Stan niepokoju – 5 mitów, które powinieneś znać

· Lipiec 5, 2018

Stan niepokoju to trudne do zniesienia uczucie. Co ciekawe, choć na jego temat wiemy już całkiem sporo, nadal zdarza nam się wierzyć w zwyczajne mity, które niektórzy podają jako pewnik. Co gorsza mity te nie pomagają w żaden sposób tym, którzy zmagają się z uczuciami, jakie niesie ze sobą stan niepokoju.

To oczywiste, że nikt nie wybiera sobie choroby. Ale kiedy się już na nią zapada, nie jest łatwo znieść irracjonalnych komentarzy i zachowań otoczenia. A te właśnie wywodzą się z różnych mitów, o których czasem słyszymy.

W tej kwestii nie brakuje ruchów społecznych, które nie wahają się stawać w obronie praw chorych, nie boją się też głośno i otwarcie poruszać kwestii, które jeszcze do uznawano raczej za temat tabu.

W dziele pod tytułem „Ja nie wybrałem sobie choroby” podejmuje się próbę otwartego zaprezentowania sytuacji, którą przeżywa każdego dnia wiele osób. Walczą one z depresją, chorobą aktywną dwubiegunową, stresem pourazowym, a także niepokojem. Co ciekawe, osoby te są w jakiś sposób obwiniane przez społeczeństwo, choć przecież nie wybrały sobie takiej czy innej choroby.

Stan niepokoju stanowi nieodłączną część natury człowieka, czyni nas jednocześnie więźniami gdy możliwość staje w konflikcie z rzeczywistością, a także wtedy, gdy teraźniejszość popada w obsesję z powodu przyszłości.

-Kierkegaard-

Stan niepokoju – o tym jak jest postrzegany

Wizualizowanie problemu i nadawanie mu rozgłosu jest kwestią niezwykle ważną. Stawia się je na pierwszym miejscu, ponieważ większość społeczeństwa znajduje się w powszechnym stanie nieświadomości jeśli chodzi o tego typu zaburzenia. Na tej podstawie budują się problemy takie jak powszechne odrzucenie i kierowanie się uprzedzeniami.

Zachowania takie nie pomagają osobie, która usiłuje wiedzieć co się z nią dzieje, co więcej sprawiają, że wiele osób w najbardziej decydujących chwilach nie zdobywa się na szukanie pomocy. W ten sposób z problemu o niewielkiej jak dotąd skali powstaje problem chroniczny, aż w końcu prowadzi to do poważnych zaburzeń i chorób, które nie są już tak łatwe do opanowania.

Z tego względu tak wiele uwagi powinniśmy przykładać do społecznej świadomości, do tego, aby posługiwać się jasną terminologią, a także dostrzegać omawiany problem i tworzyć środowisko ułatwiające skorzystanie z pomocy.

Człowiek uciekający przed własnym cieniem

W dalszej części artykułu przybliżymy więc kilka mitów dotyczących niepokoju, które wciąż możemy usłyszeć w dzisiejszych czasach.

1. Stan niepokoju – rezultat braku chemicznej równowagi?

Wielu profesjonalistów wciąż uznaje, że stan niepokoju wyłącznie stanowi rezultat braku równowagi chemicznej, do której doszło w mózgu. Trzeba jednak przyznać, że nie jest to do kompletne spojrzenie na omawiany problem. Dlaczego?

Ponieważ stosowane w tej sytuacji lekarstwa pozwalające zwiększyć produkcję serotoniny i poprawę samopoczucia pacjenta nie rozwiązują problemu. Poprawiają sytuację tylko wtedy, gdy ich przyjmowanie nie zostanie przerwane. Tak więc w wielu przypadkach przywrócenie chemicznej równowagi nie rozwiązuje ostatecznie problemu. Leczenie musi być uzupełnione.

2. Jeśli rodzice zmagali się z problemem, stan niepokoju dopadnie również mnie

To inny popularny mit dotyczący niepokoju. W rzeczywistości stany te nie mają nic wspólnego z zależnością genetyczną. Czynnik dziedziczenia może oczywiście w jakiejś mierze zwiększyć podatność danej osoby na stany lękowe czy niepokój, nigdy jednak nie jest czynnikiem determinującym.

Kobieta - stan niepokoju

3. Stan niepokoju powstaje, bo „coś w życiu robisz źle”

Niepokój stanowi jedno z najpopularniejszych zaburzeń umysłowych. Wpływ, jaki wywiera na życie danej osoby jest nieopisany, chaotyczny i niszczący. Jeśli więc ktoś z otoczenia wmawia choremu, że cierpi, ponieważ „coś w życiu na pewno robi źle”, dokłada jedynie drwa do ognia. Przyczynia się do tego, że jego stan będzie jeszcze trudniejszy do opanowania.

Przede wszystkim powinniśmy pamiętać, że niepokój w pewnym sensie stanowi element ludzkiej natury. Jednakże w pewnych okolicznościach i pod wpływem działania określonego środowiska zmienia się sposób, w jaki na ten objaw reagujemy. Niektóre osoby czasem po prostu nie są w stanie stawić mu czoła w takiej mierze, w jakiej byłoby to potrzebne.

4. Jestem kłębkiem nerwów, niepokój stanowi moją naturę

To kolejny z często słyszanych mitów. Wiele osób uważa, że stan niepokoju nie jest przejściowy, ale wynika z ich osobowości. Z tego też powodu nawet nie myślą o tym, by w konstruktywny sposób nauczyć się stawiać mu czoła. Uważają, że nic nie może odmienić ich stanu.

Trzeba jednak zmienić punkt widzenia i spojrzeć na tę kwestię w bardziej zrównoważony sposób. Wszyscy możemy zmieniać nasze podejście i reakcję na towarzyszące nam emocje. Możemy zmienić sposób reakcji i pracować nad wprowadzeniem nowych zwyczajów, dzięki czemu nauczymy się opanowywać sytuację.

Odrzucony ludek

5. Stan niepokoju ustępuje na skutek głębokiej relaksacji

Na zaburzenie jakim jest stan niepokoju nie ma rozwiązań, które działają jak ręką odjął. Wymagają raczej długotrwałej pomocy. Należy przy tym wziąć pod uwagę kilka istotnych czynników:

  • Traktowanie niepokoju wymaga długotrwałej pracy psychologa, ale przede wszystkim samego pacjenta.
  • Leczenie zakłada, że pacjent opanuje liczne strategie i będzie je stosował już zawsze, a nie jedynie do chwili, w której poczuje poprawę.
  • Co więcej leczenie nigdy nie zakłada pojedynczej linii walki, ale problemem należy się zajmować w sposób złożony. Wśród narzędzi mogących stanowić o poprawie stanu pacjenta wymienić można między innymi: głęboką relaksację, psychoterapię, zmianę codziennych nawyków, medytację, uprawianie sportu czy praktykowanie hobby.

Podsumowując, głęboka relaksacja może stanowić pomoc, należy jednak podjąć kompleksowe działania mające na celu całkowite zażegnanie problemu. W rzeczywistości niewiele razy będziemy potrzebować więcej narzędzi mających na celu opanowanie sytuacji i przywrócenie nam spokoju wewnętrznego, ukojenie strachu i nastawienie się na konstruktywne rozwiązanie pojawiających się trudności.

Mętlik w głowie

Liczne mity dotyczące niepokoju sprawiają, że często zostaje znacznie utrudniony profesjonalny proces terapeutyczny, który mógłby ostać z powodzeniem przeprowadzony. Nie powinniśmy przy tym zapominać, że niepokój ostatnimi czasy przybrał tak wielkie rozmiary, że można go określać mianem epidemii. Coraz częściej pojawia się też w najmłodszym przedziale wiekowym.

Nie ulega więc wątpliwości, że warto się na jego temat nieco dowiedzieć i nie brać udziału w rozpowszechnianiu ogólnie przyjętych mitów. Dzięki temu łatwiej będzie udzielić skutecznej pomocy tym, którzy będą jej potrzebować.