

Drogi studencie, nie poddawaj się

Podziwiam Cię za to wszystko i więcej. Za Twoje poświęcenie, za nieprzespane noce i poranki wypełnione prawami, protokołami, autorami i teoriami, za to, jak stawiasz na siebie. Dlatego nie poddawaj się. Nie zapominaj, że najważniejszą częścią słowa „nastawienie” jesteś Ty.

Nie pozwól, aby nuda wygrała z motywacją. Przypominaj sobie każdego dnia, dlaczego zacząłeś, jaki jest Twój cel, a przede wszystkim, w jaki sposób zamierzasz pokonać tę drogę. Ale przede wszystkim wierz w siebie. Dni, w których podchodzisz do egzaminu, to dni, w których walczysz o Twoje marzenie. Nie zapominaj o tym.

Ucz się, powtarzaj, wysilaj… każda z tych czynności jest ważna, jeśli pomoże wydobyć z Ciebie to, co najlepsze. A jeśli z jakiegoś powodu za pierwszym razem Ci nie wyjdzie, nie poddawaj się. Wszystko, czego się nauczyłeś już masz. Nie pozwól umysłowi o tym zapomnieć, wzmacniaj go, nie przestawaj sadzić nasion, które wzmocnią korzenie Twojej wiedzy. Ale nie poddawaj się.

Troszcz się o siebie. Nie zapomnij o sobie podczas wędrówki. Jedz zdrowo, odstresuj się od czasu do czasu, ćwicz i odpoczywaj. Tylko w ten sposób wytworzysz wystarczająco dużo energii, aby iść dalej. Ponieważ to, co robisz każdego dnia, sprawia, że ​​jesteś, kim jesteś.

Ostatnie słowa

W następnej części, drogi studencie, przekażę Ci kilka ostatnich słów.

Każdy dzień to nowa szansa. Wyzwanie, aby kontynuować walkę o Twoje marzenia.

Nie poddawaj się zniechęceniu i nudzie. Wyjdź w poszukiwaniu nowych marzeń, celów i strategii. Każdy może mieć zły dzień. Co więcej, w trudne dni musisz włożyć więcej wysiłku. Kiedy musisz wyjść na poszukiwania chęci z większą gorliwością.

Nie poddawaj się!

Zrób to dla siebie, ponieważ tego chcesz, ponieważ to jest Twoje marzenie, twój cel, twoja droga do samorealizacji. Bo nawet jeśli w to nie wierzysz, nauka jest demonstracją miłości własnej. Czy kiedykolwiek myślałeś o tym w ten sposób?

Nie poddawaj się!

Pierwszego dnia, i kolejnego i kolejnego… Daj z siebie wszystko. 100% – nie, 200%.

Jesteś uczniem, ale także nauczycielem. Każdy kolejny dzień jest kolejnym krokiem do wiedzy.

Nie poddawaj się, bo pewnego dnia, jeśli będziesz walczyć, spełnisz swoje marzenia!

Dużo sukcesów, drogi studencie!