Traumy: nieotwarta puszka Pandory

Styczeń 9, 2019

Życie płynie jak opowiadane przez narratora, ale wiele wątków zostaje przerwanych przez wydarzenia, które w końcu zamieniają się w traumę (lub kilka traum). Jednak życie po prostu toczy się dalej. Traumy mają to do siebie, że na ich przyjęcie nikt nigdy nie jest w stanie się przygotować.

U osób, które przeżyły traumę zwykle żal lub poczucie winy powodują więcej cierpienia, niż w rzeczywistości spowodowało dane traumatyczne wydarzenie. Wiele osób codziennie przeżywa swoje traumy, przecz co ludzie tacy czują się wystraszeni, wściekli, zdezorientowani i pozbawieni kontroli. Są pewni, że mogli zrobić więcej, że mogli poświęcić więcej uwagi, może mogli wybrać inną drogę do domu.

Ci ludzie czują się źle, ponieważ w tamtej chwili nie zdołali przewidzieć przyszłości. Ponadto dotkliwie osądzają samych siebie i zastanawiają się, jak inaczej wszystko mogło wyglądać. Jednak tak naprawdę to martwy punkt: nic nie zmieni tego, co naprawdę się wydarzyło.

„Dopóki nie uświadomisz sobie tego, co podświadome, będzie to kierować Twoim życiem, a Ty będziesz nazywać to losem”.

-Carl Jung-

Traumy i cała prawda o nich

Traumy należą do przeszłości, ale blizny, które pozostawiają są głębokie, a czasem trwałe, warunkujące ludzkie myśli i zachowania. Na przykład dzięki technice Rorschacha odkryto, że ludzie, którzy przeżyli traumy, nakładają te przykre doświadczenia na wszystko, co ich otacza.

Innymi słowy, i jako uzupełnienie tego, co już powiedzieliśmy, traumy wpływają również na wyobraźnię, która gra kluczową rolę przy rozważaniu alternatywnych scenariuszy. Przykładem mogą być żołnierze na wojnie, którzy „czują, że żyją” tylko wtedy, gdy pamiętają o swojej traumatycznej przeszłości.

Kobieta z liśćmi na twarzy

Umysł, mózg i ciało

Pomaganie ofiarom traumy w opowiedzeniu ich historii jest ważne. Jednak nakłanianie ich i zmuszanie do tego nie spowoduje, że traumatyczne wspomnienia znikną. Aby nastąpiła zmiana, ciało musi nauczyć się, jak żyć rzeczywistością bez obawy o to, co już się stało.

Wiele badań wykazało, że osoby zaniedbane w dzieciństwie często doświadczają wrażeń pozbawionych przyczyny fizycznej. Na przykład słyszą przerażające głosy lub wykazują autodestruktywne lub agresywne zachowania. Nieprzetworzone fragmenty traumy są rejestrowane poza historią.

Kiedy osobie, która doświadczyła traumy zostaną pokazane bodźce związane z traumatycznym doświadczeniem, reaguje jej ciało migdałowate (centrum lękowe), włączając pewnego rodzaju sygnał alarmowy. Ta aktywacja wyzwala kaskadę nerwowych impulsów, które przygotowują ciało do ucieczki lub walki.

Zaprzeczanie traumie

Niektórzy zaprzeczają swoim traumatycznym doświadczeniom. Jednak ich ciało wciąż pamięta o wszystkim, w tym o zagrożeniach. W ten sposób człowiek uczy się ignorować wiadomości wysyłane przez obszary mózgu odpowiadające za emocje, ale system alarmowy ciała nadal działa.

Zaprzeczanie traumie sprawia, że ​​jej fizyczne efekty wyrażają się jako trudna choroba, taka jak fibromialgia i chroniczne zmęczenie. Leki mogą złagodzić dolegliwości i nieprzyjemne myśli. Należy jednak pamiętać, jak ważne jest leczenie traumy zarówno na poziomie psychicznym, jak i fizjologicznym.

„Niewypowiedziane emocje nigdy nie umrą. Zostaną pogrzebane żywcem i powrócą później w znacznie gorszy sposób.”

-Zygmunt Freud-

Kobieta, która doświadczyła traumy

Tragiczna adaptacja

Kilka badań próbowało odpowiedzieć na to samo pytanie: „Co dzieje się w mózgu osoby, która przeżyła traumę?”. Dr Lanius zapytał: „Co robi nasz mózg, kiedy nie myślimy o niczym konkretnym?”. Okazuje się, że w takich momentach zwracamy uwagę na siebie, osiągając maksimum samoświadomości.

Według niektórych badań nie nastąpiła aktywacja obszarów związanych z samoopostrzeganiem u pacjentów z zespołem stresu pourazowego i traumami z dzieciństwa. Jednak odnotowano niską aktywność w obszarze odpowiedzialnym za podstawową orientację przestrzenną.

Frewen i Ruth Lanius odkryli, że im bardziej oderwani są ludzie od swoich uczuć, tym mniej zauważają tę aktywację samopostrzegania. Innymi słowy, to pokazuje, że w odpowiedzi na traumę nauczyli się odłączać obszary mózgu, które przekazują uczucia i emocje związane ze strachem.

„Najbardziej przerażające jest całkowite zaakceptowanie siebie”.

-Carl Jung-

Zagrożenie dla „ego”

Podstawowy system „ego” jest podzielony między pień mózgu i układ limbiczny, który uaktywnia się, kiedy ludzie czują się zagrożeni. Intensywna fizjologiczna aktywacja towarzyszy uczuciu strachu i przerażenia.

Kiedy ludzie przeżywają swoją traumę, doświadczają tego samego paraliżującego i niepokojącego odczucia. Po traumie umysł i ciało aktywują się nieustannie, jakby znów miały stanąć w obliczu tego bezpośredniego zagrożenia.

Osoby, które przeżyły traumy mają wrażenie, że przeszłość nadal żyje w ich ciele, ponieważ wyraźne sygnały alarmowe nie gasną. Wielu z nich czuje chroniczny niepokój i postrzega wyłączenie się od tych emocji jako najprostszy sposób radzenia sobie ze zmianami sensorycznymi.

Często przeżywają ataki paniki i muszą adaptować się do świata zewnętrznego, czy to za pomocą narkotyków, leków czy zachowań kompulsywnych. Ich niezdolność do pozostawania w stałej relacji z własnym ciałem z upływem czasu wyjaśnia brak samoobrony, trudności w odczuwaniu przyjemności i sensu oraz wysoki wskaźnik rewiktymizacji.

  • Tambling, J., Caruth, C., & Roth, M. S. (1999). Trauma: Explorations in Memory. The Modern Language Review. https://doi.org/10.2307/3736129
  • Bacciagaluppi, M. (2011). The Study of Psychic Trauma. The Journal of the American Academy of Psychoanalysis and Dynamic Psychiatry. https://doi.org/10.1521/jaap.2011.39.3.525
  • Zepf, S., & Zepf, F. D. (2008). Trauma and traumatic neurosis: Freud’s concepts revisited. International Journal of Psychoanalysis. https://doi.org/10.1111/j.1745-8315.2008.00038.x