Depresja to nie tylko smutek, ale i drażliwość

· Październik 7, 2017

Depresja to nie tylko intensywny oraz niekończący się smutek. To również stan umysłu zwany „byciem w studni”, kiedy brak nam nadziei oraz motywacji. W rzeczywistości, depresja nie wyraża się wyłącznie poprzez smutek, ale też poprzez drażliwość. 

Tak. Nieważne jak dziwne wydaje się to stwierdzenie, ale osoba w depresji niekoniecznie musi wydawać się smutna. Czasem wykazuje tylko częste zdenerwowanie, frustrację oraz brak stabilności emocjonalnej.

Narzekanie, huśtawka nastrojów, dyskomfort, ból fizyczny, itd. To wszystko może zastąpić smutek w wyrażaniu emocjonalnych problemów, takich jak depresja.

Moglibyśmy więc powiedzieć, że okazywanie gniewu, agresji, irytacji oraz „autorytarne” zachowania są czasem krzykiem dochodzącym z tego ciemnego tunelu, jakim jest depresja.

owad w butelce

Depresja – drażliwość to też jej kryterium diagnozy

Według kryteriów zarówno najnowszej wersji Diagnostycznego podręcznika zaburzeń psychicznych (DSM-5) oraz Międzynarodowej klasyfikacji chorób (ICD-10), diagnoza kliniczna depresji może być postawiona jeśli dana osoba, przejawia między innymi drażliwość zamiast smutku.

Oznacza to, że posępna osoba, która okazuje nieustającą złość, tendencję do reagowania napadami gniewu i przesadną frustracją na drobnostki, obrażająca innych – może być pogrążona w depresji. 

Dzieci oraz nastolatkowie mogą raczej przejawiać pewną chwiejność i drażliwość niż smutek czy apatię. Musimy odróżnić to od przypadłości zwanej „wzorem rozpuszczonego dziecka„, która również przejawia się frustracjami i częstym poirytowaniem.

Mimo wszystko należy podkreślić, że sam smutek nie jest wystarczającym kryterium, by została zdiagnozowana depresja. Potrzeba również innych czynników, by stan osoby określić jako patologiczny, podobnie sprawa wygląda z drażliwością.

Aby postawić diagnozę według wspomnianego systemu klasyfikacji, te dwa czynniki w pewnej intensywności są niezbędne, jednak nie wystarczające. Dlatego musimy wziąć pod uwagę, iż nie wystarczy być smutnym lub wściekłym, aby chorować na depresję.

gniewna kobieta

 Smutek oraz drażliwość to stany emocjonalne, które są niesprawiedliwie traktowane

Smutek oraz drażliwość same w sobie są zdrowymi stanami emocjonalnymi. Mają na celu nas informować, że istnieje coś, co nam przeszkadza lub nas rani. Stają się patologiczne, kiedy zniekształcają nasze życie oraz na długi czas upośledzają naszą sferę osobistą, społeczną oraz profesjonalną.

Z drażliwością musisz być zwykle ostrożny, ponieważ z jej powodu wszystko co robimy staje się negatywnym doświadczeniem. Natomiast niekończący się cień braku stabilności może być niezwykle niszczący.

Łatwe tracenie opanowania, złośliwe komentarze, bycie nietolerancyjnym, okazywanie zniecierpliwienia, zdenerwowanie, okazywanie wzburzenia, niestosowne reakcje, oddalanie się od pewnych ludzi ze względu na swoje nieprzyjemne i negatywne zachowanie, itd.

To wszystko wskazuje na to, że coś jest nie tak z naszym życiem i czas zacząć działać. 

zachmurzona głowa

Zatem gniew czy drażliwość, która pojawia się w tym samym momencie, co depresja, to sposób na wyrażanie tego, co czujesz. Powiedzmy, że osoba w depresji ma uczucie bycia uciskaną, tak jakby nosiła szal ważący tonę zaciśnięty wokół swojej szyi.

To sprawia, że dopada ją jeszcze głębsza depresja, szalik zaciska się coraz mocniej. Zaczyna popadać ona w czarną otchłań. Pokazuje to niestabilność przez jaką muszą przechodzić osoby w depresji oraz związane z nią trudności dnia codziennego.

Zatem dzięki tej małej dawce energii na jaką pozwala jej złowieszczy szal, osoba w depresji zdolna jest tylko jeść i spać. Oto ciężar cierpienia, które równa się duszącej rzeczywistości smutku czy irytacji, zależnie od człowieka i momentu.