Biały szum – czym jest oraz czy powinniśmy go słuchać?

· Październik 17, 2018

Wiele osób przyjęło nawyk zasypiania przy włączonym telewizorze. Upierają się, że jego dźwięk pomaga im szybciej zasnąć. Wyjaśnieniem tego fenomenu może być biały szum, który staje się coraz bardziej popularny.

Czym on jest? Aby najlepiej to wyjaśnić, dźwięk tła telewizora, kiedy nie jest on ustawiony na żaden program, to właśnie tzw. biały szum

Podobnie radio, na którym nie jest ustawiona żadna stacja. Można napotkać biały szum nawet w dźwięku, który wydaje klimatyzator. To, co te wszystkie rzeczy mają ze sobą wspólnego, to stały monotonny dźwięk. Wiele osób twierdzi, że jest on niezwykle relaksujący i uspokajający.

Neurobiolog Seth Horowitz wskazał na to, że „biały szum jest dosłownie ścianą akustyczną bez żadnych wzorów”. Twierdzenie, że pozwala nam zasnąć tak się rozpowszechniło, iż istnieją już technologiczne nowinki i aplikacje, które pomagają nam go wyprodukować.

„Noc jest najtrudniejszym czasem do tego, by być żywym.”

-Poppy Z. Brite-

Czy biały szum ma na nas korzystny wpływ?

Z biologicznego punktu widzenia wiemy, że biały szum maskuje lub pomaga nam ignorować hałas dobiegający z otoczenia. Jeśli pojawia się jakikolwiek inny bodziec dźwiękowy, najprawdopodobniej nie uaktywni on kory mózgowej podczas snu.

Innymi słowy oznacza to, że biały szum jest czymś w rodzaju niewidzialnej zasłony ochronnej. Funkcjonuje jako bariera przed innymi dźwiękami. Osoby, które mają tendencję do częstego budzenia się przez hałas dobiegający z otoczenia, nie mają problemu z zaśnięciem przy dźwiękach białego szumu.

Ekran symbolizujący biały szum

Powinniśmy pamiętać, że słuch jest jedynym zmysłem, który funkcjonuje podczas snu. Dzieje się tak dlatego, iż jest to niezbędne do przetrwania. Jeśli wszystkie zmysły byłyby „wyłączone”, nie byłoby sposobu na rozpoznanie niebezpieczeństwa.

Jednakże jest to jednocześnie wadą u osób, których uszy są bardzo wrażliwe na dźwięki słyszane podczas snu. Są ludzie, którzy budzą się kilka razy w nocy po usłyszeniu szczekania psa, samochodu lub rozmowy. W takich przypadkach biały szum pomaga zapobiegać takim sytuacjom oraz sprawia, że śpimy smacznie i spokojnie.

Zastrzeżenia do białego szumu

Chociaż tysiące osób na świecie upiera się, że biały szum jest świetnym sprzymierzeńcem snu, nie jest to naukowo potwierdzone. Jak dotąd nie zostały przeprowadzone dotąd żadne badania, które by potwierdzały lub podważały tą teorię. Mimo to, nie oznacza to, że nie ma głosów zastrzeżeń co do tej hipotezy.

Seth Horowitz powiedział, że na dłuższą metę słuchanie białego szumu mogłoby uszkodzić komórki rzęsate znajdujące się w naszym uchu wewnętrznym. Komórki te odpowiedzialne są za wychwytywanie dźwięku. Ten naukowiec sugeruje, że wydłużona ekspozycja na tego typu hałas zmusza komórki rzęsate do pracy na najwyższych obrotach. Konsekwencją tego jest to, że jeśli ulegną uszkodzeniu, naturalny proces regeneracji mógłby zostać zaburzony lub nie zadziałać w ogóle.

Mózg i neurony

Podobnie jak nie istnieje żaden naukowy dowód na korzyści płynące z białego szumu, w ten sam sposób nie ma badań, które potwierdzałyby, że takie korzyści nie istnieją. Wzrasta natomiast liczba osób na całym świecie, które słuchają białego szumu, by lepiej spać. Mówi się nawet, że biały szum jest bardzo skuteczny jeśli chodzi o małe dzieci lub koncentrację w nauce.

Inni natomiast zaczęli mówić o szumach o innym kolorze, na przykład „szumie czerwonym„. To dźwięk zbliżony do odgłosu oddalonego wodospadu. Jest równie monotonny oraz działa uspokajająco, lecz to dźwięk naturalny. Istnieje również „szum różowy”, który opisuje coś, co nie jest tak regularne, np. dźwięk deszczu. Wszystkie te szumy mają podobny efekt.

Problemy ze snem a biały szum

Niektórzy badacze sugerują, że zaburzenia snu nie powinny być leczone takiego rodzaju „sztuczkami”. Zaznaczają, że oprócz bezsenności, istnieje mnóstwo przyczyn problemów, które powinniśmy dogłębniej zbadać. Być może biały szum pomaga w zasypianiu, jednak nie rozwiązuje to problemów, które mogły spowodować zaburzenia snu.

Bezsenność to raczej nie zjawisko samo w sobie, lecz zewnętrzna oznaka głębszych problemów. W większości przypadków trudności lub niezdolność do zasypiania można ograniczyć do stanów niepokoju lub nierozwiązanych konfliktów. Dlatego, chociaż biały szum może być przydatny w rozwiązywaniu Twoich problemów ze snem, może jednocześnie utajniać symptomy większych zaburzeń.

Kobieta w łóżku

Prawdą jest, że brak snu może mieć straszliwe skutki. Nie tylko pogłębia nerwowość i depresję, ale również w znaczący sposób wpływa na zdrowie fizyczne. To dlatego nie wydaje się nierozsądnym unikanie tego typu „sztuczek”. Mimo to, są one oczywiście o wiele mniej szkodliwe niż stosowanie środków uspokajających lub akceptacja okresowej bezsenności.

Zapewne najmądrzejszą opcją byłoby znalezienie dobrego kompromisu. Jeśli biały szum rozwiązuje Twoje problemy ze snem, być może jest to dobry sposób na osiągnięcie odpoczynku. Jednocześnie nie powinniśmy zapominać, że pod powierzchnią mogą kryć się poważniejsze przyczyny takiego stanu, których nie powinniśmy ignorować. Mimo iż udało nam się „załatać” prawdziwy problem, powinniśmy próbować dojść do źródeł naszego niepokoju.