Ketamina: nielegalny narkotyk mogący być antydepresantem

· Grudzień 3, 2018

Ketamina jest lekiem, o którym większość ludzi wie, że jest to narkotyk stosowany przez nastolatki na imprezach oraz inhibitor. To syntetyczny związek, który pojawił się po raz pierwszy w 1962 roku jako środek przeciwbólowy, aby pomóc rannym osobom na terenach, na których toczyły się walki. Weterynarze używają jej także jako środka uspokajającego dla koni.

W 2006 roku psychiatrzy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że ketamina ma również silne działanie przeciwdepresyjne. Ale głównym problemem jest to, że ma wyraźnie niebezpieczne skutki uboczne. Jeśli przyjrzysz się antydepresantom, zauważysz, że Prozac i jego pospolita wersja, fluoksetyna, zostały zastąpione przez inne leki bardziej specyficzne dla depresji.

Utrzymywanie kontroli nad tym, jak ludzie używają tych leków, zwiększyło ich moc, zmniejszyło skutki uboczne i sprawiło, że stały się bardziej ukierunkowanie. Istnieją, na przykład, leki przeciwdepresyjne trzeciej generacji, takie jak wenaksafina, które działają bardzo dobrze na depresję połączoną z ogólnym lękiem. Sprawiają one, że ​​pacjent czuje się bardziej chętny do wykonywania czynności, ponieważ dostarczają mu energii.

Mimo to 1 na 3 osoby z ciężką depresją nie reaguje na te zatwierdzone przez lekarzy terapie. W rzeczywistości w 75% przypadków występuje nawrót. Przy takiej perspektywie – czyż nie warto przyjrzeć się innym opcjom?

Depresja we współczesnym świecie

Mimo, że lubią milczeć na ten temat, nawet najbardziej znani aktorzy, muzycy i elita z Doliny Krzemowej nie mogą uciec od depresji. Nawet Andrés Iniesta wspomina o tym w swojej autobiografii, podobnie jak Bruce Springsteen. Niedługo depresja będzie główną przyczyną niepełnosprawności.

Kobieta z depresją.

Problem polega na tym, że nawet we współczesnych czasach, pomimo tych postępów, nadal nie dysponujemy interdyscyplinarnymi terapiami lub metodami, które byłyby zawsze skuteczne. Dlatego musimy poświęcić więcej czasu na badanie i odkrywanie nowych możliwości.

W dzisiejszym świecie stres łączy się z uczuciem smutku, a coraz więcej ludzi odczuwa brak połączenia ze światem. Jednak o depresji mówi się już od czasów Hipokratesa. A przez wiele lat powstało mnóstwo interpretacji tego, czym ona jest.

Ciężka depresja i zespól stresu pourazowego (PTSD)

Oprócz symptomów, takich jak zmiany snu i apetytu, apatia, smutek i drażliwość, osoby z ciężką depresją i PTSD często czują się poza kontrolą i oderwane od rzeczywistości. To prowadzi do desperacji. Nie ma znaczenia, czy coś powoduje to, czy nie; depresja danej osoby może oderwać ją od tego świata.

Selektywne inhibitory wychwytu serotoniny (takie jak prozac) i terapie behawioralno-poznawcze wydają się najlepszym sposobem na zapewnienie osobom z depresja lepszej sytuacji. Szczególnym jej rodzajem, który jest najlepszy dla większości ludzi, jest „aktywacja behawioralna”.

Mężczyzna z tabletką w ustach.

Wydaje się, że leki tylko poprawiają objawy w przypadku bardzo ciężkich, nietypowych lub wegetatywnych rodzajów depresji. Leczenie farmakologiczne samo w sobie tak naprawdę nie wykazuje żadnych korzyści psychologicznych. Nie wydaje się więc bardzo atrakcyjną opcją, a tym bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę wszystkie efekty uboczne. Ale zdarzają się chwile, gdy taki sposób działa, nawet jeśli nie wiemy dokładnie dlaczego.

Efekt dysocjacyjny odróżnia ketaminę od fluoksetyny

Jak powiedzieliśmy wcześniej, najczęstszymi środkami przeciwdepresyjnymi są selektywne inhibitory wychwytu serotoniny, które działają w neuronach presynaptycznych, co sprawia, że ​​są bardziej obecne w mózgu. Sprawia to, że uczucie przyjemności pozostaje na dłużej. To z kolei sztucznie aktywuje mechanizm „szczęścia” w Twoim mózgu poprzez stymulację głównego neuroprzekaźnika z nim związanego.

Ale nie wszystkie przypadki ciężkiej depresji ulegają poprawie pod wpływem tych leków. Często zdarza się, że ich efekty uniemożliwiają ludziom rozpoczęcie terapii psychologicznej. Jaką rolę może w tym wszystkim odgrywać ketamina?

Ketaminy nie można podawać bez ścisłej kontroli medycznej. W rzeczywistości przeprowadza się sporo badań, które pokazują zaskakujące rezultaty używania jej we właściwych dawkach. Rewolucyjna ich część polega na tym, że próbuje się wyłowić cząsteczkę, która niesie z sobą pozytywne, silne i szybko działające efekty. Chodzi o to, aby pozbyć się części powodującej większość skutków ubocznych.

Ketamina i jej wzór.

Jeśli porównasz ją z innymi lekami przeciwdepresyjnymi, okazuje się, że ketamina działa szybciej i silniej. Ale ten syntetyczny związek ma również bardzo szybko działające efekty halucynacyjne i dysocjacyjne.

Ketamina – oddzielna rzeczywistość

Kiedy dana osoba czuje, że może ponownie zmierzyć się ze światem pod wpływem ketaminy, może to być spowodowane tym, że widzi po jej zażyciu odrębną rzeczywistość. Wygląda na to, że to halucynacyjne doświadczenie aktywuje zmysły osoby tak bardzo, że odczuwa ona znacznie więcej. Dlatego na ich nieprzyjemne wspomnienia nie ma w tej „nowej rzeczywistości” miejsca.

Może rzeczywistość i założenia, które w niej kreujemy, powodują, że ludzie chorują. Może to właśnie niszczy nasze emocjonalne mechanizmy obronne i daje nam ograniczoną wizję, w której widzimy tylko zamknięte drzwi. Niezależnie od tego, jak na to spojrzysz, faktem jest, że depresja staje się coraz większym wyzwaniem. Czy ketamina może być częścią rozwiązania?