Smutek – poznaj jego 5 poziomów

· Grudzień 3, 2017

Czasem zostajemy w całości pochłonięci przez nieopisany smutek. W tej ciszy, przyciskając się twarzą do okna i chowając duszę do kieszeni. Nie wiemy, co co dokładnie powoduje nasz smutek, ale z pewnością możemy powiedzieć, że nie potrafimy wtedy stawić czoła tym dniom z takim samym entuzjazmem, co zwykle.

Więc co powoduje takie sytuacje? Nie chodzi nam o depresję, która jest czymś zupełnie innym. Mówimy o tych dniach, gdy przyrząd mierzący nasz humor pokazuje zero. Czasy, gdy oddalamy się od naszej rutyny i porzucamy swoje nadzieje.

„Nie możesz powstrzymać ptaków smutku przed lataniem dookoła Twojej głowy, ale jesteś w stanie powstrzymać ich przed gnieżdżeniem się w Twoich włosach.”

-Chińskie przysłowie-

Jedno jest pewne: smutek jest wiadomością, że powinniśmy się nauczyć go rozumieć, mimo iż nie jest stały. Aczkolwiek w czasach dziesiejszych nie pozwalamy sobie na smutek w żadnej postaci. Nie ma miejsca na tą emocję, która działa na nasz mózg niczym ściek.

Jesteśmy niemal zobowiązani do ignorowania tego uczucia i zachowywać się tak, jakby wszystko było w porządku. Tak, jakbyśmy mogli dostać Oscara dla najlepszego aktora roku za umiejętność pokazania, że jesteśmy odporni na rozczarowanie, frustrację i dyskomfort.

Jednak żadna osoba nie jest w stanie przez długi czas nosić tej ciężkiej zbroi. Mimo iż mamy dostęp do wszelkiego rodzaju informacji, książek i publikacji, dalej postrzegamy smutek jako coś patologicznego.

Więc rozwiążmy te mity, ponieważ smutek dla nas ludzi jest emocją naturalną. Powinniśmy to wreszcie zrozumieć, jak również fakt, że nie da się go wyleczyć poprzez frazę „Weź się w garść, to jest życie”. Smutek składa się z różnych warstw, które opiszemy poniżej.

Lis w lesie

1. Smutek jako znak ostrzegawczy

Smutek zawsze manifestuje brak energii. Ale nie docieramy do poziomu przygnębienia i bezruchu, którymi cechuje się depresja. Jest lżejszy i subtelniejszy. Odczuwamy potrzebę zamknięcia się w środku, co wywołuje poczucie apatii i niewytłumaczalnego zmęczenia.

Taka reakcja fizyczna jest odpowiedzią na działanie mechanizmu ostrzegawczego naszego mózgu. To sprawia, iż oddalamy się od bodźców w naszym otoczeniu, aby móc połączyć się z własnym wewnętrznym Ja. Musimy bardziej się zagłębiać w to, co nam przeszkadza, martwi nas lub denerwuje.

2. Smutek jako zasób oszczędnościowy

Bernard Thierry jest biologiem i fizjologiem, który przez lata zajmował się badaniem negatywnych emocji. Jego zdaniem, to uczucie powoduje w środku nas mały stan hibernacji.

Jesteśmy postawieni w stan gotowości, przenosimy się w miejsce bezruchu i introspekcji, abyśmy mogli nie tylko się zastanowić nad pewnym konkretnym wydarzeniem, ale również dlatego, by nasz mózg mógł się upewnić, że nie będziemy marnować energii na zadania, które w chwili obecnej nie są priorytetem.

Ważne jest, aby pokonać cierpienie skupiając się wyłącznie na sobie. Aczkolwiek nie zawsze zwracamy swoją uwagę na tę potrzebę oszczędzania energii. Ignorujemy to i wracamy do naszego życia codziennego, jak gdyby nic się nie stało.

3. Smutek jako samoopieka

Jest wielu psychologów, którzy lubią przedstawiać smutek jako emocję negatywną. W naszej obsesji na punkcie kategoryzowania każdego zachowania i zjawiska psychologicznego, czasem tracimy właściwą perspektywę.

Smutek nie jest czymś złym. Ale nie jest też zjawiskiem pozytywnym. To po prostu emocja, która pełni rolę mechanizmu ostrzegawczego. Mówi nam rzeczy najbardziej wartościowe i niezbędne, jak na przykład „Zatrzymaj się przez chwilkę, posłuchaj siebie, zadbaj o siebie, porozmawiaj z samym sobą i zrozum, co się z Tobą dzieje”.

Więc następnego razu, gdy przyjaciel, członek rodziny czy partner powie coś w stylu „Nie wie co się ze mną dzieje, jestem smutny”, ostatnią rzeczą, którą możesz im powiedzieć, jest fraza „Nie martw się, bądź szczęśliwy”.

Rysunek człowieka w górach

Lepiej użyć tej prostej frazy: „Powiedz mi czego potrzebujesz”. Coś takiego zachęci ich do zastanowienia się nad źródłem problemu. Wtedy bliska osoba będzie w stanie głębiej zrozumieć swoje prawdziwe potrzeby.

4. Smutek jako tęsknota

Smutek ma dziwny smak, ponieważ kołysze się gdzieś pomiędzy tęsknotą a melancholią. Jest to jakby uczucie braku czegoś. Sprawia, iż czujemy się zmiażdżeni przez sprzeczne emocje, poprzez pustą przestrzeń i nienazwane potrzeby. Natychmiast zaczynamy odczuwać rozpacz.

„Trudno udawać radość, gdy serce jest smutne”.

-Tibullus-

Ludzie często mówią, że smutek to najbardziej wytworny rodzaj wrażliwości na świecie. Zachęca ludzi do bycia bardziej kreatywnymi, pogrywać ze sztuką, muzyką lub pisać w celu ukierunkowania tych wszystkich przeciwstawnych uczuć.

Należy jednak pamiętać, iż choć smutek może choć może stanowić inspirację dla serca artysty, nikt nie może na zawsze pozostać w tej krainie tęsknoty, melancholii i pustki, gdzie nie ma nic oprócz emocjonalnej niedojrzałości.

5. Smutek jako strategia rozwoju psychologicznego

Na najwyższym szczeblu hierarchii potrzeb Abrahama Maslowa znajduje się samodoskonalenie. Nie możemy zapominać, że ten niemal doskonały szczyt rozwoju psychologicznego obejmuje takie podstawowe kwestie, jak poczucie własnej wartości i potęga emocjonalna.

Ludzie, którzy nie są w stanie zrozumieć powodów swojego smutku, lub którzy rozpadają się w ich obliczu, wybierają ścieżkę rozłączenia się i pozostawiają swoje potrzeby oraz własną tożsamość w rękach innych osób.

Zrozumienie własnych emocji i traktowanie siebie jako władcy swojego wszechświata w zasadniczym stopniu przyczynia się do osobistego rozwoju psychologicznego. Więc dobrym pomysłem będzie zaprzestanie kojarzenia smutku z takimi pojęciami jak słabość i wrażliwość.

Ponieważ za każdą osobą, która akceptuje i stawi czoła swojemu smutkowi, kryje się prawdziwy bohater.