Dlaczego postać wilka w Czerwonym Kapturku wcale nie jest taka zła?

Wrzesień 7, 2019
Zazwyczaj oceniamy nasze dzieci jako „grzeczne” lub „niegrzeczne” wyłącznie na podstawie ich zachowania. Ale czy czyjeś działania tak naprawdę reprezentują całą jego istotę i osobowość? Przykład wilka z popularnej bajki o Czerwonym Kapturku może pomóc Ci odpowiedzieć na to wbrew pozorom dosyć intrygujące pytanie.

Nasz świat bardzo przyspieszył w ciągu ostatnich kilku dekad. Może to czasami nawet utrudnić zatrzymanie się na chwilę i zastanowienie nad tym, co robisz i co mówisz swoim dzieciom. Dziś na przykład skupimy się na metaforze, jaką jest postać wilka w bajce o Czerwonym Kapturku. Ale dlaczego chcemy poszukać w tej popularnej opowieści ukrytego znaczenia? To naprawdę proste.

Ile razy sam mówiłeś lub słyszałeś, jak ktoś wypowiadał słowa o treści na przykład: „Piotrusiu, nie bij swojej siostry, bo to bardzo złe”? Z pewnością jest Ci to doskonale znane stwierdzenie. Wiele razy słyszałem je na własne uszy, a nawet same je wielokrotnie wypowiadałem pod adresem moich dzieci. Ale co tak naprawdę chcemy powiedzieć poprzez te słowa?

Oczywiście Piotruś nie powinien bić swojej siostry. Musi on wiedzieć o tym, że jest to zdecydowanie zachowanie niewłaściwe i zasługujące na potępienie lub nawet karę. Ale powiedzenie mu, że jest „złym dzieckiem” może być posunięciem się o krok za daleko.

Myślę, że jedną z najważniejszych rzeczy, których możemy być bardziej świadomi, jest oddzielenie działania wpływającego na zachowanie dziecka od tego, kim jest ono naprawdę. Musisz zatem umieć rozdzielić czynność od osoby i uważać na zbyt ogólnikowe przypinanie łatek do dziecka.

Zazwyczaj oceniamy nasze dzieci jako „grzeczne” lub „niegrzeczne” wyłącznie na podstawie ich zachowania. Ale czy czyjeś działania tak naprawdę reprezentują całą jego istotę i osobowość? Przykład obejmujący postać wilka z popularnej bajki o Czerwonym Kapturku może pomóc Ci odpowiedzieć na to wbrew pozorom dosyć intrygujące pytanie. Jeśli chciałbyś dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat, wystarczy, że poświęcisz zaledwie kilka minut na lekturę naszego dzisiejszego artykułu!

Niebezpieczeństwo związane z nadawaniem etykiet, czyli dlaczego postać wilka w Czerwonym Kapturku nie jest wcale zła?

Jestem pewien, że jeśli tata Piotrusia zwróci się do dziecka w taki sposób, jak to opisaliśmy powyżej, to zapewne dlatego, że dziecko zrobiło coś, co nie jest w porządku. I zdaniem ojca nie powinno ono tak postępować.

Ale właśnie tutaj jest pies pogrzebany. Niewłaściwą częścią tego zachowania jest samo dana czynność sama w sobie, a nie sam Piotruś. Jeśli nieustannie będziesz jednak zestawiać działania i zachowanie dziecka z tym, kim ono tak naprawdę jest, prawdopodobnie z czasem obniżysz jego poczucie własnej wartości. I nawet nie będziesz zdawać sobie z tego sprawy.

Mówienie „Jesteś bezmyślny” (odwołanie do osobowości dziecka) i „To było bezmyślne” (w stosunku do konkretnego zachowania) to dwa zupełnie odrębne przypadku.

Dziecko z ojcem

Jest to właśnie powód, dla którego zawsze uważałem za tak interesującą bajkę o Czerwonym Kapturku. Ogólnie rzecz biorąc przecież dzieci gremialnie twierdzą, że postać wilka w Czerwonym Kapturku jest z gruntu rzeczy zła. Nadajemy wilkowi tę właśnie cechę osobowości (bycie tym „złym”), ponieważ chce on jedynie zjeść Czerwonego Kapturka.

Jakie wnioski płyną z bajki o Czerwonym Kapturku?

Zatem nasz wniosek jest z pozoru bardzo prosty. Jeśli wilk chce zjeść dziewczynkę odwiedzającą babcię, to dlatego, że jest zły. Tylko źli ludzie i złe postaci są w stanie zrobić coś takiego.

Po przeczytaniu i wysłuchaniu tylu opowieści i baśni, w których występuje postać wilka, takich jak „Czerwony Kapturek”, „Trzy małe świnki”, „O wilku i siedmiu koźlątkach” oraz „Piotruś i wilk”, zdecydowaliśmy, że to właśnie wilk jest zły. A to dlatego, że w każdej z tych bajek chce on skrzywdzić głównych bohaterów. Dlatego właśnie postać wilka nazywamy „złą”, chociaż niekoniecznie tak jest w rzeczywistości.

Oczywiście postać wilka w będącej tematem naszego dzisiejszego artykułu nie jest wcale zła. Wilk chce zjeść Czerwonego Kapturka, ponieważ jest głodny, a nie dlatego, że jest zły. Jeśli wytłumaczysz tę różnicę swoim dzieciom, może to pomóc im mieć bardziej realistyczne, zdrowe i pozytywne oczekiwania wobec świata. Biedne wilki, patrzcie, jaką mają fatalną reputację! Spróbuj zmienić sposób, w jaki opisujesz te postacie, a efekt może Cię zaskoczyć.

Sztuka właściwego opisywania zachowań

Luis Cencillo był znanym filozofem i psychologiem. Lubił on wielokrotnie stosować koncepcję, która moim zdaniem jest bardzo praktyczna. Opiera się ona o coś w rodzaju „resemantyzacji”. Źródłem tego słowa jest semantyka, czyli lingwistyczne studium znaczenia. Oznacza ona zmianę opisu czegoś, aby uczynić opisywany obiekt lub aspekt bardziej elastycznym.

Na przykład, zamiast mówić, że dziecko jest dziwne i unika kontaktów z innymi ludźmi, możesz je resemantyzować (czyli opisać ponownie). Ale tym razem, jako nieśmiałe. Pomyśl o tym, jak trudno jest pozbyć się danej etykiety, kiedy już ją przypniesz! To tak, jak mówi psycholog Alberto Soler. Łatwo jest przypiąć etykietę czemuś lub komuś, ale znacznie trudniej jest ją usunąć.

Dziecko i matka

Aby to lepiej wyjaśnić, Alberto Soler często wykorzystuje metaforę opartą o etykiety na słoikach. Gdy przypniesz już dziecku jakąś etykietę (na przykład że jest nerwowe, złe, mądre, pomocne, niespokojne i tak dalej), trudno Ci będzie ją usunąć w przyszłości. Nawet jeśli zobaczysz coś, co będzie podważało słuszność Twojego wcześniejszego wyboru. Chodzi ogólnie rzecz biorąc o to, żeby uważać na etykiety, które nadajesz ludziom. A zwłaszcza dzieciom.

Zazwyczaj mamy tendencję do działania w sposób zgodny z różnego rodzaju etykietami lub osądami, które tworzymy sobie w maksymalnie uproszczony sposób. Mamy również tendencję do akceptowania takich etykiet utworzonych przez inne osoby. Henry Ford wypowiedział kiedyś naprawdę mądre i bardzo celne słowa:

„Niezależnie od tego, czy myślisz, że możesz, czy myślisz, że nie możesz – to i tak masz rację”.
-Henry Ford-

Kolejna pomocna historia

Jedną z opowieści, którą bardzo często przytaczam, aby wyjaśnić na przykładzie negatywne strony przypięcia danej etykiety lub roli, jest „Spacer Galtona”. Francis Galton był kuzynem Charlesa Darwina. Pewnego ranka poszedł do parku, myśląc sobie, że jest najgorszą osobą na świecie. Z nikim nie rozmawiał. Po prostu cały czas rozmyślał w swojej głowie, skupiając się na tym, jak okropnym człowiekiem jest.

Jak myślisz, co Francis Galton czuł w stosunku do ludzi, z którymi spotkał się podczas swojego spaceru? Większość osób, które mijał, odsuwała się od niego i patrzyła na niego ze strachem. To doprawdy zaskakujące, nieprawdaż? Taka jest właśnie siła etykiet.

Chcę zatem wrócić teraz do wyjaśnienia, dlaczego postać wilka tak naprawdę nie jest taka zła. W tym kontekście jestem przekonany, że nie ma czegoś takiego jak złe dziecko. Ale wciąż będziesz słyszeć ludzi mówiących „X jest złym dzieckiem” przez cały czas. Jednak zawsze przecież istnieje jakiś powód tego problematycznego zachowania.

Nie twierdzę tutaj, że powinieneś za wszelką cenę uzasadnić i usprawiedliwić tego typu zachowanie dziecka. Uważam, że powinieneś postępować dokładnie przeciwnie. Myślę jednak, że ważne jest, aby zrozumieć, dlaczego dziecko zachowuje się w ten właśnie określony sposób. Dlatego najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić ze swoimi dziećmi i uczniami, jest opisanie zachowań zamiast ich kwalifikowania lub etykietowania.

Poświęć chwilę na przemyślenie etykiet, których używasz wobec swoich dzieci. Przeanalizuj także konsekwencje, jakie takie posunięcia mogą mieć wykorzystując do tego celu postać wilka z Czerwonego Kapturka. Sposób, w jaki widzisz różne rzeczy, może sprawić, że także i one będą bardziej elastyczne, zdrowe i otwarte na świat.