Ojciec nigdy nie przestanie być ojcem, niezależnie od tego, co się dzieje

· Wrzesień 23, 2017

Rola ojca zmieniała się przez lata, a obecnie nie wydaje się być dobrze zdefiniowana. W przeszłości było jasne, jaką rolę ma ojciec w życiu rodziny. Miał zabezpieczać rodzinę finansowo i był tym, kto miał ostatnie słowo.

Ojciec był autorytetem, ale był mało zaangażowany w wychowywanie swoich dzieci i wykonywał znacznie mniej obowiązków domowych. Zdawało się, że taki stan rzeczy zapewnia ład i porządek.

Przez ostatnie dekady radykalnie zmienił się portret mężczyzny, a co za tym idzie, także ojca. Jest jednak coś, co się nie zmieniło – zarówno wtedy, jak i teraz każdy prawdziwy ojciec czuje się głęboko zaangażowany w sukces swojego dziecka.

„Zarządzaj domem, a poznasz cenę drewna i ryżu. Wychowaj swoje dzieci, a dowiesz się, ile jesteś winien rodzicom”.
-Przysłowie wschodnie-

Dawniej ojciec starał się wychować uczciwego i pracowitego człowieka, który stanie się produktywnym obywatelem. Dla porównania niektórzy ze współczesnych ojców postanowili wcielić się w rolę pewnego rodzaju „menadżera” dla swoich dzieci.

Chcą, aby ich dzieci stały się nie tylko dobrymi obywatelami, ale także aby dążyły do tego, aby stać się najlepszymi w swojej dziedzinie. Na przykład w sporcie.

Można to zauważyć szczególnie na trybunach każdego weekendowego turnieju dla dzieci. Ojciec zawsze tam jest, za kulisami, zarządzając swoim dzieckiem, aby mogło zostać najlepszym zawodnikiem.

Angażuje się w to tak bardzo, że cała jego uwaga dotycząca wychowania dziecka skupia się na tych celach, nawet dając podstawę wyrażaniu uczuć. To przykład rodzica, który marzy o sukcesie swojego dziecka. Do pewnego stopnia przestaje być ojcem, aby zostać jego trenerem.

Ojciec trzyma dziecko na ręku, prezentując je światu

Bezpośrednia i pośrednia presja wywierana przez ojca

Często zdarza się, że ojciec walczy, aby wyznaczyć różnice między wychowaniem dziecka odnoszącego sukcesy, a wychowaniem szczęśliwego dziecka.

W przeważającej części są to synonimy, dlatego w dobrej wierze koncentruje się na wychowaniu dzieci w kierunku osiągania sukcesów, zwłaszcza jeśli wymagają one rywalizacji.

To naturalne, że ojciec chce czuć się dumny z osiągnięć jego dzieci. Jednak czasem nie potrafi odróżnić własnego pragnienia od ich pragnień.

Dzieci na ogół chcą być powodem do dumy rodziców. W tym celu uczą się czytać ich uśmiechy i wyrażenia satysfakcji, gdy zdobywają medal, biegną szybciej, osiągną dany cel lub dostaną 6 ze sprawdzianu z matematyki.

Sprawianie, że ojciec czuje się dumny pozwala im czuć się pewnymi siebie. W ten sposób dzieci stają się podatne na wszelkie zgody i krytykę.

Syn leży na klatce piersiowej ojca

Zwykle, jeśli dziecko nie wyróżnia się w danej dziedzinie, pojawia się fala obojętności. Ojciec może nie obwiniać dziecka bezpośrednio, choć często tak robi. W każdym razie rzadko kiedy ukrywa swoje rozczarowanie. Co więcej zwiększa dystans między sobą a dzieckiem, które go rozczarowało.

Ojciec, któremu brakuje wykształcenia

Ojciec, który postępuje w ten sposób to w rzeczywistości małe dziecko, które chce usprawiedliwić siebie. Prawdopodobnie jest ofiarą podobnego stylu edukacji. Został kiedyś wystawiony na wysokie oczekiwania, ale nie był w stanie spełnić ich wszystkich.

Jego dziecko przypomina mu dziecko, jakim kiedyś był on sam. Ojciec chce naprawić to, co jemu się „nie udało”. Tą jedną rzecz, która powstrzymała go od stania się kolejnym „Messim” w drużynie, uczniem na szóstkę czy też biznesmenem z mnóstwem pieniędzy.

Czuje, że ma dług do spłacenia, a tym samym przenosi te niepowodzenia na własne dzieci. Robi to podświadomie i z najlepszymi intencjami. Jest przekonany, że chce, aby jego dziecko było lepsze niż on sam. W głębi serca, chce, aby jego dziecko miało lepsze życie.

Mała dziewczynka obejmowana przez ojca

Problem w tym całym równaniu polega na tym, że wykluczony jest kluczowy czynnik: prawdziwa miłość. Miłość, która potrafi uszanować proces, czas i błędy. To uczucie, które umożliwia akceptuję drugiego człowieka, tego, kim jest z całym jego pakietem sukcesów, błędów, triumfów i porażek.

Ojciec „menedżer” potrafi kochać bardzo głęboko, ale to nie czyni go mniej samolubnym. Taki ojciec bardziej martwi się o siebie i o swoje szczęście, niż o prawdziwe szczęście i dobre samopoczucie jego dziecka.

Po pierwsze ojciec musi dać dziecku silną, pomocną dłoń, którą może obdarzyć dziecko zaufaniem i pewnością. Pewnością, że niezależnie od okoliczności dziecko jest dla niego ważne i zasługuje na uznanie zarówno za osiągnięcia, jak i w każdym innym aspekcie życia.