Cisza – czasem lepiej jest się po prostu nie odzywać

Kwiecień 6, 2018 w Psychologia 4 Udostępnione
Kobieta z gramofonem

Mawiają, że cisza to sztuka, która karmi wiedzę. Cisza rzeczywiście okazuje się czasem najlepszym wyjściem. Pozwala nam trafnie odpowiedzieć, przerwać rozmowę zdającą się nie mieć większego sensu i nie komentować tego, co nie zasługuje na opinię. Cisza pogłębiona głębokim oddechem zdaje się zatem stanowić doskonałe rozwiązanie w wielu sytuacjach. 

Co ciekawe wielu psychoterapeutów ciszę postrzega u swoich pacjentów jako wskaźnik postępu odbywanej terapii. Dla wielu może się to wydawać dziwne, ponieważ generalnie postrzega się terapię jako narzędzie służące czynnej wymianie myśli za pomocą słów. Nic tu sobie jednak nie zaprzecza, ponieważ słowa stanowią medium pozwalające energii robić swoje: uspokajać, budzić, odnawiać.

„Cisza jest przyjacielem, który nigdy nie zdradza”

-Konfucjusz-

Czym jest cisza?

Jednakże nagły epizod ciszy, w którym dana osoba nic nie mówi przez jakiś czas, może nabrać powietrza, stanowi nieraz decydujący czynnik. W pełni zdaje sobie wtedy sprawę z towarzyszących jej emocji, to chwila, w której zdaje sobie sprawę z tego, że to, co czuje jest dla niej czymś nowym.

Cisza to również chwila na zsynchronizowanie myśli z emocjami. W chwilach takich jak te, przeszłość zostaje gdzieś z boku i nie ma znaczenia. Dlaczego? Ponieważ dana osoba skupia się wyłącznie na tym co tu i teraz.

Czasem cisza działa niczym budzik dla świadomości, jest czymś doprawdy wyjątkowym. Służy nam nie tylko pomaga nam lepiej zarządzać szczegółami, ale również pozwala na lepszy kontakt z naszym wnętrzem. Pozwala przestać skupiać się na tym, co robimy, pozwala po prostu być. Poruszamy więc doprawdy głęboki i ciekawy temat. Informacje z tej dziedziny mogą się nam więc okazać bardzo przydatne i pożyteczne w naszej codziennej rutynie.

Zderzenie mózgów

Dlaczego dominuje nas umysłowy hałas?

Żyjemy w kulturze hałasu. Niekoniecznie musi się to odnosić do poziomu dźwięków w naszym otoczeniu takich jak te powstające na skutek wzmożonego ruchu ulicznego, działalności fabryk czy nigdy nie cichnącego szumu miasta. Mowa raczej o hałasie mentalnym, o nieustannym oddziaływaniu czasem zupełnie ze sobą sprzecznych emocji.

To swego rodzaju mentalny dysonans, który nie tylko sprawia, że nie możemy skupić się na rozmowie z tym, kto stoi na przeciw nas, ale również skutecznie uniemożliwia nam skupienie się na własnym wnętrzu. Jesteśmy zdominowani przez zupełnie inny rodzaj komunikacji.

To zbyt entuzjastyczny głos, który zupełnie nie pozwala nam odpocząć, po prostu nie robi sobie przerwy. Widzimy to często u polityków, czy na firmowych zebraniach, gdzie ten, kto zachowuje ciszę postrzegany jest jako niezdecydowany lub nie mający w sobie charyzmy.

Co ciekawe eseista i dziennikarz George Michelsen Foy przeprowadził badanie mające na celu wykazanie, że w kulturze zachodniej osoba, która przed udzieleniem odpowiedzi milczy, uważana jest za niegodną zaufania lub podejrzaną.

Tak więc nasze rozmowy najczęściej opierają się na słowach, które nie zostały wcześniej przepuszczone przez żaden filtr, ani umysłowy, ani emocjonalny. Zapominamy o tym, że zarządzanie językiem, jakiego używamy, słowami, które wychodzą z naszych ust stanowi dowód inteligencji. Właśnie na tym etapie tak istotne znaczenie odgrywa cisza.

Zatrzymaj się więc na chwilkę, aby odnaleźć siebie. Zatrzymaj się i pomyśl co czuje druga osoba. Nie ma nic złego w tym, że w trakcie rozmowy pozwolisz sobie na chwilę ciszy, na to, by złapać oddech i pomyśleć. Być może to, co powiesz po krótkiej pauzie będzie stanowić doskonałą radę, rozwiązanie czyjegoś problemu. A może stanie się kluczowym punktem w rozmowie, która pozwoli odzyskać przyjaciela?

Krople

Wiele zastosowań ciszy

George Bernard Shaw mawiał, że „cisza jest najdoskonalszą wypowiedzią mającą okazać pogardę„. Tak dochodzimy do drugiej strony medalu. Stosując ciszę należy zachować ostrożność. Musimy dobrze opanować sztukę jej stosowania, wiedzieć jak używać jej w kontekście innych wypowiedzi.

Cisza stanowi więc doskonałe narzędzie jeśli chodzi o umiejętność zarządzania własnymi emocjami, pozwalające skupić się na tym co tu i teraz. Dzięki niej jesteśmy w stanie udzielać bardziej trafnych odpowiedzi na cudze i własne pytania.

„Kto nie potrafi przebywać w ciszy, nie potrafi rozmawiać”

-Ausonio-

Przedsiębiorca, badacz i prelegent Luis Castellanos porusza ten temat w książce pod tytułem: „La ciencia del lenguaje positivo” (w tłumaczeniu: Wiedza o pozytywnym języku). Cisza jest pauzą dla nas samych. Pozostawanie w ciszy jest czymś nieodzownym. Wydaje się być nieocenione, gdy na przykład po długim dniu spędzonym w pracy stajemy w progu naszego domu.

Tak prosta czynność jak wzięcie głębokiego oddechu i pozwolenie sobie na chwilę ciszy pozwala skutecznie oddalić od siebie cały nagromadzony stres i niepokój, którego nie powinniśmy wnosić ze sobą do domu.

Powinniśmy pamiętać również, że cisza może w naszych relacjach z innymi działać jako narzędzie pozwalające odcinać niepożądane jednostki. Innymi słowy dzięki niej pozostają przy nas wyłącznie wartościowe osoby. Słowa są tym, co nas wychowuje, co leczy, co pozwala budować mosty. Słowa są tym, co pozwala zapuszczać korzenie i wzmacniać nasze więzi. Słowa pozytywne, nacechowane empatią i bliskością.

Drzewo - cisza

Cisza nie służy do karania dzieci

Powinniśmy być tez w pełni świadomi, że cisza nie stanowi dobrego narzędzia do wymierzania kary nieposłusznym dzieciom. Odsyłając dziecko do jego pokoju najczęściej podsycamy jedynie negatywne emocje,. Te z kolei się w nim kumulują. O wiele lepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest zadbanie o odpowiednią komunikację, o właściwe korygowanie.

Czym jest dla Ciebie cisza? Rób z niej dobry użytek, bo to doskonałe narzędzie. Zbuduj z niej swój własny pałac, w którym gości spokój, gdzie możesz zastanawiać się nad przeżywanymi emocjami, gdzie uspokoisz swój umysł i odnajdziesz w nim najbardziej stosowne i najpiękniejsze na daną chwilę słowa.

WIĘCEJ DLA CIEBIE